wtorek, 30 kwietnia 2019

Sensacja

Jest wielu świadków którzy potwierdzają, że zabór zwierząt w nocy 3 maja 2018 roku był nielegalny.

Takie zeznania złożyły m. In.  osoby wysłane przez wójta do zaboru psów.

Potwierdzają, że zarówno psy, jak i owce były u mnie zdrowe i dobrze odżywione.

Konfederaci wygrajcie wybory i 
uratujcie moje zwierzęta!

Wczorajsza wyprawa do sądu


Wczoraj wcześnie rano byłam bardzo, bardzo zaspana, zupełnie nieprzygotowana do tego wyjazdu. Trzeba było w piecu napalić, wykąpać się, umyć rower, spakować dokumenty i ruszyć.

Zanim wyruszyłam, niestety mimo, że Brunhilda pożyczyła mi na autobus - autobus uciekł i musiałam rowerem jechać do Olecka.

Co prawda próbowałam wynająć taksówkę za jaja, ale miałam pecha, bo pan taksówkarz dosłownie kwadrans przed moim telefonem kupił 40 jaj i nie chciał moich 40 jaj. Także do Olecka dotarła rowerem już bardzo późno.

O 12:00 byłam w sądzie i już nikogo nie było na mojej sprawie, chociaż w zawiadomieniu miałam informację, że przesłuchania mają być do 14:00.
Ale ten wyjazd nie mógł być wyjazdem zmarnowanym, więc wyjęłam przywiezione dokumenty i je poskładałam w biurze podawczym. Są już w aktach.

Ledwo zdążyłam podjechać do prokuratury i tam też złożyłam pisma moje. Teraz zadaniem prokuratorów będzie nadanie biegu sprawom, co trzeba będzie monitorować, bo widzę, że nie są skorzy do procedowania spraw, w których jestem poszkodowana.

Nie zajęli się też sprawą znęcania nad moimi zwierzętami przez Wąsewicza, który moje konie i kozy, owce rozjezdzał traktorem, kładem i motorem.
Powinni wnioskować o odebranie Wąsewiczowi wszystkich zwierząt, a nie pastwić się nad niewinną Indianką, której ukradziono i zamęczono stado zwierząt.

Tak byłoby sprawiedliwie, ale prokuratura Olecka nie ma pojęcia, co to jest sprawiedliwość. Ten organ jest jedynie narzędziem lokalnych, nieczystych rozgrywek.

Indianka







Po deszczu coraz bardziej zielono


Po obfitym deszczu łąki się zazieleniły - trawa coraz bujniej rośnie.
Mam 11 hektarów ogrodzonych łąk do wypasania zwierząt, a moje zrabowane zwierzęta są poutykane u obcych, nieprzyjaznych ludzi.
Indianka

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Nie ma zakazu posiadania zwierząt - kury i koty bezpieczne

Sąd odrzucił wniosek Elżbiety HIENY Kozłowskiej o wydanie świętej Indiance i wielkiej miłośniczce zwierząt zakazu posiadania zwierząt 
 
O ten parszywy zakaz zabiegał także podły prokurator Truchan z oleckiej prokuratury.
Spotkałam go później na schodach w prokuraturze. Lazł w dół, a ja siedziałam na piętrze na sali i pisałam wniosek.
Zawołałam po nazwisku, bo coś mnie tknęło, że to ten typ. Odwrócił się i potwierdził, że to on.
A to pan wnioskował, aby mnie pozbawić wszystkich zwierząt?
Nawet się nie zmieszał! Podziwiam kompletny brak sumienia.
 
Polsce potrzebne są narodowe prokuratury, obsadzone przez narodowców, bo narodowcy mają sumienie, poczucie honoru i zmysł moralności i etyki.
 
Głosujcie na Konfederatów! Potrzebujemy w Polsce normalne, przyzwoite, ludzkie instytucje i organy dbające o dobro człowieka, jako wartości najwyższej. 
 
 
Ja z kolei wnioskowałam o wykluczenie hieny z postępowania jako rzekomo poszkodowanej. Czym poszkodowanej, ja się pytam? Ukradła mi stado owiec i kóz plus psy i zmarnowała owieczki i kózki. I ona śmie się stawiać w pozycji "poszkodowanej"???
 
Niestety, ponoć nie da się ze względów formalnych wykluczyć bandytki. SZKODA.
 
Indianka
 
 

niedziela, 28 kwietnia 2019

Elżbieta Kozłowska z fundacji Molosy Adopcje to hiena




Elżbieta HIENA Kozłowska
z fundacji Molosy Adopcje

 to terrorystka i bandytka, oszustka, naciągaczka,
manipulantka, oszczerczyni, 
stalkerka i hejterka, 
która żyje z krzywdy wyrządzanej
niewinnym hodowcom i ich bezbronnym zwierzętom.

Do tej pory zarobiła na moich zwierzętach 30.000 zł
wyłudzając te pieniądze od darczyńców
na rzekome "ratowanie zwierząt z Auschwitz".


Ani złotówki nie przeznaczyła na zwierzęta, które ukradła mi i męczy poza moim gospodarstwem poutykane w różnych szemranych dziuplach.



Sprawdziłam stan jej jawnych zbiórek, poza nimi ma jeszcze niewidoczne w internecie wpłaty - wprost na konto od rozmaitych darczyńców z portali internetowych, gdzie wstawia swoje tyle patetyczne, co kłamliwe, oszczercze teksty.

Pierwsza zbiórka niby na moje zwierzęta, a tak na prawdę do jej kieszeni:

WSPARŁO 105 OSÓB

8 200 zł (100%)

To są wpłaty na ten moment na drugiej zbiórce rzekomo na moje zwierzęta, a tak na prawdę do jej prywatnej kieszeni do przeżarcia, bo ona żyje z darowizn naiwnych ludzi.  

WSPARŁO 400 OSÓB
17 132 zł (85,66%)

BRAKUJE JESZCZE 2 868 ZŁ


Elżbieta HIENA Kozłowska łącznie oszukała ponad pół tysiąca ludzi, wyłudzając od nich datki rzekomo na pomoc dla moich zwierząt, podczas, gdy żadna pomoc nigdy nie była udzielona żadnemu mojemu zwierzęciu, bo trudno nazwać rabunek pomocą. 

Nigdy nie kupiła paszy, suplementów, ani leków moim zwierzętom, nigdy nie sprowadziła do nich weterynarza, by je leczył. Nigdy nie opłaciła kowala. To oszustka i naciągaczka. Zrabowane przez nią zwierzęta trzyma w gorszych warunkach, niż miały u właścicieli, na co wskazuje wygląd konia, który po roku czasu u niej wygląda jak kościotrup.

Izabella INDIANKA Redlarska

Po deszczu będzie trawa rosła

Wreszcie porządnie popadało. Po deszczu będzie trawa rosła. 😎
Ogrodu nie trzeba podlewać :)


Agresja wobec chrześcijan musi w Polsce zostać zduszona w zarodku


Agresja wobec chrześcijan
musi w Polsce zostać
zduszona w zarodku.

autor twitta: Krzysztof Bosak, wiceprezes Ruchu Narodowego, jeden z liderów Konfederacji.

(kandydat do EuroParlamentu w majowych wyborach 26 maja 2019 z ramienia KONFEDERACJI)

Omamiony elektorat

Polski elektorat narodowy, katolicki głosuje na sługów Izraela, czyli na PiS,  który stosuje retorykę narodową, patriotyczną - po to by omamić Polaków.
Retoryka jest patriotyczna, ale czyny są antypolskie jak w Pruchniku, Oświęcimiu. PiS dogadza Żydom kosztem Polaków.

To szokujące, że elektorat polski, katolicki, patriotyczny, narodowy głosuje zamiast na partie narodowe na partię pro żydowską czyli na PiS.

To musi być skutek ogromnych manipulacji medialnych. Ci poczciwi ludzie naprawdę wierzą, że głosują na partię, która jest pro polska,  która chce ich dobra. Wyborcy są wprowadzani w błąd.

Platforma, Nowoczesna, Wiosna to partie sługów Berlina.
To jest stronnictwo niemieckie.

PiS to stronnictwo żydowskie.

Konfederacja to stronnictwo polskie.

Każdy patriota polski powinien głosować na stronnictwo polskie czyli na Konfederację.

Indianka

sobota, 27 kwietnia 2019

Zakwitły drzewka owocowe


Ślicznie zakwitły moje drzewka owocowe ❤



Dzisiaj cały dzień w ogrodzie spędzony na pracach ogrodowych.
Ogródek powoli się zapełnia roślinami.

Indianka ogrodowa

Fałszywy profil na Facebooku

Fałszywy profil na Facebooku:
uwaga pojawił się na Facebooku fałszywy profil niby mój.
Już go zgłosiłam do wycięcia.

Jacek WILK bez ogródek pyta rząd o 447 i notatkę Michalkiewicza! 26 kwie...




Nic dziwnego, że rząd PIS nie obchodzi krzywda hodowców skoro sam z własnej woli chce przekazać terytorium Polski obcym, wrogim nam Żydom.

Żydzi zrobią nam tutaj drugą Palestynę. Czeka nas brutalna I krwawa okupacja.

Już teraz partie i media narodowe czyli te jedyne dbające o interes Polski i Polaków są pod ścisłą obserwacją służb i mają miejsce różne, dziwne zdarzenia typu włamania, dziwne przesłuchania, a w internecie rozbudowana rosnąca cenzura zamykająca usta patriotom polskim. 

Atak ministra Brudzińskiego na ludzi w Pruchniku wpisuje się w tę narastającą okupację. Władze zwalczają odwieczne polskie tradycje tylko dlatego, że nie podobają się one Żydom.

Rząd PIS jest na usługach Izraela. Dla nas Polaków jest przewidziany parszywy los niewolników: uciśnionych, sterroryzowanych, poniewieranych.

Jacek Wilk, który wypowiada się w sejmie na powyższym video to poseł Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy. Kandyduje do europarlamentu. Myślę, że warto oddać na niego głos, gdyż ma odwagę zadawać trudne i niewygodne pytania - pytania dotyczące zagrożenia polskiej racji stanu.

Indianka


Jacek Wilk (ur. 17 sierpnia 1974 w Kocinie) – polski polityk, adwokat i ekonomista. Kandydat w wyborach prezydenckich w 2015, poseł na Sejm VIII kadencji.


Jest absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie. W 1998 ukończył studia magisterskie na kierunkach międzynarodowe stosunki gospodarcze i polityczne oraz finanse i bankowość w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej, a w 1999 studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Kształcił się również na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, w Szkole Międzynarodowego Prawa Podatkowego (poziom I i II) w Veldhoven w Holandii (od 1998 do 1999), a w 2001 ukończył podyplomowe studia prawnicze w ramach stypendium holenderskiego Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie[1]. Od 2001 do 2005 odbywał aplikację adwokacką w Warszawie, a następnie rozpoczął studia doktoranckie w Kolegium Gospodarki Światowej SGH. Pracował w warszawskich oddziałach firm konsultingowo-audytowych, a następnie w warszawskich kancelariach adwokackich. W 2005 założył własną kancelarię adwokacką. W 2010 rozpoczął pracę jako audytor systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji. W tym samym roku został także wykładowcą Izby Adwokackiej w Warszawie[2].

W maju 2011 przystąpił do Kongresu Nowej Prawicy. W 2012 zasiadł w radzie głównej tej partii, był także jej sekretarzem generalnym i naczelnym jurystą. 26 października 2013 został wiceprezesem KNP (formalnie pełnił tę funkcję przez niespełna rok[3]). W wyborach parlamentarnych w 2011 bez powodzenia kandydował z listy KNP do Sejmu w okręgu kieleckim (dostał 422 głosy)[4], a w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 startował również bezskutecznie w okręgu warszawskim[1].

4 lutego 2015 został ogłoszony kandydatem Kongresu Nowej Prawicy na prezydenta RP (po cofnięciu rekomendacji dla Janusza Korwin-Mikkego, który zdecydował o założeniu własnej partii)[5]. W przeprowadzonych 10 maja wyborach zajął 10. miejsce wśród 11 kandydatów, zdobywając 68 186 głosów, co stanowiło 0,46% głosów ważnych[6].

Ponownie został wiceprezesem KNP[7]. W lipcu tegoż roku objął funkcję reprezentanta ruchu organizowanego przez Pawła Kukiza na województwo świętokrzyskie[8], a w październiku 2015 wystartował z listy Kukiz’15 do Sejmu. Uzyskał mandat posła VIII kadencji, otrzymując 2420 głosów[9]. 16 listopada 2015 został członkiem sejmowych Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Ustawodawczej[10].

W listopadzie 2017 przeszedł z KNP do partii Janusza Korwin-Mikkego Wolność[11]. W lutym 2018 wystąpił z klubu Kukiz’15, zostając posłem niezrzeszonym[12]. W tym samym roku został zarejestrowany jako kandydat do sejmiku mazowieckiego, jednak wycofał się ze startu[13]. W listopadzie 2018 współtworzył koło poselskie Wolność i Skuteczni[14]. W marcu 2019 został przewodniczącym powstałego z jego przekształcenia koła poselskiego Konfederacja[10].

Niebawem rocznica grabieży mojego stada owiec i kóz


Niebawem rocznica grabieży moich owiec i kóz przez Fundację Molosy Adopcje pod wodzą Elżbiety Kozłowskiej.

Ta kobieta ukradła mi zdrowe,  zadbane stado 50 owiec i kóz, a następnie oddała je w nieodpowiedzialne ręce, w złe ręce, które doprowadziły do zagłady mojego stada.



Teraz łąki świecą pustkami.  Brak wszystkich moich zwierząt. Efekt działalności zorganizowanej grupy przestępczej wspieranej ustawowo przez PiS.


PiS nie zabezpieczył w ustawie o ochronie zwierząt podstawowych praw i interesów hodowców i rolników doprowadzając tym samym do skandalicznych rabunków.

Wystarczyło dać w ustawie o ochronie zwierząt zapis, że żadna fundacja nie może wywieźć zwierząt bez zgody właściciela, a ewentualna pomoc zwierzętom musi być udzielana na miejscu w gospodarstwie, w obecności właściciela zwierząt i weterynarza przez niego wytypowanego. Takie zapisy w ustawie bardzo by pomogły zlikwidować patologię: mataczenia fundacji i kradzieże zwierząt.

Poza tym,  w końcu właściciel musi mieć zachowane podstawowe prawo decydowania o swoim inwentarzu, o swoich zwierzętach. Jeżeli właściciela nie stać na karmienie zwierząt, brakuje mu paszy bądź utrzymywanie zwierząt jest nierentowne, lub zmienia profil gospodarstwa, właściciel nie musi oddawać zwierząt do fundacji, lecz może je sprzedać do rzeźni i na nich zarobić lub spożytkować mięso na własne potrzeby.

Prawdziwa pomoc dla zwierząt powinna wyglądać zupełnie inaczej niż to wygląda obecnie. Właściciele zwierząt, którzy mają problemy finansowe i mają problem z leczeniem bądź karmieniem zwierząt powinni mieć możliwość bezpiecznego zgłoszenia się do fundacji, aby ona zorganizowała pomoc na miejscu.

Ten prosty zapis zapobiegłby bezczelnemu plądrowaniu gospodarstw pod pretekstem rzekomego ratowania zwierząt. Nagle okazałoby się że 90%  zwierząt jest zdrowe, w dobrej kondycji i nie ma potrzeby ich ratować.

Obecnie fundacje pseudo prozwierzęce wywożą wszystkie zwierzęta jak leci, wszystkie zdrowe, zadbane zwierzęta są wywożone, a następnie są manipulowane, doprowadzane do odpowiedniego stanu wyniszczenia, który ma świadczyć o tym, że wymagały pomocy, która ma uzasadniać zabór.

3 Maja 2018 roku w środku nocy ekoterroryści wywieźli moje stado owiec i kóz i od tamtej pory ja zwierząt nie widzę, a oni i owszem i robią z nimi co chcą.

Mataczą, manipulują materiałem dowodowym, fałszują dokumentację weterynaryjną. Wystawiane są bezwartościowe opinie biegłych na podstawie sfałszowanej dokumentacji weterynaryjnej i kłamliwych opinii osób zamieszanych w kradzież mojego mienia.

Stałym elementem agresji wobec hodowcy jest bezwzględny hejt i mowa nienawiści inicjowana i rozkręcana przez fundację i beneficjentki kradzieży zwierząt oraz klakierki.

Elżbieta Kozłowska manipuluje przekazem, by wywołać falę nienawiści do niewinnego hodowcy. Manipuluje zdjęciami i żongluje oszczerczymi tekstami. Tworzy łzawe, wstrząsające opisy oraz wytwarza płaczliwe filmy przedstawiające hodowcę i jego hodowle w fałszywym, skrajnie negatywnym świetle.

To działanie ma na celu zastraszenie i przytłoczenie hodowcy, rozkręcenie wielkiego hejtu i histerii by zaszczuć hodowcę, a jednocześnie wycisnąć ze współczujących zwierzętom darczyńców liczne i wysokie wpłaty na konto fundacji, która zarabia na tych zbiórkach krocie.

Fałszywe informacje rozpowszechniane przez Kozłowską mają na celu wyłudzenie pieniędzy podczas zbiórek - na rzekomo skrzywdzone zwierzęta.

Kozłowska wzbudza falę nienawiści do bezbronnej osoby, która jest blokowana na wszystkich portalach, by nie mogła się bronić.

To jest skrajna patologia i po prostu przestępczość zorganizowana pod auspicjami PiSu.

PiS jako partia socjalistyczna nie szanuje ani właścicieli zwierząt, ani własności prywatnej i tym samym przyczynia się do tragedii wielu hodowców i właścicieli zwierząt.

Konfederacja jako polskie stronnictwo patriotyczne, szanujące własność prywatną, szanujące właścicieli - jest jedyną alternatywą wyborczą dla wszystkich hodowców, rolników i właścicieli zwierząt, którzy chcą się czuć bezpiecznie w swoim własnym domu, ze swoim zwierzęciem.

Moje stado przed kradzieżą:

Piękne, różnorodne, bogate futra, które zaczęłam już strzyc nożycami.
Tyle dobra mi zmarnowali :(((

https://owczawelna.blogspot.com/2016/08/moje-stado-owiec.html

Pod niniejszym adresem znajdują się  filmy z mojego Ranczo na których są widoczne moje zadbane zwierzęta w różnych okresach czasu od początku maja 2018 kiedy to zostałam okradziona przez zorganizowaną grupę przestępczą na czele z Elżbietą Kozłowską,  prezeską fundacji Molosy Adopcje.

https://www.youtube.com/playlist?list=PLf8mofkstclEVetxx9kj1jQwWpd5kP6FR

Filmy potwierdzają bardzo dobry stan zdrowia i odżywienia moich zwierząt na mojej farmie i zadają kłam oszczerstwom złodziejskiej fundacji Molosy Adopcje, która ukradła mi zdrowe i zadbane stado owiec i kóz i je wymordowała.

Naturalistyczna hodowczyni koni, owiec. kóz:
Izabella Redlarska, Rancho de Rebelle, Czukty 1, 19-420 Kowale Oleckie, Woj.Warmińsko-Mazurskie, tel. http://ranchoderebelle.blogspot.com/

Q&A| Lubilem jeździć ostro, połamałem swoją deskę - K. Bosak o sporcie

piątek, 26 kwietnia 2019

Q&A - pytania i odpowiedzi: Krzysztof Bosak jakiego nie znacie

Koniożerca z Mazur pokaże jeszcze pazur!


Koniożerca z Mazur pokaże w poniedziałek swój ostry pazurrrr :)

Dnia 29 kwietnia 2019 roku, godzina 9.00, sala nr 1

rozprawa karna

II K 624/18

Sąd Rejonowy w Olecku

Izabella INDIANKA Redlarska
 contra
Elżbieta HIENA Kozłowska

Serdecznie zapraszam uczciwych rolników i hodowców na to interesujące widowisko :)

Nauczę was, jak bronić siebie i swojego inwentarza 
przed hienami z pseudo fundacji pro zwierzęcych.

Do zobaczenia w poniedziałek - Indianka :)


Rzetelny opis działalności Elżbiety Kozłowskiej reprezentującej Fundację Molosy Adopcje



Działania Elżbiety Kozłowskiej mają charakter stricte zarobkowy. Ta pani nie kieruje się ani dobrem zwierzęcia, ani tym bardziej dobrem hodowcy, którego traktuje wyjątkowo parszywie i w sposób chamski i przemocowy. 

Potrafi napadniętego hodowcę zastraszać, wyzywać, terroryzować, włamuje się hodowcy do domu, plądruje go, kradnie dokumentację zwierząt i pieniądze. 

Elżbieta Kozłowska działająca pod przykrywką fundacji Molosy Adopcje, posługując się hejtem, napaścią, kradzieżą, wyłudzeniem, mataczeniem, fałszowaniem - przejmuje cudzą własność, zasłaniając się ustawą o ochronie zwierząt, ale robi to nielegalnie.

Robi nielegalne odbiory. To co robi, to jest co najwyżej "odbiór" pozorowany, albowiem w rzeczywistości jest to napad rabunkowy. 

Izabella INDIANKA Redlarska


Darowizna kur i kotów

26.04.2019 Czukty, Rancho de Rebelle



OŚWIADCZENIE

Niniejszym oświadczam, iż z dniem 26 kwietnia 2019 roku,
darowuję wszystkie moje kury i koty dla Niemki Anji Weidner i przekazuję pod jej opiekę.

Izabella Redlarska

Ogródecek - moja krwawica 😅

Poprzez krew i pot powstaje z wolna mój śliczny ogródek. Idzie marudnie, bo Indii nie czuje się za bardzo, ale idzie.






Nie czuję się dobrze

Niestety nie mogę dzisiaj pracować umysłowo, a tyle papierów przede mną do przerobienia! Mam co najmniej 10 pism procesowych do napisania przed tą rozprawą 29 kwietnia 2019. Tylko 3 dni zostały do sprawy. Na sprawie nie liczy się to co masz do powiedzenia, bo i tak protokolant zapisuje tylko to, co sędzia chce zapisać  w protokole z rozprawy. Trzeba mieć wcześniej przygotowane pisma ze swoją prawdą i złożyć je podczas sprawy lub przed.

Tymczasem krwawię i mam kłopoty z koncentracją.
Zjem śniadanie i idę do ogrodu dotlenić się i trochę popracować. Na razie nici z pisania pism, choć muszę przyznać, że i tak jestem wydajna, mimo złego samopoczucia. Zarysowałam sobie 10 zagadnień do opisania.  Teraz tylko je rozwinąć i je opracować.

Rozkojarzona Indianka

Pytaj u źródła jak chcesz poznać prawdę



Czy ktoś mi to może wytłumaczyć? To zbieg okoliczności?

http://ogloszenia.re-volta.pl/szukam-konia-fenix-podlaskie-warminsko-mazurskie/o/54999/
Szukam konia arabskiego. Urodzony w kwietniu 2011 roku a sprzedany w sierpniu 2013roku. Sprzedany był jako ogier. Pojechał ponoć w okolice Kowal Oleckich w Warmińsko Mazurskim. Dalej nie znam jego historii. Nie posiadał paszportu, jak widać był gniady, ale siwial. (Rodzice są siwi)
Miał szyta nogę, powinna zostać dosyć spora blizna na wewnętrznej stronie prawego, przedniego nadpecia.
Proszę o jakieś info jeśli ktoś widział konia.

Ja ci mogę wyjaśnić.  To nie jest moje ogłoszenie. Nie znam tego konia i nigdy nie był na moim gospodarstwie.  Jeśli informacja jest prawdziwa, że pojechał w okolice Kowal Oleckich to mógł być hotelowany u kolegi wójta w Lakielach.
Z tego co słyszałam to marny los spotkał araby z tej hodowli. Ponoć głodowały i były sprzedawane na mięso. Na pierwszy ogień szły ogierki.

Indianka


Rozmowa głupiej z głupszą na revolcie:

Larabarson
Cień na śniegu ten Fenix z ogłoszenia to jeden z siwych arabów,  w których posiadaniu była kiedyś Redlarska. Szczęściem się ich pozbyła, przehandlowując za siano.

 Cień na śniegu
Aaaaa, czyli to ona dała to ogłoszenie? I po go teraz szuka jak się pozbyła? Tęskni?  hihi

Dziękuję za wyjaśnienie  kwiatek


Ciemny jak tabaka w rogu cieniu na śniegu, za co dziękujesz larabarson?Przecież to kłamczucha. Ona nie wie o czym pisze. Ja tobie tutaj wyjaśniłam sprawę z tym ogłoszeniem i mi ten kwiatek się należy i podziękowania.

Indianka

czwartek, 25 kwietnia 2019

Zawiadomienie o mataczeniu Kozłowskiej w sprawie mojej suki Amarii oraz próbie wyłudzenia jej ze schroniska w Bystrym


Prokurator Wojciech Miron
Prokuratura Rejonowa w Olecku
Olecko, Sembrzyckiego 18
Tel: (87) 621-79-20
Fax: (87) 621-79-21
pr.olecko@suwalki.po.gov.pl


Zawiadomienie o mataczeniu Kozłowskiej w sprawie mojej suki Amarii 
oraz próbie wyłudzenia jej ze schroniska w Bystrym





Oto moja psina ze mną podczas spaceru:


Decyzji o odbiorze zwierząt nie ma

Kozłowska z fundacji Molosy Adopcje wywiozła moje zwierzęta bez żadnego tytułu prawnego. Wójt nie wydał decyzji o odbiorze zwierząt. Sąd nie wydał wyroku o odbiorze zwierząt.  Kozłowska to złodziejka.

Żaden śmieć z pseudo fundacji pseudo prozwierzęcej nie ma prawa sterylizować mojej Amari

Ani ja, właścicielka psa rasy owczarek środkowoazjatycki o imieniu Amari,
ani hodowca FCI, który wyhodował tę sukę - żadne z nas nie zgadza się na sterylizację mojej suczki.

Suczka nie jest ciężarna, ani zagłodzona, ani chora, ani zabiedzona, ani źle traktowana - jak bezczelnie kłamie oszustka i wyłudzaczka cudzego mienia - Kozłowska.

Mój pies wróci do domu, choćbym miała pozwać o to cały świat.

Na razie pies jest bezpieczny w solidnym schronisku w Bystrym i żadna cwana fundacyjna szmata nastawiona na łatwy zysk, nie wyłudzi mojego psa ze schroniska, albowiem pies ma właściciela i ma dom.

Indianka

Rząd PiS nas nie broni przed wyłudzeniami Żydów




To, co rząd robi w sprawie 447 (a czego właściwie nie robi), to jest rzecz zdumiewająca.(…) W żaden sposób wypowiedzi pana Pompeo i pani Mosbacher nie spotkały się ze zdecydowaną repliką ze strony polskiej. To przedłużające się milczenie jest bardzo niepokojące, ponieważ ono może wskazywać, że istnieje wola polityczna, żeby te roszczenia po prostu realizować – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.
W ostatnich tygodniach z ust przedstawicieli Stanów Zjednoczonych popłynęły słowa nawołujące do tego, aby polski rząd poczynił postępy w kwestii „restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu”. W takim tonie podczas konferencji bliskowschodniej wypowiedział się sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Później upomniała się o to również ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.
Strona polska wykazuje niezrozumiałą bierność wobec wypowiedzi i działań polityków amerykańskich w tej kwestii – zwrócił uwagę Robert Winnicki.
– To, co rząd robi w sprawie 447 (a czego właściwie nie robi), to jest rzecz zdumiewająca, dlatego że już grubo ponad rok temu, kiedy ta ustawa była procedowana w Kongresie USA, na moją interpelację do MSZ odpowiedziano w ten sposób, że rząd polski nie przeciwdziała tej ustawie. Ta ustawa to jest jednak bardzo poważne zagrożenie – dziesiątkami, jeśli nie setkami miliardów dolarów nienależnych odszkodowań, roszczeń, które środowiska żydowskie w USA wysuwają pod adresem Polski. Potrzeba tutaj stanowczych działań, potrzeba było tych działań już na etapie, kiedy ta ustawa była procedowana w Kongresie. Nie było takich działań. (…) W żaden sposób wypowiedzi pana Pompeo i pani Mosbacher nie spotkały się ze zdecydowaną repliką ze strony polskiej. To przedłużające się milczenie jest bardzo niepokojące, ponieważ ono może wskazywać, że istnieje wola polityczna, żeby te roszczenia po prostu realizować  – ocenił rozmówca Radia Maryja.
Zarówno szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz, jak i szef KPRM Michał Dworczyk są zdania, że ustawa 447 nie pociągnie za sobą żadnych skutków prawnych. Problem w tej kwestii polega jednak nie na skutkach prawnych, a na skutkach politycznych – zaznaczył prezes Ruchu Narodowego.

Szkoły sprywatyzować, rozwiązać MEN

Bym chciała żeby wybory do europarlamentu, a potem do sejmu wygrała Konfederacja, bo tam są konkretni, zdecydowani, nietuzinkowi,  fajni ludzie.

Indianka

Korwin-Mikke: Szkoły sprywatyzować, rozwiązać MEN


https://www.rp.pl/Edukacja/190429717-Korwin-Mikke-Szkoly-sprywatyzowac-rozwiazac-MEN.html

Muszę ochłonąć

Tyle się dzieje, że człowiek nie nadąża z tymi zawiadomieniami.
Muszę ochłonąć. Najlepiej przy pracy w ogrodzie.
Napisane dziś dwa pisma.

Jeszcze co najmniej jedno zawiadomienie zaległe mnie czeka.
Wszak Deruchowski ukradł mi klacze.

Zrobię sobie teraz parogodzinną przerwę na miłe sercu prace ogrodowe, a wieczorkiem, wzmocniona tlenem i przyjemnymi zajęciami, dokończę, to co zaczęłam, bo wszak nie można pozwolić, by koniokrad bezkarnie śmiał mi się w twarz.

Indianka

Zawiadomienie o kradzieży mojego kozła i kozy oraz znęcaniu się nad moimi kozami przez "sąsiadów"







Prokurator Wojciech Miron
Prokuratura Rejonowa w Olecku
Olecko, Sembrzyckiego 18
Tel: (87) 621-79-20
pr.olecko@suwalki.po.gov.pl
Fax: (87) 621-79-21


Zawiadomienie o kradzieży mojego kozła i kozy oraz 
znęcaniu się nad moimi kozami przez "sąsiadów"


W dniu 10 kwietnia dowiedziałam się, że 2 moje dwie kozy porzucone przez Fundację Molosy Adopcje pod lasem we wsi Czukty błąkają się samotnie po polach i poszłam je zabrać.

Złapałam kózkę i zaprowadziłam ją na moją ziemię, gdzie ją uwiązałam i poszłam do domu po linkę i obrożę dla niej. Gdy wróciłam kózka została ukradziona na moich oczach przez Karola Wąsewicza, Karola Naruszewicza i pracownika od Wąsewicza.

Kózka została ulokowana przez nich w bagażniku samochodu osobowego i wywieziona w głąb pola Naruszewicza. Poszłam za nimi odebrać moją kózkę.

Niestety była zamknięta na klucz w bagażniku i nie mogłam jej uwolnić.

Zobaczyłam tych trzech mężczyzn jak polują na mojego kozła, który wcześniej chodził w stadku cieląt.

Złodzieje polowali na mojego kozła i wyizolowali go od stada cieląt. Zagnali go na bagno stwarzając zagrożenie dla jego życia i zdrowia. Prześladowali go tak, że wszedł w głąb bagna z którego ledwo się wydostał.

Chciałam kozła zabrać, ale Wąsewicz straszył mnie policją i więzieniem, wykonywał gwałtowne ruchy. Bałam się o siebie, dlatego opuściłam teren I zawiadomiłam policję. Policja z OLECKO odmówiła interwencji.

Wnoszę by złodziei nie przesłuchiwała policja z Olecka ani z Suwałk, bo w Suwałkach na policji pracuje brat Wąsewicza, a Policja z OLECKO dwukrotnie okradła mnie i mataczy oraz kłamie na potęgę. Policjanci z Komendy Olecko ewidentnie działają na moją szkodę.

Oświadczam, że w niniejszej sprawie będę występować w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

W załączeniu fotografie z
10.04.2019 godz. 12.51

Wąsewicz Karol, Naruszewicz Karol, pracownik Wąsewicza zagnali mojego kozła na niebezpieczne bagno stwarzając tym samym zagrożenie dla jego zdrowia i życia.

Naturalistyczna hodowczyni koni: Izabella Redlarska, Rancho de Rebelle, Czukty 1, 19-420 Kowale Oleckie, Woj.Warmińsko-Mazurskie, tel. 511945226, http://ranchoderebelle.blogspot.com/

Wniosek o zwrot zwierząt wywiezionych w dniu 8 kwietnia 2019









Wójt Locman i
Rada Gminy Kowale Oleckie
KOMISJA SKARG, WNIOSKÓW I PETYCJI
Kościuszki 44
19-420 Kowale Oleckie
Województwo Warmińsko-Mazurskie
gmina@kowaleoleckie.eu
locman@kowaleoleckie.eu, skarbnik@kowaleoleckie.eu



Wniosek o zwrot zwierząt wywiezionych 
w dniu 8 kwietnia 2019


Wnoszę o zwrot zwierząt wywiezionych z mojego gospodarstwa w dniu 8 kwietnia 2019.

Nie było podstaw do wywiezienia koni, ani innych zwierząt z mojego gospodarstwa na mocy ustawy o ochronie zwierząt, gdyż żadne zwierzę nie było w stanie agonalnym, żadne nie było zagłodzone, ani chore. Żadnemu mojemu zwierzęciu nie groziła śmierć, a tylko w przypadku zagrożenia śmiercią na mocy ustawy o ochronie zwierząt może fundacja wywozić bez decyzji administracyjnej i bez wyroku sądowego.

Na farmie była i jest pasza, woda, lizawki solne, zboże oraz troskliwa opieka właścicielki.

Nie ma żadnego powodu, dla którego moje konie zostały wywiezione do szkółki jeździeckiej pod Poznaniem z wyjątkiem zarobkowego, który nie jest zgodny z zasadami działania fundacji pro zwierzęcych.

Wnoszę o nie zatwierdzanie odbioru tymczasowego i zwrot moich zwierząt na moją ziemię.

W załączeniu zdjęcia wykonane w dniach 27 marca, 31 marca, 3 i 5 kwietnia 2019.

Data wykonania każdego zdjęcia jest widoczna w pliku każdego zdjęcia.
Jak widać konie nie były skrajnie zagłodzone, ani umierające, a pasza w żłobie była.

Przypominam, że rok temu wywieziono z mojego gospodarstwa zdrowe stado owiec i kóz, które następnie w ciągu kilku miesięcy doprowadzono do zagłady.
Oznacza to, że moje konie są w tej chwili tak samo zagrożone, jak były zagrożone owce i grozi im tak samo śmierć jak moim owcom, które umierały zagłodzone przez rabusiów poza moim gospodarstwem.

Zwierzęta są wywożone po to, żeby mataczyć w dokumentacji weterynaryjnej, żeby fałszować ją. Gdyby podejście do sprawy moich zwierząt było uczciwe, to zostałyby zbadane przez weterynarza na miejscu i zaleciłby ewentualne leczenie na miejscu.

Kobieta, która ukradła moje konie w tej chwili mataczy, ma wpływ na weterynarzy, ma pieniądze żeby korumpować weterynarzy, żeby pisali jej takie opinie o stanie zdrowia moich zwierząt jakie jej będą pasowały.

Naturalistyczna hodowczyni koni: Izabella Redlarska, Rancho de Rebelle, Czukty 1, 19-420 Kowale Oleckie, Woj.Warmińsko-Mazurskie, tel. 511945226, http://ranchoderebelle.blogspot.com/



środa, 24 kwietnia 2019

Słowianie Narodem Wybranym – Polska rozszerzy granice swoje. Wizja Teresy Neumann | Tajne Archiwum Watykańskie, czyli Wielka Pobudka Słowian

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/08/01/polska-rozszerzy-granice-swoje-wizja-teresy-neumann/

Koziołek ledwo wydostał się z bagna


Zagnany przez złodziei na bagno mój kozioł o mało nie utonął w bagnie. Cudem udało mu się przebrnąć na drugą stronę bagna. Chciałam go zabrać, ale Wąsewicz mi wygrażał i straszył mnie policją.
10.04.2019 godz.12.46

Nie liczy się dobro zwierzęcia, tylko zebranie jak najwięcej pieniędzy dla fundacji


Zastanawia mnie, w jakim celu ktoś opracował takie ustawy, wg których, Polka nie może zbierać pieniędzy na swoje chore dziecko, a fundacja może, Polka nie może zbierać pieniędzy na swoje chore zwierzę, a fundacja może.

Czy ktoś się kiedykolwiek zastanawiał, w jakim celu robione są takie właśnie ustawy, w takiej formie i z takimi ograniczeniami?

W praktyce wychodzi na to, że

Nie liczy się dobro dziecka lub zwierzęcia, tylko zebranie jak najwięcej pieniędzy dla fundacji.

Z tego co widzę, to zarówno fundacje pro zwierzęce, jak i pro dziecięce działają w podobnie nieuczciwy sposób, będąc organizacjami szemranymi, mataczącymi, kradnącymi pieniądze pochodzące ze zbiórek.

Indianka

Brak zestawień finansowych, błędne przedstawianie stanu konta dziecka, problemy z refundacją, doprowadzanie rodziców do stanów lękowych – to doświadczenie kilku rodzin, które współpracowały lub współpracują z Fundacją Rycerze i Księżniczki. – Cała zbiórka na leczenie chorej na raka córki nie kosztowała mnie tyle nerwów, co współpraca z panią prezes fundacji - mówi jedna z mam. – Do tej pory mam tak, że dopada mnie skurcz żołądka i ogromny stres, gdy widzę od nich e-maila. Ręce mi się trzęsą – dodaje.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2018 roku przeprowadziłem wywiad z Katarzyną Socik-Drewnowską, mamą 4,5-letniej Bianki, u której w 2016 roku wykryto zaawansowanego siatkówczaka. Chciałem pokazać historię dziecka, któremu udało się pokonać koszmarną chorobę. Kilka dni później otrzymałem od kobiety e-mail, który był rozpaczliwym wołaniem o pomoc.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/cienie-fundacji-rycerze-i-ksiezniczki/v7qfqk8

Wniosek o zwrot mojego psa rasy owczarek środkowoazjatycki o imieniu Amarii

Rada Gminy Kowale Oleckie
KOMISJA SKARG, WNIOSKÓW I PETYCJI
Kościuszki 44
19-420 Kowale Oleckie

Województwo Warmińsko-Mazurskie
gmina@kowaleoleckie.eu,
locman@kowaleoleckie.eu, 
skarbnik@kowaleoleckie.eu


Wniosek o zwrot mojego psa rasy
 owczarek środkowoazjatycki o imieniu Amarii

Moje kury pozbawione przez Elżbietę Kozłowską naturalnych obrońców czyli moich psów zostały zaatakowane przez lisa.

Wczoraj wieczorem to jest 23 kwietnia 2019 lis podszedł pod kurnik w pobliże pasących się na łące kur i zaatakował jedną z nich. Na ratunek rzucił się kogut.

Dzielny kogucik walczył z lisem, obronił i uratował kurę, ale nie miał szans w nierównej walce z większym od siebie i silniejszym drapieżnikiem.

Zanim wyskoczyłam z domu i dobiegłam, waleczny kogutek już był śmiertelnie pogryziony.

Szybki i czujny pies, gdyby był nadal na mojej farmie zdążyłby dobiec szybko i pogonić lisa i uratowałby koguta. Ba, lis w ogóle by nie podszedł tak blisko, bo suka Amarii już z dużej odległości wypatrywała lisy i je wściekle i głośno oszczekiwała, także nie śmiały podejść bliżej i atakować kur.

Także na skutek debilnej ingerencji kretynki z fundacji Molosy Adopcje moje kury zostały narażone na śmierć przez zagryzienie. Złożę stosowne zawiadomienie w tej sprawie w prokuraturze.

Od dziś kury zamknięte w kurniku i nie wypuszczam ich dopóki na farmę nie wrócą moje psy.

Wnoszę o zwrot moich psów na moje gospodarstwo albowiem są tutaj niezbędne.

Zamykanie kur w wolierze nie jest rozwiązaniem, bo w wolierze się nie najedzą tak jak 
najadają się na łąkach pełnych robaków i ślimaków. Ponadto ja chcę, żeby kury wyskubywały ślimaki z łąki, ponieważ ślimaki są nosicielami groźnych dla owiec i kóz chorób.









Wniosek o wyłączenie z postępowania o tymczasowym odbiorze zwierząt Fundacji Molosy Adopcje


Wójt Krzysztof Locman
(87) 523 82 74
locman@kowaleoleckie.eu

Skarbnik gminy:
Dorota Zaniewska
(087) 5238274 w. 32
skarbnik@kowaleoleckie.eu
gmina@kowaleoleckie.eu

Urząd Gminy Kowale Oleckie
Kościuszki 44
19-420 Kowale Oleckie
Województwo Warmińsko-Mazurskie



Wniosek o wyłączenie z postępowania o tymczasowym odbiorze zwierząt
 Fundacji Molosy Adopcje


Fundacja ta ewidentnie działa na szkodę hodowcy i jego zwierząt.
Reprezentantka fundacji Molosy Adopcje, Elżbieta Kozłowska - osoba pozbawiona empatii i wyobraźni oraz wyczucia, okradła mnie z większości moich zwierząt, w tym ukradła mi psy, które są niezbędne na gospodarstwie do ochrony moich mniejszych zwierząt.

Swoim idiotycznym, bezdusznym, pozbawionym troski o zwierzęta postępowaniem Elżbieta Kozłowska stworzyła zagrożenie życia moich kur.
Ta osoba działa wbrew temu co jest zawarte w statusie jej fundacji i przez to nie może prowadzić odbiorów cudzych zwierząt z cudzych gospodarstw.

Wszelkie jej odbiory - tak zwane "odbiory", są zwykłymi napadami rabunkowymi i nie mają racji bytu jako pospolite przestępstwa kryminalne.

W związku z powyższym wnoszę o wykluczenie tej osoby i jej organizacji z postępowania w sprawie moich zwierząt.

Wnoszę o unieważnienie jej zaboru moich psów i zwrot moich psów na moje gospodarstwo, a zwłaszcza suki białej rasy owczarek środkowoazjatycki Amari, gdyż jest tutaj potrzebny, wręcz niezbędny duży, silny pies do obrony moich kur.

Wnoszę o wyłączenie z postępowania o tymczasowym odbiorze zwierząt, Fundacji Molosy Adopcje, a w tym jej reprezentantki Elżbiety Kozłowskiej.

Nie wyrażam zgody, aby ta kreatura stawiała się w pozycji strony w sprawie moich zwierząt, albowiem nie dba ona o moje zwierzęta w najmniejszym stopniu, świadomie i celowo narażając je na utratę życia poprzez zagryzienie przez lisy tudzież inne drapieżniki w które obfituje okolica, w której znajduje się moje gospodarstwo.

Naturalistyczna hodowczyni koni: Izabella Redlarska, Rancho de Rebelle, Czukty 1, 19-420 Kowale Oleckie, Woj.Warmińsko-Mazurskie, tel. 511945226, http://ranchoderebelle.blogspot.com/

Lis zaatakował kury



Została zaatakowana biała kurka


Moje kury pozbawione przez Elżbietę Kozłowską naturalnych obrońców czyli moich psów zostały zaatakowane przez lisa.

Wczoraj wieczorem lis podszedł pod kurnik w pobliże pasących się na łące kur i zaatakował jedną z nich. Na ratunek rzucił się kogut.

Dzielny kogucik walczył z lisem,  obronił  i uratował kurę, ale nie miał szans w nierównej walce z większym od siebie i silniejszym drapieżnikiem.

Zanim wyskoczyłam z domu i dobiegłam, waleczny kogutek już był śmiertelnie pogryziony.

Szybki i czujny pies, gdyby był nadal na mojej farmie zdążyłby dobiec szybko i pogonić lisa i uratowałby koguta. Ba, lis w ogóle by nie podszedł tak blisko, bo suka Amarii już z dużej odległości wypatrywała lisy i je wściekle i głośno oszczekiwała, także nie śmiały podejść bliżej i atakować kur.

Także na skutek debilnej ingerencji kretynki z fundacji Molosy Adopcje moje kury zostały narażone na śmierć przez zagryzienie. Złożę stosowne zawiadomienie w tej sprawie w prokuraturze.

Od dziś kury zamknięte w kurniku i nie wypuszczam ich dopóki na farmę nie wrócą moje psy.

Indianka


wtorek, 23 kwietnia 2019

Napracowałam się nad pismem procesowym

Napracowałam się dziś nad pismem procesowym. Jest długie. Naprawdę dłuuuuuuugie.
W zasadzie jest gotowe, ale już nie mam skupienia i siły, by je przeglądać przed wysyłką, więc sobie to odpuszczę do jutra.

Zabrakło czasu na rabusia Deruchowskiego, ale nie martw się facet, pamiętam o tobie i zawiadomienie pójdzie najdalej jutro. Na razie jedno, a potem kolejne. Nazbierało ci się bandyto.

Szkoda dnia marnować na ślęczenie w pismach prokuratorskich, sądowych i procesowych, oraz administracyjnych, ale samo się nie zrobi. Nie mogę pozwolić, by zorganizowana grupa przestępcza zniszczyła mi trwale życie i moje hodowle. Dopilnuję, by dosięgła ich sprawiedliwość.

PiS co prawda odpuścił reformę sądów, ale może wygra wybory Konfederacja i pogoni wszystkich komuchów psujących prawo i krew narodowi.

Indianka

Matactwa złodziei zwierząt

Biorąc pod uwagę matactwa złodziei zwierząt, które miały miejsce przy obróbce moich owiec i kóz po ich wywiezieniu i ukryciu przede mną w maju 2018, abym broń Boże nie miała sposobności skonfrontować banialuków wypisywanych w pseudo opinii weterynaryjnej, z rzeczywistością, nie spodziewam się ani grama rzetelności i uczciwości w pseudo diagnozie postawionej moim koniom.

Na pewno wszystkie 5 koni będą opisane jako wraki na 4 kopytach, niezdatne do samodzielnego życia bez zbawczej fundacji pseudo prozwierzęcej i jej kliki. Na tym polega ten biznes - na ściemie i wyłudzaniu od kogo się da - pieniędzy. Główną ofiarą jest hodowca. To na niego można zwalić wyssane z palca choroby i schorzenia, niedobory.

Tylko, gdyby moje konie byłyby faktycznie niezdolnymi do samodzielnego życia wrakami, to raczej bym postarała się im o eutanazję, a nie wypuszczała na łąki by brykały i planowała latem jazdy na nich (oczywiście po urodzeniu i odchowaniu z grubsza źrebiąt).

Konie, które ukradła z mojej łąki Kozłowska, nie konały. One chodziły, kłusowały, galopowały.
Korzystały z blasku Słońca i wielkich przestrzeni. W stajni czekało na nich siano, na polu wodopoje.
Całodobowa opieka na miejscu.

Muszę przyznać, że w tym roku się Kozłowskiej poszczęściło wyjątkowo, bo nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności padły dwa koniki w jednym czasie. Na tym się da bazować i tworzyć wstrząsające, mrożące krew w żyłach insynuacje, napuszczać rozhisteryzowany, żądny krwi tłum.

Ale w zeszłym roku konie były w tym czasie w super kondycji i tego Kozłowska nie wyprze, owce i kozy były również w dobrej kondycji - a ona zrabowała zdrowe stado 50 owiec i kóz i zmarnowała mi je.

Jeżeli do kogoś nie trafia to, że żadna owca u mnie sama z siebie nie zdechła, a po pseudo "uratowaniu" zdechła połowa stada i to na przestrzeni tygodni i miesięcy, to znaczy, że jego mózg nie pracuje.

Ale od czego są "autorytety" te bezduszne cyborgi z papierem ukończenia studiów weterynaryjnych.
Każdy bzdet i kłamstwo, każde oszustwo jest bezkrytycznie honorowane przez lokalnych i internetowych imbecyli, jako profesjonalna "opinia".

Bardzo się musieli nagłowić, by wyczarować rzekome wady genetyczne mające rzekomo powodować padnięcia. Tyle, że u mnie krycia wsobnego nie było, a barany były z różnych stad dobierane, by pokrewieństwa nie było podczas krycia.

I ta tajemnicza sepsa. Stado wyjechało zdrowe, a na obczyźnie po podaniu pseudo "leku" zaczęło kaszleć, rzygać krwią, srać na potęgę sraczką i zdychać pokotem.

 Ja moich owiec i kóz od roku nie widzę, ale ich masowe zgony idą rzutem na taśmę na moje konto. Na tym polega działalność oszukańczej branży pseudo zwierzęcej, oszustów żerujących na ludzkiej naiwności, którzy wiedzą, jak się ustawić finansowo na krzywdzie ludzkiej i zwierzęcej.

Indianka

Grabież zwierząt na podstawie widzimisię eko terrorystów


Tylko w jednej sytuacji można wywieźć cudzą własność bez decyzji administracyjnej lub wyroku sądu, i ta przesłanka nie miała miejsca w przypadku mojej farmy i moich zwierząt - ani 3 maja 2018, ani 8 kwietnia 2019.

Zwierzęta bezprawnie wywożone są następnie poddawane manipulacjom oraz pozorowanym obdukcjom, na podstawie których tworzy się fałszywą dokumentację weterynaryjną mającą na celu trwały zabór zrabowanej własności.

Gdy fundacja ukradnie właścicielowi jego zwierzęta i ukryje je w sobie znanej dziupli, to już ma wtedy z górki, bo sprowadzony i odpowiednio opłacony wet napisze jej co tylko dusza zapragnie.
Zdrowe konie nagle staną się siedliskiem miliona chorób i pasożytów. Oczywiście, koń zanim zostanie poddany badaniu, jest dodatkowo jeszcze ucharakteryzowany, jakieś ranki się nagle pojawiają, brudny się robi niemiłosiernie, nie daje się mu jeść przez kilka dni by odpowiednio spektakularnie sterczały mu żebra.

Trzeba pomóc wetowi, który może mieć obiekcje, aby wydał odpowiednio negatywną opinię o stanie zdrowia konia. Nie bez znaczenia jest tu szeroki hejt po internecie opatrzony w krwawe zdjęcia i wstrząsające opisy rzekomego bestialstwa hodowcy lub właściciela konia.

Tak to działa w Polsce, o czym PiS musi wiedzieć, ale jakoś mu to nie przeszkadza, bo wszak są rabowani Polacy, a nie Żydzi.

Cóż zagrażało moim koniom na łące? Nic. Pasły się spokojnie, przechadzały, dopóki zgraja koniokradów nie wtargnęła na łąkę, by cenne zwierzęta uprowadzić.


3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.

Biuro solarne zwiększa obroty

Co chwilę wychodzą nowe kwiatki, nowe budzące wątpliwości co do intencji sprawców sprawy i biedny hodowca, którego nie stać na prawnika, ma pełne ręce roboty. Jest co robić. Znów nie ma czasu na pilne prace w ogrodzie. Trzeba działać w papierach. Przerobić ich mnóstwo i przygotować się do rozprawy sądowej.

Indianka


W dniu kradzieży koni pasza na gospodarstwie była









W dniu kradzieży moich koni na gospodarstwie znajdowała się pasza w ilości 4 i pół bele siana oraz kilkanascie worków zboża.

Były też lizawki solne.
Były także zamówione kostki siana od innego dostawcy

Deruchowski, odwieź konie!

Andrzej Deruchowski, odwieź moje konie! 

Zawiadomienie o napadzie rabunkowym i kradzieży klaczy przez Andrzeja Deruchowskiego


Prokurator Wojciech Miron
Prokuratura Rejonowa w Olecku
Olecko, Sembrzyckiego 18
Tel: (87) 621 79 20 
Fax: (87) 621 79 21
pr.olecko@suwalki.po.gov.pl




Zawiadomienie o napadzie rabunkowym i 
kradzieży moich klaczy 
przez Andrzeja Deruchowskiego


Art. 280. Rozbój


Dz.U.2018.0.1600 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny


§ 1. Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Jeżeli sprawca rozboju posługuje się bronią palną, nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym albo działa w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu lub wspólnie z inną osobą, która posługuje się taką bronią, przedmiotem, środkiem lub sposobem,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Andrzej Deruchowski w dniu 8 kwietnia 2019 roku napadł na mnie na moim gospodarstwie i ukradł mi konie, w szczególności Dakotę, Denver, oraz źrebięta: Delaware, Dar a także ogiera arabskiego o imieniu Fineasz. 

Rzeczone moje konie Andrzej Deruchowski wywiózł z mojego gospodarstwa przemocą, nadto bez wymaganych prawem dokumentów przewozowych (paszportów koni).
Następnie konie umieścił na swojej farmie pod Poznaniem, gdzie dokonuje na nich różnych czynności bez mojej wiedzy i zgody.
Gdy wzywam go przez internet, by zwrócił mi konie, on także przez internet szydzi i uwłacza mi. Robi to poprzez portal revolta, gdzie figuruje jako "niesobia" i bierze czynny udział w wątku "Rozmowy pogonionych przez moderację". 

Wątek ten jest zdominowany przez hejterów i stalkerów, którzy mi ubliżają, poniżają mnie, uwłaczają, pomawiają, oczerniają i wzbudzają falę nienawiści do mnie posługując się wyrafinowanym jadem i insynuacjami na mój temat. On, tj. Deruchowski - wiedzie tam prym. Od kilku lat mi ubliża za pośrednictwem tego portalu, oraz za pośrednictwem portalu Facebook.

Zanim przyjechał mnie okraść, wielokrotnie mnie wyzywał, wygrażał mi, napuszczał na mnie weterynarię powiatową i wszelkimi sposobami próbował wyłudzić ode mnie moje konie. Wydzwaniał do mnie i nagabywał mnie, abym mu oddała za darmo moje konie, bo wg niego, ja ich "i tak ich nie wykorzystasz". On sam zaś prowadzi drogą szkółkę jeździecką, gdzie używa koni do zarabiania pieniędzy na nich, gdzie bardzo drogo liczy sobie za godzinę jazdy konnej. Moje konie ukradł, by je wykorzystać w swojej szkółce. Moje konie nigdy nie pracowały. Całe lata szczęśliwie pasły się na moich pastwiskach. 

Moje konie wyjeżdżając stąd były czyste, a tymczasem na jednym ze zdjęć przedstawiających klacz Denver u Deruchowskiego - klacz jest cała brudna plus ma ranki na grzbiecie. świadczy to o złym traktowaniu moich koni, a nawet wręcz znęcaniu się, gdyż brudny koń oznacza, że klacz nie ma boxu ze ściółką i śpi na zimnej, brudnej betonowej podłodze, a rany na grzbiecie mogą być oznaką, że jest gryziona przez inne, cudze konie. Nadto moje konie wyglądają na bardziej wychudzone, w porównaniu do tego jak wyglądały na moim gospodarstwie przed kradzieżą. Klacz Indiana ma wyraźnie mniejszy brzuch, a klaczy Denver sterczą żebra. świadczy to o tym, że konie są u Deruchowskiego głodzone.

Dowód w sprawie: Moje konie są na tym zdjęciu widoczne poniżej.
Jest to teren stajni Andrzeja Deruchowskiego, który w dniu 8 kwietnia 2019 roku napadł na mnie, na moje gospodarstwo i ukradł mi konie, w szczególności dwie klacze: Indianę i Denver. 
Następnie klacze wywiózł do siebie pod Poznań.
Nie mam pewności, czy adres jego firmy jest tożsamy z jego miejscem zamieszkania, ale ten szczegół policja z łatwością ustali tam na miejscu.

żądam zwrotu mojego mienia na moje gospodarstwo na koszt Andrzeja Deruchowskiego. 
To adres jego profilu:

W przypadku odmowy zwrotu zrabowanych mi klaczy, żądam zapłaty za skradzione mi mienie w wysokości 50.000 złotych, w tym za źrebną klacz Indianę: 30.000 złotych, za zaźrebioną klacz Denver - 20.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za każdy dzień zwłoki licząc od dnia 8 kwietnia 2019 roku oraz 50.000 zł za trzy skradzione mi ogierki: za Fineasza 20.000 zł, za ogierka Dar 15.000 zł, za ogierka Delaware 15.00o zł.
Ponadto żądam wypłaty zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł za doznaną traumę i krzywdy.
Podaję konto do wpłaty należności: 
72 1160 2202 0000 0000 4587 8859
Oświadczam,  że będę w niniejszej sprawie występować jako oskarżyciel posiłkowy. 





adres oskarżonego:

Andrzej Deruchowski

"Trans-Serwis" Firma Usługowo-Remontowa Andrzej Deruchowski

Przeważająca działalność gospodarcza:
Uprawy rolne połączone z chowem i hodowlą zwierząt (działalność mieszana) (PKD 01.50.Z)
Naturalistyczna hodowczyni koni: Izabella Redlarska, Rancho de Rebelle, Czukty 1, 19-420 Kowale Oleckie, Woj.Warmińsko-Mazurskie, tel. 511945226, http://ranchoderebelle.blogspot.com/

Wysłane