piątek, 25 września 2020

NIE dla przymusowej kastracji i chipizacji - ręce precz od naszych zwierząt!

Ustawa o Ochronie Zwierząt zawiera więcej smaczków. Oto moja analiza skutków wprowadzenia przymusu kastracji i chipizacji, których domagają się niektórzy fanatycy numerowania i oznaczania wszystkiego co się rusza. MOJE ZWIERZĄTKI - MOJE PORZĄDKI! Co do przymusowej kastracji i chipizacji zwierząt właścicielskich - nie ma zgody, albowiem moje zwierzę, to moja decyzja co z nim robię, a nie decyzja kogoś obcego. Niech każdy właściciel sam decyduje, czy chce, aby jego zwierzę było kastrowane i chipowane. Zero przymusu! Ingerencja w cudze prawo własności to bolszewia. Nie ma zgody na bolszewię! Warto tu dodać, że zwierzę podczas kastracji lub chipizacji może zostać zakażone śmiertelną bakterią i paść. Czytałam o takich przypadkach. Ja nie chcę narażać moich zwierząt na śmierć lub kalectwo w związku z kastracją lub chipizacją, tym bardziej, że w Polsce weterynarze ani lekarze nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za spowodowanie kalectwa lub śmierci istoty im powierzonej. Także wprowadzenie przymusu kastracji i chipizacji będzie się wiązało z tym, że policja i inne służby będą wystawiały właścicielowi mandaty za brak kastracji i chipizacji, a fundacje takie zwierzęta będą wywoziły i wystawiały słone rachunki za kastrację i chipizację oraz za przetrzymywanie zwierzęcia i transport oraz za pozorowane leczenie. Fundacja jak już wywozi zwierzęta, to potem nie chce ich oddać i kombinuje, aby nie zwrócić. Fałszuje dokumentację weterynaryjną i oskarża właściciela o znęcanie. Akcja może się zacząć od braku kastracji lub czipa, a skończyć na pudle i licytacji mieszkania, bo tak jest napisana ustawa, że niewinnego człowieka z łatwością każda fundacja może fałszywie oskarżyć i wrobić. Ponadto kastracja i chipizacja jest niezgodna z naturą. Należy unikać ingerencji w naturę, bo to się zawsze źle kończy dla ludzi i zwierząt taka ingerencja - wcześniej czy później. Tylko właściciel ma prawo kastrować lub chipować zwierzę, jeśli uzna to za konieczne. Reasumując, NIE dla przymusowej kastracji i chipizacji bo: 1. Taki przepis narusza prawo własności i prawo rozporządzania swoim mieniem (zwierzęciem). 2. Zwierzę w wyniku nieudacznej kastracji lub chipizacji może zdechnąć. 3. Właściciele zwierząt będą okradani przez fundacje pod pretekstem braku kastracji i chipizacji i obciążani za przetrzymywanie zwierząt przez fundację, wbrew ich woli. 4. Właściciele będą karani mandatami 500 zł za brak kastracji lub chipizacji. 5. Kastracja i chipizacja są wbrew naturze. Rzecznik Praw Hodowcy

Koronawirusy są znane nauce od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku

Ludzkie koronawirusy The human coronaviruses Zakład Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków Dziekan Wydziału: prof. dr hab. Zbigniew Madeja Małopolskie Centrum Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków Dyrektor Centrum: prof. dr hab. Kazimierz Strzałka Streszczenie Pierwsze wzmianki o ludzkich koronawirusach pochodzą z lat 60. XX wieku, kiedy to udało się wyizolować i opisać dwa patogeny – HCoV-229E oraz HCoV-OC43. Koronawirusy przez lata znajdowały się na uboczu głównego nurtu badań w wirusologii i medycynie, ponieważ te dwa gatunki wywołują łagodne przeziębienie, które bez żadnej interwencji ustępuje w ciągu kilku dni. Dopiero początek XXI wieku przyniósł światu epidemię choroby wywołanej przez nieznany wcześniej, wysoce zakaźny gatunek koronawirusa SARS (ang. severe acute respiratory syndrome). Szczęśliwie, dzięki zastosowanym środkom zaradczym oraz naturalnej sezonowości występowania koronawirusów, już po kilku miesiącach wirus zniknął z ludzkiej populacji. Epidemia przyczyniła się do zintensyfikowania prac badawczych, które doprowadziły w następnych latach do identyfikacji i opisania kolejnych, niskopatogennych ludzkich koronawirusów – ludzkiego koronawirusa NL63 oraz HKU1. W 2012 roku, po 10 latach od epidemii SARS-CoV, pojawiły się przypadki nowej, ciężkiej i często śmiertelnej choroby układu oddechowego wywoływanej przez koronawirus MERS. Niniejsza praca ma na celu przedstawienie podrodziny Coronavirinae, skupiając się na charakterystyce klinicznej oraz dostępnych danych epidemiologicznych. Summary First human coronaviruses 229E and HCoV-OC43 were isolated and described in 1960’s. These viruses for years were neglected as human pathogens, as they are associated with relatively mild, self-limiting common cold. It is the beginning of the 21st century that brought us the epidemic of highly infectious severe acute respiratory syndrome (SARS) coronavirus, causing severe respiratory disease with mortality rate reaching 10%. Fortunately, due to healthcare measures and seasonality of coronaviral infections, this pathogen disappeared after eight months. The emergence of highly virulent coronavirus increased the scientific interest in Coronaviridae family, and in subsequent years two low pathogenic human coronaviruses NL63 and HKU1 were discovered. Ten years after the SARS-CoV the new severe, acute disease with mortality rate exceeding 35% has been associated with emergence of novel coronavirus – Middle East respiratory syndrome (MERS) coronavirus. Current work aims to describe the Coronavirinae subfamily, focusing on clinical and epidemiological aspects of infection. Słowa kluczowe: koronawirus, zakażenia układu oddechowego, epidemiologia. Key words: coronavirus, respiratory tract infections, epidemiology. WSTĘP Koronawirusy przez lata znajdowały się na uboczu głównego nurtu badań w wirusologii i medycynie, ponieważ panowało przekonanie, że wywołują łagodne przeziębienie, które bez żadnej interwencji ustępuje w ciągu kilku dni. Brak metod diagnostycznych oraz skutecznej terapii dodatkowo pogłębiał pogląd, że patogeny te mogą być interesujące badawczo, jednak per se nie stanowią problemu medycznego. Pojawienie się nowych, wysoce patogennych gatunków koronawirusów oraz zrozumienie, że wirusy te u dzieci, osób starszych oraz osób z niedoborami odporności mogą prowadzić do rozwoju poważnej, zagrażającej życiu choroby spowodowały wzrost zainteresowania tymi patogenami. Niniejsza praca ma na celu przedstawienie podrodziny Coronavirinae, skupiając się na charakterystyce klinicznej oraz dostępnych danych epidemiologicznych. Na początku warto wspomnieć, że koronawirusy nie stanowią wyłącznie problemu w medycynie człowieka. Wirusy te zakażają ptaki i ssaki, powodując liczne choroby układu oddechowego, nerwowego, narządów wewnętrznych czy układu pokarmowego. Do najbardziej znanych chorób wywoływanych przez zwierzęce koronawirusy zaliczyć można zakaźne zapalenie otrzewnej u kotów, epidemiczną biegunkę świń, wirusowe zapalenie żołądka i jelit u bydła czy zakaźne zapalenie oskrzeli u ptactwa. Pierwsze wzmianki o ludzkich koronawirusach pochodzą z lat 60., kiedy to udało się wyizolować i opisać dwa patogeny – HCoV-229E oraz HCoV-OC43 – powodujące u ludzi schorzenia układu oddechowego (1, 2). Przez wiele lat pozostawały one jedynymi przedstawicielami rodzaju, zdolnymi zakażać ludzi. Dopiero początek XXI wieku przyniósł światu epidemię choroby wywołanej przez nieznany wcześniej, wysoce zakaźny gatunek koronawirusa. Został on nazwany od nazwy zespołu chorobowego wirusem SARS (ang. severe acute respiratory syndrome) (3-5). Wysoka śmiertelność (~ 10%) oraz bardzo wysoka zakaźność patogenu doprowadziły do globalnej paniki, której efekty ekonomiczne można obserwować do dnia dzisiejszego. Szczęśliwie, dzięki zastosowanym środkom zaradczym oraz naturalnej sezonowości występowania koronawirusów, już po kilku miesiącach wirus zniknął z ludzkiej populacji. Epidemia przyczyniła się do zintensyfikowania prac badawczych, które doprowadziły w następnych latach do identyfikacji i opisania kolejnych ludzkich koronawirusów – NL63 oraz HKU1. W 2012 roku, po 10 latach od epidemii SARS-CoV, ogłoszono przypadki nowej choroby układu oddechowego wywoływanej przez koronawirus MERS (ang. middle east respiratory syndrome). Tym razem nie doszło do wybuchu ogólnoświatowej epidemii, jednakże zagrożenie nie zniknęło – liczba zakażeń i ofiar śmiertelnych wzrasta z roku na rok. CHARAKTERYSTYKA WIRUSÓW Z RODZINY CORONAVIRIDAE Wirusy należące do tej rodziny zostały sklasyfikowane do dwóch odrębnych podrodzin: Coronavirinae i Torovirinae. Podrodzina Coronavirinae po uwzględnieniu cech genetycznych poszczególnych gatunków podzielona została na cztery rodzaje: alfa-, beta-, delta- oraz gamma-koronawirusy. Najbardziej interesujące z medycznego punktu widzenia są wirusy grup alfa oraz beta, do których należą wszystkie znane gatunki zakażające ludzi. Koronawirusy są jednymi z największych wirusów RNA pod względem długości genomu (~ 30 000 nukleotydów) oraz rozmiaru wirionu (sferyczny, 80-180 nm średnicy). Pierwsze 2/3 wirusowego RNA od strony 5’ zajmuje gen kodujący białka tworzące maszynerię replikacyjną. Gen ten ulega transkrypcji i translacji do pojedynczej poliproteiny, która na etapie obróbki potranslacyjnej ulega autoproteolizie, co prowadzi do powstania zestawu dojrzałych białek odpowiedzialnych za replikację genomu, modyfikację środowiska komórkowego czy wreszcie interferencję z naturalnymi mechanizmami obronnymi organizmu. Pozostała 1/3 genomu zajęta jest przez geny kodujące białka strukturalne S-E-M-N (S – białko odpowiedzialne za interakcję z receptorem na powierzchni komórek; E – białko płaszcza, odpowiedzialne m.in. za formowanie wirionów; M – białko błonowe, będące głównym białkiem macierzy wirusa; oraz N – białko nukleokapsydu, jedno z głównych białek wirusowych, pełniące zarówno funkcję ochronną dla dużej cząsteczki RNA, jak i aktywnie uczestniczące w modyfikacji procesów komórkowych i w replikacji wirusa). W niektórych przypadkach w genomie kodowane są również białko HE, odpowiedzialne m.in. za interakcję z komórką gospodarza, oraz białka dodatkowe, których liczba i charakter są zmienne w zależności od gatunku. Kodujące RNA wirusowe flankowane jest z obu stron regionami niekodującymi, które są kluczowe dla replikacji wirusa. LUDZKIE KORONAWIRUSY Lata 60.: pierwsze ludzkie koronawirusy Pierwszy ludzki koronawirus B814 został wyizolowany w 1962 roku od dziecka z objawami przeziębienia, kiedy zastosowano hodowlę narządową pochodzącą z tchawicy (1, 6). Dokładna przynależność gatunkowa tego izolatu pozostaje jednak nieznana, gdyż próbka zaginęła zanim dostępne były metody badawcze pozwalające na identyfikację nowych patogenów wirusowych. Dalsze badania doprowadziły do pozyskania innych izolatów klinicznych, włączając w to koronawirusy 229E i OC43, które z czasem uznane zostały za przedstawicieli odrębnych gatunków (1, 2, 7). Obraz infekcji ludzkimi koronawirusami został nakreślony dzięki badaniom przeprowadzonym z udziałem zdrowych ochotników. Po zakażeniu koronawirusami 229E oraz OC43 u zdrowych osób wystąpiły typowe objawy przeziębienia, głównie nieżyt błony śluzowej nosa, a w pojedynczych przypadkach kaszel. Objawy utrzymywały się przez okres do tygodnia, po czym samoistnie ustępowały (1, 2, 8). Dalsze doświadczenia kliniczne potwierdziły, że wirusy te powodują stosunkowo łagodną, często subkliniczną infekcję u dorosłych. Jednakże w przypadku dzieci, osób starszych oraz osób o osłabionej odporności patogeny te mogą powodować ciężką chorobę o ostrym przebiegu (m.in. zapalenie oskrzeli, podgłośniowe zapalenie krtani, zapalenie płuc) (9-12). W przeszłości pojawiły się hipotezy, że ludzkie koronawirusy OC43 oraz 229E mogą również powodować lub indukować rozwój innych chorób. Przykładowo, sugerowano, że HCoV-OC43 może powodować zakażenia układu pokarmowego. Nie udało się jednak w tym przypadku wykazać związku przyczynowo-skutkowego, a kolejne badania pokazały, że obecność wirusów w kale wynikała z drogi rozprzestrzeniania się wirusa, a nie aktywnej infekcji komórek układu pokarmowego (13-16). Sugerowano również, że wirus HCoV-OC43 może brać udział w rozwoju stwardnienia rozsianego (SM). Powiązania tego dokonano w oparciu o obserwacje, że w tkance mózgowej pacjentów z SM można wykryć koronawirusy, a miano przeciwciał specyficznych względem ludzkich koronawirusów jest znacznie wyższe u pacjentów z SM niż w grupach kontrolnych. Również w tym wypadku nie udało się jednoznacznie potwierdzić związku patogenu z chorobą (17-21). Początek XXI wieku: epidemia SARS-CoV Obraz ludzkich koronawirusów, jako stosunkowo niegroźnych patogenów zmienił się wraz z pojawieniem się w listopadzie 2002 roku w chińskiej prowincji Guangdong nowego gatunku ludzkiego koronawirusa – wirusa SARS-CoV (3-5). Pierwszą osobą, u której stwierdzono zakażenie, był 45-letni mężczyzna w mieście Foshan, u którego 16 listopada 2002 roku pojawiły się gorączka i objawy ze strony układu oddechowego. Transmisja wirusa pomiędzy pacjentami następowała w szybkim tempie, a w niektórych przypadkach dochodziło do masowych zakażeń. Przykładem takiego zakażenia może być przypadek 44-letniego mężczyzny, hospitalizowanego w Guangzhou 30 stycznia 2003 roku. W czasie choroby zakaził on 19 krewnych oraz ponad 50 osób należących do personelu medycznego. Dalsza transmisja i przekroczenie granic kraju stały się tylko kwestią czasu, i tak jeden z zakażonych lekarzy w czasie swojej podróży do Hong Kongu zakaził kolejne 17 osób, co umożliwiło transmisję wirusa poza granice Chin. W ciągu jednego sezonu wirus rozprzestrzenił się do 37 krajów, stwierdzono 8273 przypadków zakażenia, a dla 775 osób choroba zakończyła się zgonem (22). Co zaskakujące, 5 lipca 2003 roku, a więc niespełna 8 miesięcy od pierwszego stwierdzonego przypadku zakażenia, WHO ogłosiła eradykację wirusa SARS-CoV. Nagłe zniknięcie wirusa można tłumaczyć dwojako. Po pierwsze, zakażenia ludzkimi koronawirusami mają charakter sezonowy, z częstością najwyższą w zimie i wczesną wiosną. Można więc założyć, że zakończenie epidemii na początku lipca nie było przypadkowe. Po drugie, objawy zakażenia są stosunkowo wyraźne i pojawiają się zanim pacjent wejdzie w najbardziej zakaźną fazę choroby (ilość wirusa w wydzielinach wzrasta stopniowo w czasie choroby, osiągając maksimum po pierwszym tygodniu). Umożliwiło to zastosowanie skutecznych środków zapobiegających transmisji wirusa oraz izolację chorych (23). Tak nagłe pojawienie się nowego ludzkiego patogenu wywołało liczne spekulacje co do jego pochodzenia. Przeprowadzone badania wykazały u osób trudniących się handlem żywymi zwierzętami wysokie miana przeciwciał specyficznych względem wirusa SARS-CoV, chociaż nie zgłaszali oni przebycia choroby. Było to o tyle frapujące, że u osób sprzedających inne towary spożywcze nie stwierdzano podwyższonych mian przeciwciał. Szczegółowe badania zwierząt na rynku chińskim wykazały obecność wirusa w organizmach łaskunów chińskich (Paguma larvata) oraz jenotów (Nyctereutes procyonoides), których mięso w Chinach wykorzystywane jest w celach konsumpcyjnych. Nasunęło to przypuszczenie, że wirus mógł przenieść się na ludzi bezpośrednio z tych zwierząt (24, 25). Jednakże, zarówno stosunkowo niewielka zmienność genetyczna wirusa zwierzęcego, jak i stosunkowo rzadkie jego występowanie u tych zwierząt wskazywały, że prawdziwego rezerwuaru wirusa należy szukać gdzie indziej (26). Dalsze badania wykazały, że najbardziej prawdopodobnym naturalnym gospodarzem wirusa SARS-CoV były nietoperze. U zwierząt tych zidentyfikowano wirusy prawie identyczne pod względem genetycznym do wirusa ludzkiego (RsSHC014 oraz Rs3367). Wykazano również, że wirusy izolowane od nietoperzy były w stanie zakażać komórki ludzkie. Co więcej, u niektórych gatunków nietoperzy (rodzaj Rhinolophus) stwierdzono obecność przeciwciał neutralizujących, specyficznych względem białek wirusa SARS-CoV (25-27). Dostępne dane wskazują, że wirus SARS-CoV pojawił się w populacji ludzkiej na skutek transmisji od nietoperzy, przy czym pośrednimi gospodarzami mogły być również inne zwierzęta, takie jak łaskuny czy jenoty. Chociaż od ponad 10 lat nie stwierdzono przypadków zakażenia SARS-CoV u ludzi, nieustannie pozostaje obawa, że w przyszłości wirus może pojawić się ponownie. Analiza retrospektywna archiwizowanych próbek surowic pobranych od osób zamieszkujących zagrożone tereny wykazała, że u części z nich przeciwciała specyficzne względem wirusa SARS-CoV pojawiły się na długo przed epidemią. Wynika z tego, że wirus SARS-CoV nie pierwszy raz przeniósł się na ludzi w 2002 roku. Częściową przynajmniej odpowiedź na pytanie, dlaczego wcześniej nie doszło do epidemii, dostarczył przypadek pojawienia się czterech nowych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV rok po pierwszej epidemii (28). U wszystkich zakażonych osób przebieg choroby był diametralnie różny niż obserwowano rok wcześniej i nie nastąpiło dalsze jej rozprzestrzenienie. Badania molekularne wykazały, że wirus, który spowodował chorobę, był inny niż ten występujący w czasie epidemii. Porównanie wirusów ludzkich i zwierzęcych ujawniło, że „nowy” wirus był znacznie gorzej przystosowany do replikacji w komórkach ludzkich (m.in. wykazywał znacznie mniejsze powinowactwo do receptora komórkowego), a jego pojawienie się było efektem ponownej transmisji odzwierzęcej (28-30). Można zatem wnioskować, że do transmisji wirusa zwierzęcego dochodziło również na przestrzeni poprzednich lat, jednak w 2002 roku doszło do adaptacji wirusa do komórek ludzkich, co sprawiło że szczep stał się bardzo wirulentny. Wirus SARS-CoV, jak wspomniano powyżej, powodował ciężką chorobę układu oddechowego. Patogen ten zakażał urzęsione komórki górnych i dolnych dróg oddechowych oraz pneumocyty. Wirus znajdowany był również w innych organach, nerkach, wątrobie i jelitach. Istnieją liczne hipotezy dotyczące przyczyn wysokiej patogenności tego wirusa u ludzi, które zakładają, że uszkodzenia tkanki płucnej powodowane były nie tylko przez replikację patogenu, ale również przez indukcję nadmiernej, uszkadzającej odpowiedzi immunologicznej lub zaburzanie szlaków odpowiedzialnych za utrzymanie homeostazy, takich jak szlak reninowo-angiotensynowo-aldosteronowy. Prawdopodobnie jednak wirulencja wirusa była efektem wspólnego oddziaływania czynników wymienionych powyżej (23, 31-34).

Globaliści dążą do zniszczenia ludzkości

Terror wprowadzany przez skorumpowane rządy ma na celu utworzenie globalnego obozu zagłady ludzkości.

Otorten - nie idź tam!

https://youtu.be/0-i82MhwZa8

Rosjan zabiła obca cywilizacja, bardzo zaawansowana technologicznie.

Ciała napromieniowane, postarzone, zmiażdżone od środka, z usuniętymi organami. Siwe włosy u studentów. Tubylcy widzieli pomarańczowe swiatla zlatujące się nad przeklętą górą w miejscu obozowiska.
Kto mieszka na Uralu poza ludźmi?

środa, 23 września 2020

Do antyhodowlanych bambinistek

Do antyhodowlanych bambinistek: Przestańcie popaprańcy pitolić o tym rzekomym, nieustającym, mega cierpieniu zwierząt! Znacie się na hodowli zwierząt jak świnie na gwiazdach! To jest absolutnie normalne, że w każdej hodowli zdarzają się padnięcia, okaleczenia i choroby zwierząt, tak samo jak w społeczeństwie ludzkim zdarzają się zgony, wypadki i choroby i nikt nie obwinia rządu za to, że są te wypadki, choroby i zgony, a przecież rząd tak jakby hodował społeczeństwo, bo to on ustawami określa i stwarza warunki bytowania dla społeczeństwa i jest odpowiedzialny za to, co się z tym społeczeństwem dzieje i to wam nie przeszkadza, hipokryci! Rzecznik Praw Hodowcy

"Nielogiczna, niespójna, źle odbierana przez rolników". Minister rolnictwa mocno o "piątce dla zwierząt"

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19lrPX.img?h=630&w=1200&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg

– To jest projekt, który wszystkich zaskoczył. Nie był z nikim ze środowisk wiejskich konsultowany. Nie był również w żaden sposób konsultowany z ministerstwem rolnictwa – powiedział szef resortu rolnictwa Jan Krzyszfot Ardanowski na antenie Radia Maryja.



https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/nielogiczna-niespójna-źle-odbierana-przez-rolników-minister-rolnictwa-mocno-o-piątce-dla-zwierząt/ar-BB19lq52?ocid=spartan-ntp-feeds

 

Certyfikowanie nic nie da, gdy na darmowy towar jest potrzeba.

 

Rzecznik Praw Hodowcy

 

 

W Ustawie o Ochronie Zwierząt nie chodzi o ochronę zwierząt, tylko chodzi o przejęcie biznesu! O to chodzi, żeby lewicowe fundacje zarabiały na kradzieży zwierząt właścicielskich, a niemieckie firmy utylizacyjne na utylizacji padliny w Polsce, a branże zagraniczne konkurencyjne do polskich branż hodowlanych - żeby nie miały konkurencji w Polsce. O to tylko chodzi, o nic więcej. Cała reszta o ochronie zwierząt to jest tylko propaganda i robienie wody z mózgu. Ekoterroryści kradną zwierzęta właścicielskie na handel i na ubój! To nie jest ochrona zwierząt, tylko to jest ochrona koryta+ dla wszystkich lewicowych i obcych oszustów żerujących na polskim społeczeństwie.

Apel do prezydenta

Pan Andrzej Duda Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Panie Prezydencie, Z niepokojem przyglądam się zaproponowanemu projektowi ustawy o tzw. ochronie zwierząt (a w istocie ustawy uderzającej w polskie rolnictwo i w dobro samych zwierząt). Apeluję o zatrzymanie prac legislacyjnych nad tą ustawą, a jeżeli ustawa zostanie uchwalona przez Sejm i Senat – proszę Pana o jej zawetowanie. Tzw. „Piątka dla zwierząt” to projekt szczególnie niebezpieczny dla polskiego rolnictwa. Propozycje zakazu uboju rytualnego oraz zakazu hodowli zwierząt futerkowych to uderzenie w konkretne branże, co w konsekwencji negatywnie wpłynie na sytuację ekonomiczną gospodarstw rolnych i całego sektora rolno-spożywczego, zmniejszając rolę polskich eksporterów na światowym rynku mięsa wołowego i drobiowego. Zakaz hodowli zwierząt futerkowych to nie tylko likwidacja całej branży, która odniosła globalny sukces będąc trzecim producentem na świecie i drugim w Europie. To likwidacja przede wszystkim branży, która przynosi milionowe dochody budżetowi państwa oraz zatrudnienie kilkudziesięciu tysiącom osób na fermach i u podmiotów współpracujących. Dodatkowo fermy zwierząt futerkowych są naturalnymi zakładami utylizacyjnymi, przetwarzającymi co roku ponad 700 tys. ton ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, pozyskiwanych z zakładów przetwórstwa mięsnego, mleczarskiego i rybnego. Likwidacja ferm oznaczać będzie konieczność odpłatnej utylizacji, szkodzącej naturalnemu środowisku, a także bardzo kosztowną. Znacząco wpłynie to na rentowność produkcji drobiarskiej, co na pewno odczują polscy konsumenci. Polska od kilku lat jest liderem w eksporcie mięsa wołowego i drobiowego wyprodukowanego w systemie halal i koszer. Wartość wołowiny pochodzącej z uboju religijnego to ok. 1,5 miliarda złotych rocznie. Ponowne wprowadzenie do polskiego prawa zakazu uboju religijnego uderzy przede wszystkim w małe gospodarstwa hodujące bydło, gdyż to od nich pochodzi żywiec na eksport na potrzeby religijne. Zakaz uboju rytualnego nie poprawi sytuacji zwierząt, bo będą one po prostu żywe transportowane do państw, w których taki zakaz nie obowiązuje. Ograniczenie uboju na potrzeby religijne przyniesie rolnikom stratę około 20-30% dochodów. Po wprowadzeniu zakazu polska branża drobiarska, której 40% eksportu stanowi drób ubijany w halal lub koszer, z dnia na dzień może upaść, a z pewnością straci pozycję europejskiego lidera. Planowane zwiększenie uprawnień organizacjom prozwierzęcym to pomysł skandaliczny. Przedstawiciele tych organizacji często nie mają odpowiedniej wiedzy i kompetencji aby przeprowadzać kontrole w gospodarstwach rolnych. W projektowanych ramach prawnych przypadkowi aktywiści, motywowani ideologią, będą mogli odbierać zwierzęta właścicielom, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności za popełnione błędy i wyrządzone szkody. O dobrostan zwierząt najlepiej dbają zawodowi rolnicy i odpowiednie inspekcje. Co więcej, wszystkie organizacje rolnicze konsekwentnie od wielu lat skutecznie dążą do poprawy dobrostanu zwierząt, nie likwidując przy tym hodowli. Niestety, zaproponowane przepisy nie zostały w żaden sposób skonsultowane z organizacjami rolniczymi, przetwórczymi czy z rolnikami. Opierają się na podstawach prosto z lewicowej agendy postępowego Zachodu, nie mając nic wspólnego z realną hodowlą w gospodarstwach rolnych w Polsce. Nie przedstawiono również w zaproponowanym projekcie skutków finansowych dla budżetu państwa, konkretnych sektorów oraz konsumentów ani dla całej polskiej gospodarki. Jako Prezydent Polski podjął się Pan zadania obrony m.in. polskich rolników i konsumentów. Proszę Pana o zablokowanie prac nad szkodliwą tzw. „Piątką dla zwierząt”, a w razie potrzeby – o zawetowanie tej ustawy.

Apel o przywrócenie uboju na gospodarstwach

Apeluję do władz i wszystkich partii politycznych o przywrócenie polskim rolnikom odwiecznych praw rolników i hodowców. Apeluję o przywrócenie polskim rolnikom i hodowcom prawa do: uboju zwierząt na gospodarstwie zagospodarowania resztek poubojowych i padliny we własnym zakresie sprzedaży surowego mięsa i jego przetworów klientom wprost z gospodarstwa Hodowla zwierząt to wspaniała działalność. Krów, kóz, owiec mlecznych się nie ubija dopóki rodzą młode i dają mleko. Żyją w dobrych warunkach, dobrze traktowane. Byki, kozły, świnie, barany, króliki, kury brojlery, indyki brojlery, gęsi, kaczki też żyją dobrze w małych przydomowych hodowlach. Moment uboju jest przykry, ale krótki. Duchy zwierząt wracają w nowonarodzonych młodych, na gospodarstwa, gdzie spędziły szczęśliwe życie. Zwierzęta hodowlane w małych gospodarstwach są traktowane dobrze, indywidualnie, z sercem. Mają dobre życie - łatwiejsze i dłuższe niż na wolności, gdzie giną zagryzane przez drapieżniki. Hoduje się je dla mięsa, mleka, jaj, skór, wełny, miodu. Są dobrze traktowane, a tylko krótki moment uboju jest bolesny. Doświadczeni gospodarze zabijają swoje zwierzęta znienacka, tak, że nie zdąży się bać i wpadać w przerażenie i panikę. Zwierzęta transportowane do rzeźni cierpią straszne katusze psychiczne. Wiedzą, ze jadą na śmierć. Umierają często walcząc o życie. Rzeźnie i transport do rzeźni są okrutne. To okropna śmierć. Powinien zostać przywrócony ubój gospodarczy na gospodarstwach, gdzie zwierzęta umierają bardziej humanitarnie, na zielonej trawie, widząc niebo, wśród znajomego otoczenia, a nie w cuchnącej krwią, strachem i kałem rzeźni, wśród ryku bólu i przerażenia mordowanych zwierząt. Gdy zwierzęta są ubijane na gospodarstwach, to poza ludźmi z mięsa korzystają lokalne drapieżniki, co im ułatwia przetrwanie. Resztkami poubojowymi żywią się koty, psy, kury, lisy, wilki. Wszyscy dookoła korzystają z tego mięsa i kości. Nic się nie marnuje, skarb państwa nie jest obciążany utylizacją resztek. Gdyby gminnym schroniskom dla psów wolno było pozyskiwać padlinę i resztki poubojowe z gospodarstw, nie trwoniłyby tysięcy złotych miesięcznie na utrzymanie psów karmionych suchą karmą ze zmielonych popiołów, co rozwala wątrobę psią. Nadto, to przykre, że my hodowcy po około 50.000 lat wolnej hodowli zostaliśmy pozbawieni podstawowych praw do zagospodarowania i korzystania z mięsa naszych zwierząt. To absurd i wyzysk.

Egipt. Odkryto 27 sarkofagów sprzed 2,5 tys. lat wieszwiecej - tvp.info

https://www.tvp.info/49967285/odkryto-27-sarkofagow-sprzed-25-tys-lat

Izabella INDIANKA Redlarska

Ewa Zajączkowska odpowiada na atak TVP INFO. - Przemysł Futrzarski

https://veto.media/ewa-zajaczkowska-odpowiada-na-atak-tvp-info/

Izabella INDIANKA Redlarska

Co gryzie

https://youtu.be/fgCoboaFJIc

wtorek, 22 września 2020

Schematy działania fundacji pseudo pro zwierzęcych

Schematy działania fundacji pseudo pro zwierzęcych: https://www.facebook.com/mbfiamedia/videos/1750885768386526/

Sejm musi wprowadzić zakaz przyzwolenia na rabunek zwierząt właścicielskich! To bezprawie!

Posłowie, wprowadźcie do Ustawy o Ochronie Zwierząt zakaz przyzwolenia na wywóz zwierząt rolników, hodowców i właścicieli kotów i psów wbrew ich woli! Lewicowe fundacje terrorystyczne okradają nas na potęgę! Niszczą ludziom życie, nerwy, ich dorobek, ich hodowle. To są wyrachowane cyborgi bez sumienia! Te lafiryndy nie pomagają, tylko okradają ludzi z premedytacją! Jestem okradzioną ze zwierząt hodowczynią z Mazur. Fundacja ukradła mi stada koni, owiec, kóz oraz psy. O pierwszej w nocy fundacja wywiozła z mojego gospodarstwa stado zdrowych, prawidłowo odżywionych, zadbanych 50 owiec i kóz. W ciągu kilku miesięcy otruła i zagłodziła na śmierć 20 owiec i kóz! Czy jest tutaj ktoś, kto może pójść w środę do Senatu i opowiedzieć moją historię oraz w moim imieniu zażądać całkowitego zakazu wchodzenia na prywatne posesje? Postuluję całkowity zakaz ingerencji w prywatne gospodarstwa i domy przez jakiekolwiek fundacje i służby. Postuluję całkowity zakaz konfiskaty zwierząt właścicielskich przez kogokolwiek. Postuluję zniesienie kary 100 000 zł za rzekome znęcanie się, ponieważ ten paragraf jest nadużywany nagminnie do przejmowania nieruchomości niewinnych gospodarzy i hodowców. Postuluję o zniesienie przepadku zwierząt właścicielskich na rzecz fundacji czy kogokolwiek. Postuluję o zniesienie obciążania właścicieli za hotelowanie wywiezionych wbrew ich woli zwierząt. Postuluję o precyzyjne zdefiniowanie pojęcia "znęcanie się" i określenie definicję znęcania się następująco: Znęcanie się jest to celowe zadawanie bólu fizycznego poprzez bicie metalowymi prętami lub innymi metalowymi przedmiotami, celowe zadawanie ran nożem lub innymi ostrymi przedmiotami, oraz łamanie kości. Czy jest tutaj ktoś, kto jest w stanie prawdziwie i szczerze oraz uczciwie reprezentować interes prawny polskiego hodowcy, rolnika i właściciela zwierzęcia? Powiedzcie co jest nie tak z moimi zwierzętami na filmie nakręconym kilkanaście godzin przed kradzieżą zwierząt, aby musiała je "ratować" fundacja???! Zwierzęta wszystkie zdrowe i sprawne, zadbane, w znakomitej kondycji. Po rabunku ich z farmy, po kilku miesiącach 20 sztuk już nie żyło 😭, otrute i zagłodzone przez fundację i jej wspólników (wójt, PIW, weterynarze, opiekuni), którzy fundacje do mnie sprowadzili i moje zwierzęta męczyli. W kradzieży moich zwierząt brała udział policja. Policjanci z Olecka nie reagowali, gdy im zgłaszałam nadużycie uprawnień przez fundację. POZWOLILI, żeby fundacja WYWIOZŁA MOJE ZWIERZĘTA, mimo, że widzieli, że są w bardzo dobrej kondycji. Nawet nie chcieli oglądać zwierząt z bliska! Cała ta zorganizowana grupa przestępcza ma mocne poparcie prokuratury w Olecku oraz przychylność sądu w Olecku. Jako jednostka nie mam szans z tymi bandytami. Nikt nie ma. Po wywiezieniu zwierząt, bandyci manipulują materiałem dowodowym w ten sposób, że doprowadzają zwierzęta do wyniszczenia organizmów, a nawet zgonów i ten stan, do którego zwierzęta doprowadzają, przypisują niewinnemu właścicielowi i oskarżają go fałszywie o znęcanie, następnie wynajmują biegłego, który nie badając zwierząt, na odległość wystawia niewiarygodną, nieprawdziwą opinię, która służy do założenia sprawy karnej przeciwko niewinnemu hodowcy. 😞😡 Te hieny polują na samotne, chore, starsze osoby, które nie są się w stanie obronić przed ich przemocą! Tak się w Polsce robi Pet Business. Tak się napada na bezbronne, niewinne osoby i okrada się je z inwentarza i wrabia w sprawy karne oraz licytuje gospodarstwo na poczet zapłaty za wymuszone przez fundacje i wójta hotelowanie. Biznes się kręci jak ta lala. PiS popiera tych przestępców. Przez dwa i pół roku nikt mi nie pomógł odzyskać zwierząt. 😢 Nadal są w rękach bandytów. 😡😡😡 Dlatego Ustawa o Ochronie Zwierząt nie może dopuszczać żadnej ingerencji w gospodarstwa i absolutnie żadnego wywożenia zwierząt wbrew woli właściciela. Zwierzęta należą do swoich właścicieli, a nie do fundacji, ani służb. To są nasze zwierzęta! 🐎🐴🐮🐄🐐🐑🐇🐷🐏🐂🦃🐔🐓🐈🐥🐕 Łapy precz od naszych zwierząt!!! 😡😡😡 www.zwierzetaindianki.blogspot.com

Krzysztof Jackowski nie ma wątpliwości. Zdradził, jaka będzie nadchodząca zima - Radio ZET

Mord niewiniątek

Mord niewiniątek, który popiera PiS i cała lewica.

Izabella INDIANKA Redlarska

Żniwa dusz

https://youtu.be/ENpLE8Pc8lo

poniedziałek, 21 września 2020

Krwawa historia holokaustu Polaków na Zamojszczyźnie - hektolitry krwi

RZEŹ ZAMOJSKA. PRZEPROWADZIŁEM KOLEJNE 11 WYWIADÓW ZE ŚWIADKAMI LUDOBÓJSTWA Wielu z Was zastanawiało się, dlaczego w ostatnich dniach byłem mało aktywny na portalu i social mediach, kiedy w Sejmie rozgrywał się taki teatr. Tak, teatr, bo sprawa "5 Kaczyńskiego" to teatrzyk, który prędko się skończy. Ale o tym nie teraz. Nie byłem na urlopie. Niestety, nie tym razem. W ubiegłym tygodniu podróżowałem po Zamojszczyźnie, wzdłuż granicy z Ukrainą. Robiłem to, na co za kilka lat będzie po prostu za późno. Pracowałem od świtu do nocy, by spotkać się z zapomnianymi przez instytucje państwowe Świadkami Rzezi, którą Ukraińcy przeprowadzili na Polakach. Rzeź Zamojska - to odpowiednie określenie na ludobójstwo, które na terenie Zamojszczyzny przeprowadzili ukraińscy sąsiedzi i przybyli z Wołynia i Lwowa ukraińscy banderowcy. Nie miałem świadomości, że ziemia zamojska jest skąpana w hektolitrach polskiej, katolickiej krwi. Nie wiedziałem, że skala ludobójstwa na tym terenie jest tak potężna! W podręcznikach od historii oraz w mainstreamie nie ma o tym ani słowa! Czyżby była to prawda niewygodna? Spotkałem się z 11 świadkami w wieku od 88 do 96 lat. Tragiczne wydarzenia, które na ich duszy wycisnęły niezatarte piętno, ci ludzie pamiętają jakby miały miejsce wczoraj. Między innymi rozmawiałem z partyzantem Armii Krajowej, który zaprowadził mnie na miejsce ludobójstwa na 70 Polakach. Byłem w miejscu, gdzie proboszcza przepołowiono piłą, a polskie domy Ukraińcy zamienili w pył. Spotkałem się ze Świadkami, którzy wspominali jak na ich oczach mordowano najbliższych. Opowiadali jak wspominają poranek, gdy wstawali z łóżka, w których zamiast najbliższych, z którymi położyli się spać, leżały ciepłe jeszcze, zakrwawione ciała mamy, taty, siostry i brata. Jak do uciekających dzieci strzelali ukraińscy "sąsiedzi"..., ci którzy dziś na Ukrainie są określani mianem "bohaterów". Przeszywające serce jest wspomnienie pani Lidii, która ze łzami w oczach rozmawiała ze mną na leżąco. Dziś mieszka w domu, w którym wraz z 27 innymi Polakami zamordowano jej tatę. Krwi było tak dużo, że Polacy musieli zrobić dziury w podłodze, aby ją spuścić pod budynek. Państwowe instytucje nie interesują się tymi świadkami... Nigdy nie był u nich żaden historyk z państwowej uczelni. Oj, przepraszam, Pani Lidia została przesłuchana w 1992 roku. Od tego czasu sprawa ani nie drgnęła. Serce pęka. Te wspomnienia są wprost przerażające, zwłaszcza, gdy opowiadają je świadkowie oddaleni kilkaset metrów od granicy polsko-ukraińskiej. Polacy z Zamojszczyzny. Ziemi zapomnianej... Okupionej krwią niewinnych Polaków, także tych najmłodszych, niejednokrotnie nabijanych na karabiny i pale. Naród bez pamięci jest narodem bez przyszłości. Naród, który zapomina o pomordowanych rodakach zatraca człowieczeństwo. Naród, który przymyka oko na gloryfikację zwyrodnialców, sam sobie podcina korzenie. Nie bądźmy głusi na wspomnienia Świadków Rzezi Zamojskiej, Wołyńskiej, Bieszczadzkiej, Lwowskiej, Stanisławowskiej, Tarnopolskiej... Nie pozwólmy, by bestialsko pomordowanym Polakom zadano drugą śmierć - śmierć niepamięci. Wiele zależy od nas! Od ubiegłego roku ze Świadkami Rzezi Wołyńskiej przeprowadziłem już ponad 50 wywiadów. Niewielką część z nich już opracowałem i są dostępne w aplikacji wPrawoTV oraz na portalu wPrawo.pl. Teraz czekają na mnie kolejni świadkowie. W sumie kilkanaście osób po 90. Czasu jest niewiele, a nam, Polakom, próbują pisać historię na nowo. Nie mam żadnego wsparcia organizacji pozarządowych, dlatego tym bardziej wszystkim Wam dziękuję i proszę o wsparcie autorskiego projektu. Po zebraniu materiału czekają mnie miesiące montażu i spisywania relacji, które umieszczę w książce. Dziękuję także tym wspaniałym ludziom, którzy towarzyszyli mi na Ziemi Zamojskiej, gościli mnie, dzielili się płodami ziemi... zwłaszcza dziękuję za łzy wzruszenia, które zapamiętam na długo. Dziękuję Wam wszystkim, gdy mnie wspieracie w tym dziele, kiedy równocześnie z różnych stron atakują mnie ludzie, funkcjonariusze różnych aparatów, dla których Polska nie ma żadnej wartości. --------- WESPRZYJ PROJEKT I DZIAŁALNOŚĆ: http://wprawo.pl/wsparcie http://pomagam.pl/rzezwolynska http://paypal.me/jacekmiedlar http://sklep-wprawo.pl ----------------------------------------------------------------- O holokauście Polaków przebrzydłe media głównego nurtu milczą, bo są antypolskie. Izabella Redlarska

"ZASZCZEPIENI" lektor.pl (VAXXED 2016)





Polecam do obejrzenia i wyciągnięcia samodzielnych wniosków.

Święty chłopiec z Rosji i ujawnione zdarzenia z przyszłości Ziemi

https://innemedium.pl/wiadomosc/swiety-chlopiec-rosji-ujawnione-zdarzenia-przyszlosci-ziemi

Uprowadzenia ludzi i zamiana na kosmitów.

Święty chłopiec z Rosji i ujawnione zdarzenia z przyszłości Ziemi

https://innemedium.pl/wiadomosc/swiety-chlopiec-rosji-ujawnione-zdarzenia-przyszlosci-ziemi

Slawik - czasy antychrysta

https://youtu.be/uGSzK2QfHdM

PROROCTWA 10-LETNIEGO SŁAWIKA (WIACZESŁAWA KRASZENNIKOWA)

https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/01/21/proroctwa-10-letniego-slawika-wiaczeslawa-kraszennikowa/

БОГ ГОВОРИТ ИЗБРАННИКАМ СВОИМ… Праведный отрок Вячеслав. Николай Неустроев

https://3rm.info/mneniya/22384-bog-govorit-izbrannikam-svoim-na-17-oe.html

Sławik - małoletni prorok z Rosji

https://youtu.be/KETOypCb4uc

Nadchodzi kres

https://youtu.be/n9ekqVOlHCU

Jak przygotować się do zagłady?

niedziela, 20 września 2020

Sławik lll

https://youtu.be/qBFEGHhBhH0

Szef PSL: będziemy robić wszystko, by zmienić ustawę o ochronie zwierząt

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19em1B.img?h=315&w=600&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=486&y=309

Nowela ustawy o ochronie zwierząt to atak na zasady wolności gospodarczej i przewidywalności w gospodarce i PSL zrobi wszystko, by ją zmienić - podkreślił przewodniczący polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz, który w niedzielę wziął udział w dożynkach w Spale (woj. łódzkie).

"To atak na zasady wolności gospodarczej i przewidywalności w gospodarce, które powinny być podstawowymi. Będziemy udzielać wsparcia. Jako jedyna formacja głosująca przeciwko (nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt - PAP), bo np. Konfederacja nie ma swojej reprezentacji w Senacie, będziemy robić wszystko, by zmienić te ustawę. Będziemy też wnioskować do prezydenta o jej zawetowanie, gdyby w takim kształcie przeszła przez Senat" - mówił szef PSL.

 

W piątek Sejm uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Według Kosiniaka-Kamysza, mieszkańcy polskiej wsi nie spodziewali się takiej sytuacji i obecnie przychodzą do ludowców z prośbą o wsparcie.

 

"I my go będziemy udzielać, bo od 123 lat jesteśmy po stronie tych, którzy ciężko pracują, gospodarują, dbają o polską ziemię. Rozmawiałem już z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, aby jak najrzetelniej Senat pracował, bo tryb pracy Sejmu był niedopuszczalny, a zgoda części opozycji - Platformy Obywatelskiej i Lewicy - na ten tryb postępowania i przyjmowanie tej ustawy w ciągu 24 godzin jest złamaniem ich obietnic, że będą stać na straży konstytucji" - zaznaczył przewodniczący PSL.

 

Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że senatorzy będą mieć inne podejście do nowelizacji ustawy. "Jesteśmy przygotowani na wysłuchanie publiczne, które najprawdopodobniej odbędzie się w środę. Dziękuję senatorowi Kwiatkowskiemu za zaangażowanie komisji ustawodawczej Senatu" - dodał.

 

Zaprosił "na dyskusje i porady" wszystkich zainteresowanych ustawą, zwłaszcza tych, którzy np. wzięli kredyty, podpisali kontrakty i znajdą się na skraju bankructwa, jeśli ustawa wejdzie w takim kształcie. Szef PSL obiecał im pomoc prawną, bo ustawa to także "uderzenie w polskich przedsiębiorców i zasady wolności gospodarczej".

 

Według szefa ludowców, podczas procedowania noweli złamano zasadę konsultacji społecznych, nie rozmawiając ze związkami producentów, rolników, izbami rolniczymi czy Radą Dialogu Społecznego.

"Na polskiej wsi już teraz jest bardzo ciężko. Jest ASF od wielu lat i zlikwidowano 100 tys. gospodarstw wiejskich. Nadzieją była produkcja drobiu i wołowiny - 40 proc. drobiu i 30 proc. wołowiny sprzedawanych za granicę pochodzi z uboju halal lub koszer. To rynek, który najbardziej się rozwinął - daje 7 mld zł rocznego obrotu. (...) Z drugiej strony dla konsumenta będzie od razu podwyżka cen. To zarżnięcie polskiego rolnictwa" - mówił Kosiniak-Kamysz.

 

Jak zaznaczył, nie spodziewał się takich działań po partii, która dostała w wyborach tak wiele głosów na wsi. Nazwał je "głupotą głupot i chamstwem wobec wsi".

 

"Uważamy, ze w sposób bezpośredni uderza to w jedną trzecią polskiego rynku rolnego, a w sposób pośredni w całe polskie rolnictwo i wieś. (...) To łamanie Konstytucji i praw europejskich oraz ograniczanie swobód wyznaniowych. Ciekawe będą konsekwencje tego w opinii międzynarodowej" - mówił.

W opinii przewodniczącego ludowców podczas głosowania noweli była szansa na pokonanie rządzącej koalicji w głosowaniu - po raz pierwszy od 5 lat.

 

"Zgłosiliśmy taką propozycję do Lewicy i PO, rozumiejąc i nie negując ich wolności do poglądów. W interesie politycznym Polski leżało zagłosowanie przeciwko ustawie, a przynajmniej wstrzymanie jej prac, ale po stronie opozycji nie było chętnych do współdziałania na rzecz obrony nie tylko polskiego rolnictwa, ale też zwycięstwa nad obozem rządzącym w głosowaniu" - zaznaczył.

 

Kosiniak-Kamysz wziął udział w uroczystościach dożynkowych, m.in. w mszy świętej odprawionej w intencji rolnictwa i polskiej wsi w podziękowaniu za trud pracy i zebrane plony. Jak podkreślali ludowcy, były to obchody zorganizowane przez nich w miejsce Dożynek Prezydenckich, które od ponad 20 lat odbywały się w Spale, a w tym roku - z powodu pandemii - zostały przeniesione do stolicy.

 

Szef PSL wyraził wdzięczność rolnikom za trud i za chleb, który wręczyła mu przedstawicielka koła gospodyń wiejskich. Podkreślał, że polska wieś jest "mądra, gospodarna, zorganizowana i bardzo pracowita".

"Myślę, że to jest zła decyzja, że dożynki nie odbywają się w Spale. (...) Dzisiaj dożynek prezydenckich tu nie ma, ale jest pamięć o polskiej wsi. Wydaje mi się, że pan prezydent nie chciał przyjechać na polską wieś, bo się jej boi. Bo w ostatnim tygodniu rząd i partia rządząca - razem z częścią opozycji - wprowadziły embargo na polskiego rolnika. To zaoranie polskiej wsi i jej wyzyskanie. Wyzyskanie, bo w wyborach nikt o tym nie mówił, że za chwilę będzie zakaz produkcji, uboju, możliwości zarobkowania" - podkreślił. (PAP)


https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/szef-psl-będziemy-robić-wszystko-by-zmienić-ustawę-o-ochronie-zwierząt/ar-BB19em1D?ocid=spartan-ntp-feeds

 

Trzeba zbudować front obrony hodowców.

 

Rzecznik Praw Hodowców

Ardanowski o "ideologiach" szkodzących rolnictwu: Mówią, że mleko jest efektem gwałtu na krowach

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19ekoR.img?h=630&w=1200&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=1721&y=581

- Są ideologie, które kwestionują rolę rolnictwa, rolę człowieka, który jest panem stworzenia, dehumanizują ludzi. To widzimy, to jest to zagrożenie, z którym my, rolnicy, nie jesteśmy sobie w stanie poradzić - mówił w trakcie prezydenckich dożynek minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Szef resortu jest jednym z posłów zawieszonych w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości za głosowanie przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.

 

W trakcie dożynek organizowanych w ten weekend przed Pałacem Prezydenckim jednym z wiodących tematów była przegłosowana przez Sejm nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. Przepisy zakładają między innymi zakaz hodowli zwierząt futerkowych. W projekcie znalazło się też np. ograniczenie uboju rytualnego, wprowadzenie norm dotyczących powierzchni kojców, zakaz trzymania zwierząt na stałe na uwięzi.

 

- Proszę o zachowanie spokoju, prace trwają, jeszcze nie zakończyły. Ustawa w ostatecznej postaci przyjdzie do mnie, kiedy te prace się zakończą po to, bym podjął decyzję co do jej dalszych losów. Będę przy tej decyzji miał na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, kwestie dobrostanu zwierząt, ale będę miał także na względzie byt i jakość życia polskich rolników - podkreślał prezydent Andrzej Duda.

Jan Krzysztof Ardanowski o "fałszywej aksjologii"

 

Na uroczystości pojawił się również minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który, przypomnijmy, został zawieszony w prawach członka PiS za zagłosowanie przeciwko nowelizacji.

 

- Widzimy, ile jeszcze trzeba uczynić, ile jeszcze mądrej, racjonalnej troski państwa, czyli mądrze rozumianej polityki trzeba, by wieś wykorzystała swój potencjał, by była dobrym miejscem do życia, gdzie ludzie pracowici, gospodarni, mądrzy będą mogli realizować swoje życiowe aspiracje, swoje marzenia - mówił.

Rolnictwo od paru tysięcy lat, od kiedy człowiek osiadł i z uprawy roli i hodowli zwierząt czerpie swoje pożytki, było traktowane jako szlachetna działalność człowieka, za którą należy się szacunek, która dawała dobrobyt, zaspokajała ludzkie potrzeby. To na naszych oczach jest kwestionowane. Kiedyś symbolem dobrobytu był "kraj mlekiem i miodem płynący", teraz są ideologie, które mówią, że mleko jest efektem gwałtu na krowach i cierpienia przy doju, a miód jest produktem, który człowiek kradnie pszczołom

- przekonywał Jan Krzysztof Ardanowski.

 

Według ministra rolnictwa "to pokazuje, jak w jakiś aksjologiczny sposób zmienia się podejście do rolnictwa".

 

- Są ideologie, które kwestionują rolę rolnictwa, rolę człowieka, który jest panem stworzenia, dehumanizują ludzi. To widzimy, to jest to zagrożenie, z którym my, rolnicy, nie jesteśmy sobie w stanie poradzić. To w sposób zasadniczy, poprzez fałszywą aksjologię, poprzez błędne wartościowanie dobra i zła, stawia rolników w sytuacji tych, którzy mają się tłumaczyć, których praca jest zakwestionowana, zakwestionowana jest ich rola społeczna - mówił.

 

Zdaniem Jana Krzysztofa Ardanowskiego, "to są zagrożenia, które nie występują tylko w Polsce, idą przez świat, w niektórych krajach europejskich zaczynają dominować w debacie publicznej".

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/ardanowski-o-ideologiach-szkodzących-rolnictwu-mówią-że-mleko-jest-efektem-gwałtu-na-krowach/ar-BB19edAc?ocid=spartan-ntp-feeds

 

Kulesza o zawieszonych posłach PiS:Zachowali się, jak trzeba

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19dKRA.img?h=315&w=600&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=778&y=180

"Zawsze powtarzamy, że jesteśmy otwarci na rozmowy z ludźmi dobrej woli".


Posłowie PiS zawieszeni w prawach członka partii

Decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w prawach członka partii zawieszonych zostało w piątek piętnaścioro posłów PiS, wśród nich minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, Henryk Kowalczyk i Lech Kołakowski.

W piątek przed godz. 1:00 Sejm uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu. W głosowaniu udział wzięło 229 posłów klubu PiS. 176 było za, 38 przeciw, 15 wstrzymało się od głosu.

 

Kulesza: „To są ludzie, którzy zachowali się, jak trzeba"

Po ogłoszeniu po południu w piątek przez szefa Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztofa Sobolewskiego listy posłów zawieszonych w prawach członka PiS, szef koła Konfederacja Jakub Kulesza powiedział w rozmowie z PAP, że „to bardzo przykre, że zostali w ten sposób ukarani posłowie, którzy wyżej cenią sobie interes i dobro Polski, w tym dobro polskiego rolnictwa, niż własną pozycję w partii politycznej".

To są ludzie, którzy zachowali się, jak trzeba, zagłosowali zgodnie z wolą swoich wyborców, zgodnie z własnym sumieniem. Powinni być raczej nagrodzeni, a nie karani

— powiedział.


https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/kulesza-o-zawieszonych-posłach-pis-zachowali-się-jak-trzeba/ar-BB19e3Yn?ocid=spartan-ntp-feeds

 

Byłoby dobrze utworzyć Klub Konfederacji składający się z Konfederatów i ludzi dobrej woli z PiSu i Solidarnej Polski, którzy podczas głosowania przeciwko polskim hodowlom narazili swoje kariery na ruinę, by zagłosować zgodnie ze swoim sumieniem i dobrem rolników i hodowców polskich.

 

Rzecznik Praw Hodowców

PiS likwiduje sprzedaż psów i kotów w sieci

Prezydent: moja decyzja ws. ustawy o ochronie zwierząt uwzględni ich dobrostan, ale i jakość życia rolników

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19e0LO.img?h=315&w=600&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=483&y=234

 

Podejmując decyzję dotyczącą ustawy o ochronie zwierząt będę miał na względzie kwestie ich humanitarnego traktowania, ale również byt i jakość życia polskich rolników - zapowiedział w niedzielę w Warszawie prezydent Andrzej Duda. Obiecuję to polskim rolnikom - zadeklarował.

Prezydent, który wziął udział w Dożynkach Prezydenckich na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego, stwierdził, że ostatnie tygodnie to jest trudny czas dla polskiego rolnictwa, także ze względu na to, co dzieje się w polityce. "Trwa dyskusja na temat ustawy o ochronie zwierząt. Chcę podkreślić, trwa dyskusja, albowiem prace legislacyjne, parlamentarne nad tą ustawą jeszcze się nie zakończyły" - zaznaczył.

"Ale chcę bardzo mocno i w pewnym sensie z gniewem powiedzieć, że padło wiele absolutnie fałszywych, nieprawdziwych słów, które nigdy nie powinny były paść z ust nikogo w Polsce, zwłaszcza takich, którzy na rolnictwie się nie znają, nie rozumieją go, a bardzo często nigdy nie widzieli w jaki sposób realizowana jest hodowla zwierząt" - stwierdził Duda.

Jak tłumaczył, jeśli prawdziwy rolnik, mający gospodarstwo, prowadzi hodowlę zwierząt, to jest to dla niego "kwestia racji jego bytu, aby te zwierzęta były dobrze traktowane i żyły w jak najlepszych warunkach". "W takich, aby przyniosły mu w efekcie jak najlepszy dochód, bo przecież po to rolnik je hoduje. To jest racja jego bytu i jego rodziny" - wskazał.

Jak dodał, wszyscy, którzy znają wieś i specyfikę pracy rolniczej wiedzą, że "rolnik nie pójdzie na spoczynek, dopóki jego inwentarz nie będzie opatrzony, nakarmiony, zabezpieczony". "Przecież rolnik dba o swoją trzodę, o swój inwentarz. To jest fundamentalna kwestia w gospodarstwie" - mówił.

Prezydent podkreślił też, że dobrostan zwierząt jest dla niego bardzo ważny. "To, aby były traktowane humanitarne, aby żyły w jak najlepszych warunkach. Ale nie można w tym wszystkim zapominać o tym, że na pierwszym miejscu jest byt rolnika, jakość jego życia, jego i jego rodziny. O tym także w czasie każdych prac legislacyjnych, parlamentarnych trzeba pamiętać" - powiedział.

 

"Obiecuję z tego miejsca polskim rolnikom, spokojnie obserwując prace parlamentarne, proszę o zachowanie spokoju, prace trwają i jeszcze się nie zakończyły. Ustawa w ostatecznej postaci oczywiście przyjdzie do mnie wtedy, kiedy te prace się zakończą, po to, bym podjął decyzję, co do jej dalszych losów. Będę przy tej decyzji miał oczywiście na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, kwestie dobrostanu zwierząt - te wszystkie, które są ważne, ale będę miał tutaj także na względzie byt i jakość życia polskich rolników. Możecie być państwo tego pewni" - zadeklarował Duda.

Uchwalona w piątek nowela autorstwa PiS wprowadza - przy rocznym vacatio legis - zakaz hodowli zwierząt na futra i wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb lokalnych związków religijnych, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych, częstsze kontrole schronisk i koniec z trzymaniem psów na krótkich łańcuchach.

Mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw niej opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch Porozumienia, a 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu. Po głosowaniu przedstawiciele PiS poinformowali, że koalicja Zjednoczonej Prawicy została zerwana. Dalsze losy koalicji mają być omawiane w poniedziałek przez kierownictwo PiS. (PAP)



https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/prezydent-moja-decyzja-ws-ustawy-o-ochronie-zwierząt-uwzględni-ich-dobrostan-ale-i-jakość-życia-rolników/ar-BB19eaDH?ocid=spartan-ntp-feeds

 

Chinom ubyło 21 milionów subskrypcji telefonicznych w ciągu 3 miesięcy!

https://www.glosgminny.pl/chinom-ubylo-21-milionow-subskrypcji-telefonicznych/

Przepowiednie Sławika spisane przez matkę

https://youtu.be/YaxvvU_WKwc

Święty chłopiec z Rosji oraz Polak z roku 2014, przewidzieli zarazę projektu apokalipsy koronawirusa !

http://argonauta.pl/swiety-chlopiec-z-rosji-oraz-polak-z-roku-2014-przewidzieli-zaraze-projektu-apokalipsy-koronawirusa/

Znamię bestii nadchodzi

https://youtu.be/Zsz7fyYz580

Fałszywa pandemia

https://youtu.be/qzEYb0OIqxY

Media głównego nurtu zaczynają się interesować prawdą.

sobota, 19 września 2020

Ustawa o Ochronie Zwierząt pochwała przemoc wobec hodowców

Ustawa o Ochronie Zwierząt pochwała przemoc wobec hodowców i wszystkich właścicieli zwierząt. W moim przypadku to inspektor weterynarii powiatowej napuścił na mnie i wprowadził fundacje całkowicie bezpodstawnie, z zemsty i to jego wina była, że ta fundacja przyjechała i mi gospodarstwo splądrowała, więc jakim prawem takie gnoje mają mieć uprawnienia, żeby decydować o moich zwierzętach? Nikt, żadne komuchy nie mogą mieć prawa wchodzić na cudzą posesję i kraść zwierzęta!!! 😡😡😡 Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt z 2018 roku wprowadzona przez PiS umożliwiła bandytom z fundacji prozwierzęcych wdzieranie się na prywatne posesje i kradzież zwierząt. PiS legalizując kradzież cudzych zwierząt wprowadza komunę i totalitaryzm. PiS pozwala by wyrachowane, interesowne lafiryndy decydowały o cudzej własności i przejmowały cudzą własność. 😡😡😡 Przecież to jasne, że jeżeli fundacja czerpie korzyści finansowe i materialne z tytułu rabunku cudzych zwierząt to zawsze będzie kłamać i mataczyć podczas interwencji, że są podstawy do tego, żeby zwierzęta wywieźć, że niby im się źle dzieje. Moim zwierzętom u mnie nic się złego nie działo, były szczęśliwe, przeze mnie kochane, były zdrowe i zadbane, a oni je zrabowali i zamęczyli na śmierć! 20 owiec i kóz moich otruli i zagłodzili! 😡😡😡 W ustawie o ochronie zwierząt nie chodzi o dobro zwierząt tylko chodzi o to, kto ma na nich zarabiać i mają zarabiać lewicowe fundacje pseudo pro zwierzęce kosztem polskich rolników i Hodowców. 😡😡😡 To jest chamstwo i bezprawie uderzające w polską wieś, w polskich hodowców i właścicieli zwierząt. Z ustawy o ochronie zwierząt musi wylecieć zapis umożliwiający zabór zwierząt wbrew woli właściciela!!! 😡😡😡 Jako hodowca i Rzecznik Praw Hodowców żądam żeby PiS wykreślił z ustawy o ochronie zwierząt przyzwolenie na zabór zwierząt właścicielskich bez zgody właściciela!!! 😡😡😡

piątek, 18 września 2020

PiS zrzuci z siebie odpowiedzialność i zdradzi

https://youtu.be/M_BBzszUBX0
Moja interpretacja przepowiedni Jackowskiego: Szykuje się coś złego. PiS zrzuci z siebie odpowiedzialność i wprowadzi dyktaturę pod pretekstem koronawirusa. Polska straci suwerenność. Długo nie będziemy mieli wyborów i demokratycznego rządu. Obecny rząd od miesięcy wykonuje polecenia kogoś spoza Polski. Amerykanów? Służb specjalnych USA? Mossadu? Mamy próbę zdjęcia odpowiedzialności karnej występków rządu i jego służb i administracji, mamy dokonane zdjęcie odpowiedzialności karnej, finansowej i jakiejkolwiek z armii amerykańskiej która u nas stacjonuje. PiS szykuje grunt pod zdradę narodu polskiego. Obcy będą się u nas bezkarnie panoszyc, a my będziemy terroryzowani pod pretekstem koronawirusa. Czeka nas wrogie przejęcie. PiS wyda niebawem dwa ważne komunikaty.

Ziemkiewicz powiedział Kaczyńskiemu "dość!". "On oszalał, a jego otoczenie okazało się bezkręgowcami"

https://nczas.com/wp-content/uploads/2020/01/ziemkiewicz_nczas.jpg

Po tym co w czwartek działo się w Sejmie, prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz nie wytrzymał i w piątek rano za pośrednictwem Twittera oznajmił, że zrywa swoją przyjaźń z partią Jarosława Kaczyńskiego i żegna się z przychylnymi mu mediami.

Po burzliwej debacie i wielogodzinnej dyskusji posłowie PiS-KO-Lewica przepchnęli do Senatu kontrowersyjną ustawę, tzw. „Piątkę dla Zwierzą". Przejście przepisów, które uderzają w idee prawicowe oraz mocno działają na niekorzyść polskiego rolnictwa ostro krytykowała Konfederacja.

Swojego oburzenia nie kryje też znany publicysta jakim jest Ziemkiewicz, który wielokrotnie w przestrzeni publicznej wypowiadał się z korzyścią dla partii rządzącej, po tym co się stało i on przyznał, że miarka się przebrała.



https://nczas.com/2020/09/18/ziemkiewicz-powiedzial-kaczynskiemu-dosc-on-oszalal-a-jego-otoczenie-okazalo-sie-bezkregowcami/?utm_source=onesignal&utm_medium=onesignalautolink&utm_campaign=onesignalautolink

 

PiS wycofuje się z "bezkarności plus". "To był przepis dla kasty, żaden inny kraj tak daleko nie poszedł"

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB199bd1.img?h=630&w=1200&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=486&y=552

Prawo i Sprawiedliwość ma wycofać projekt ustawy dotyczący bezkarności urzędników. Jak mówił w TOK FM ekspert Fundacji ePaństwo Krzysztof Izdebski, w żadnych innych krajach tego typu przepisy nie były wprowadzane. - Nikomu to nie przyszło do głowy - mówił.



https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/pis-wycofuje-się-z-bezkarności-plus-to-był-przepis-dla-kasty-żaden-inny-kraj-tak-daleko-nie-poszedł/ar-BB199dyc?ocid=spartan-dhp-feeds

 

Kosiniak-Kamysz: Kaczyński wydał rozkaz zaorania rolnictwa

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19aFWa.img?h=315&w=600&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=524&y=288

Wieś jest bardzo rozczarowana PiS-em. Wcześniej było takie przekonanie, że PiS im dużo obiecał, może nie wszystko zrealizował, ale nic nie zrobił przeciw nim. Teraz jest zamach na polskie rolnictwo - powiedział w prrogramie "Onet Rano" Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

W nocy z czwartku na piątej Sejm przyjął - głosami PiS, PO i Lewicy - nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, tzw. Piątkę dla zwierząt. Zakazuje ona hodowli zwierząt futerkowych i eksportu mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. Przeciwko nowelizacji głosowali wszyscy posłowie Konfederacji.

Lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w programie „Onet Rano", że „ta ustawa to wprowadzenie embarga na polskie rolnictwo". - To wygaszanie polskiej wsi. PiS oszukał tych, co na nich głosowali. Polska wieś została oszukana, wyzyskana i odrzucona - powiedział o "piątce dla zwierząt". - Kaczyński wydał rozkaz zaorania polskiego rolnictwa - dodał.

Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS Marek Suski „na rozkaz Jarosława Kaczyńskiego dokonał rozbioru polskiego rolnictwa".

 

 

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/kosiniak-kamysz-kaczyński-wydał-rozkaz-zaorania-rolnictwa/ar-BB19aEdz?ocid=spartan-ntp-feeds

 

 

"Ministrem się bywa". Minister rolnictwa Ardanowski nie żałuje postawienia się Kaczyńskiemu - NCZAS.COM

https://nczas.com/wp-content/uploads/2020/01/Min-Rolnictwa-Ardanowski.jpg

Ministrem się bywa, a rolnicy jako najważniejsi recenzenci mojej pracy oceniają mnie pozytywnie - powiedział w piątek w Waplewie Wielkim (Pomorskie)

 

Ministrem się bywa, a rolnicy jako najważniejsi recenzenci mojej pracy oceniają mnie pozytywnie – powiedział w piątek w Waplewie Wielkim (Pomorskie) minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, jeden z 15 posłów PiS zawieszonych w prawach członków partii za sprzeciw wobec noweli ustawy o ochronie zwierząt.

Ardanowski uczestniczył w II Ogólnopolskim Dniu Promocji Elewarr – Dożynki 2020.

– Dla mnie polityka to jest – jak mawiał Arystoteles – mądra troska o wspólne dobro. Ja odpowiadam za sprawy rolnictwa. Dlatego absolutnie naturalne jest to, że występuję w imieniu rolników. I muszę – to nie jest kwestia mojej woli – informować kierownictwo mojej partii o skutkach, jakie mogą przynieść różne rozwiązania prawne. Skutkach, które mogą być dla rolnictwa bardzo trudne, choćby w kontekście eksportu. A jedyną formą rozwoju polskiego rolnictwa może być zwiększenie hodowli zwierząt na mięso – powiedział dziennikarzom szef resortu rolnictwa.

https://nczas.com/2020/09/18/ministrem-sie-bywa-minister-rolnictwa-ardanowski-nie-zaluje-postawienia-sie-kaczynskiemu/?utm_source=onesignal&utm_medium=onesignalautolink&utm_campaign=onesignalautolink

Minister zachował się jak trzeba – stanął po stronie polskich hodowli.

Rozmowy koalicyjne zawieszone. Terlecki: Mamy wobec Zbigniewa Ziobry dwa zarzuty

Rozmowy koalicyjne zawieszone. Terlecki: Mamy wobec Zbigniewa Ziobry dwa zarzuty

Mamy dwa zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry. Jeden, że tak trudno było się dogadać [w trakcie rozmów koalicyjnych] i nasi koalicjanci zgłaszali z każdym dniem nowe oczekiwania. Drugi to wczorajsze zachowanie - powiedział podczas krótkiego briefingu prasowego w Sejmie wicemarszałek izby, Ryszard Terlecki (PiS).

 

Mamy dwa zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry. Jeden, że tak trudno było się dogadać [w trakcie rozmów koalicyjnych] i nasi koalicjanci zgłaszali z każdym dniem nowe oczekiwania. Drugi to wczorajsze zachowanie - powiedział podczas krótkiego briefingu prasowego w Sejmie wicemarszałek izby, Ryszard Terlecki (PiS).

W nocnym głosowaniu nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt wszyscy posłowie Solidarnej Polski zagłosowali przeciw, w tym minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro oraz wiceministrowie w jego resorcie: Sebastian Kaleta, Michał Wójcik, Marcin Warchoł 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, 2 było przeciw. Przeciwko noweli opowiedział się też m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski (PiS). Ustawę poparło 176 posłów PiS oraz minister rozwoju Jadwiga Emilewicz (Porozumienie). Ostatecznie, Sejm uchwalił nowelę głosami 356 posłów. 

Głosowanie postawiło pod znakiem zapytania dalsze losy Zjednoczonej Prawicy. 

Podczas dzisiejszego briefingu prasowego w Sejmie, Ryszard Terlecki (PiS) stwierdził, że "sytuacja jest taka, że koalicja nie istnieje". Dodał, że "będą tego konsekwencje, jeśli chodzi o stanowiska w rządzie".

Czytaj również: Marek Suski: Koalicji już nie ma. „Nasi byli koalicjanci powinni pakować biurka"

Przyznał, że jeżeli nic nie zmieni się w obecnej sytuacji, przed partią rządzącą jest perspektywa rządu mniejszościowego, choć zaznaczył, że "trudno jest prowadzić politykę z takim rządem".

- Jeżeli sytuacja sytuacja będzie taka, że nie będzie można działać, przeprowadzać zmian, funkcjonować w mniejszościowym rządzie - niezbędne okażą się przyspieszone wybory

- powiedział wicemarszałek Sejmu.

Czytaj również: Sobolewski: Jesteśmy na etapie postkoalicyjnym. Dziś decyzje ws. zawieszeń w prawach członków PiS

Dodał, ze w chwili obecnej ustalenia podjęte w ramach Zjednoczonej Prawicy "zawisły w próżni". "Postawa koalicjantów zmusza nas do zawieszenia rozmów" - ocenił

- W poniedziałek zbierze się kierownictwo PiS i rozstrzygnie, jak będzie postępować

- poinformował Terlecki.

Czytaj również: Co dalej ze Zjednoczoną Prawicą? Szef KPRM ostro: U niektórych posłów wygrał polityczny interes

- Mamy dwa zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry. Jeden, że tak trudno było się dogadać [w trakcie rozmów koalicyjnych] i nasi koalicjanci zgłaszali z każdym dniem nowe oczekiwania. Drugi to wczorajsze zachowanie - podkreślił.

Zapytany, co z posłami PiS, którzy zagłosowali przeciwko "piątce dla zwierząt", Terlecki odpowiedział, że "prawdopodobnie dziś zostaną zawieszenie w prawach członka partii".

- To będzie połączone z utrata funkcji w Sejmie czy w okręgach - zapowiedział.

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Z tych przetasowań widzimy co? Partiokrację. Posłówie niemogą głosować zgodnie z sumieniem, tylko pod dyktando dyktatora.

Posłowie PiS sprzeciwili się Kaczyńskiemu. „Sądzę, że będą wykluczeni z partii”

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19arTg.img?h=630&w=1200&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=1381&y=633

– Była ważna ustawa, prezes zapowiedział, że kto nie zagłosuje – będą konsekwencje – tak Marek Suski skomentował wyniki głosowania nad ustawą o ochronie praw zwierząt, w którym na jaw wyszedł rozłam w Zjednoczonej Prawicy. Poseł zapowiedział, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie poparli projektu, mogą spodziewać się wykluczenia z partii.

 

W nocy z czwartku na piątek Sejm zdecydował o losie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Rozkład głosów w Zjednoczonej Prawicy ujawnił podziały w formacji rządzącej. „Za" projektem przedstawionym przez samego Jarosława Kaczyńskiego zagłosowało jedynie 176 spośród 229 posłów. Byli to niemal wszyscy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz wicepremier z Porozumienia Jadwiga Emilewicz.

 

Przeciwko, zgodnie z zapowiedzią, zagłosowała Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Od głosu wstrzymało się 15 posłów Porozumienia Jarosława Gowina, 2 było przeciw. W głosowaniu nie wzięło udziału 6 polityków.

 

Suski: Sądzę, że zbuntowani posłowie będą wykluczeni z partii

Ostre rozliczenia z tymi, którzy zdecydowali się na niesubordynację, zapowiada Marek Suski. Na antenie RMF FM polityk zdradził, że Jarosław Kaczyński podczas posiedzenia klubu Zjednoczonej Prawicy jasno mówił o konsekwencjach zagłosowania przeciwko nowelizacji. Co czeka zbuntowanych posłów PiS?

 

– Sądzę, że będą wykluczeni z partii. Prezes na posiedzeniu klubu powiedział, że oczekuje jasnego stanowiska od posłów, bo to kwestia formacji duchowej, nawet nie przynależności do partii. Dobrzy ludzie powinni rządzić Polską, a ktoś, kto godzi się na takie okrucieństwo... – uzasadniał Marek Suski. Dodał, że w przypadku dwóch osób mowa jest o problemach z głosowaniem zdalnym, co zostanie zweryfikowane.

 

Pytany, kiedy spodziewać się konsekwencji wobec posłów PiS, którzy nie poparli projektu, dodał, że „jeszcze dziś". Decyzje w sprawie kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ma podjąć „w ciągu kilku najbliższych dni".

 

Suski stwierdził też, że sprzeciw polityków Solidarnej Polski i Porozumienia oznacza rozpad koalicji rządzącej. – Nasi byli koalicjanci powinni pakować biurka – wskazał.

 

Sobolewski: Dziś decyzje prezesa PiS

– Dziś zostaną podjęte przez prezesa PiS decyzje w kwestii zawieszenia w prawach członków PiS posłów, którzy głosowali przeciw, wstrzymali się bądź nie będą mogli usprawiedliwić w sposób wystarczający nieobecności. Nie wykluczamy rządu mniejszościowego – mówił z kolei Krzysztof Sobolewski.

 

Bunt w Zjednoczonej Prawicy. Kto głosował „przeciw"?

Przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt zagłosowało 38 posłów Zjednoczonej Prawicy. Poza politykami Solidarnej Polski, na tej liście znalazł się także m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski z PiS czy Andrzej Sośnierz z Porozumienia, który słynie z krytyki strategii rządu w walce z pandemią koronawirusa.

 

Głosowali przeciw: (na tych ludzi można głosować podczas kolejnych wyborów, jeśli szanujesz polskiego hodowcę i wieś oraz jeśli kochasz zwierzęta).

 

Oto pełna lista posłów, którzy głosowali „przeciw" likwidacji hodowli zwierząt w Polsce:

Jan Krzysztof Ardanowski,

Mieczysław Baszko,

Tadeusz Cymański,

Katarzyna Czochara,

Zbigniew Dolata,

Teresa Glenc,

Mariusz Gosek,

Agnieszka Górska,

Teresa Hałas,

Norbert Kaczmarczyk,

Sebastian Kaleta,

Mariusz Kałużny,

Jan Kanthak,

Lech Kołakowski,

Henryk Kowalczyk,

Janusz Kowalski,

Maria Kurowska,

Jerzy Małecki,

Kazimierz Moskal,

Dariusz Olszewski,

Jacek Osuch,

Jacek Ozdoba,

Tomasz Rzymkowski,

Piotr Sak,

Edward Siarka,

Anna Maria Siarkowska,

Andrzej Sośnierz,

Aleksandra Szczudło,

Krzysztof Szulowski,

Piotr Ursuski,

Piotr Uściński,

Marcin Warchoł,

Marek Wesoły,

Michał Woś,

Tadeusz Woźniak,

Michał Wójcik,

Bartłomiej Wróblewski,

Zbigniew Ziobro.

 

Wstrzymali się:

Od głosowania nad projektem wstrzymało się 15 posłów Porozumienia. Byli to: Kamil Bortniczuk, Stanisław Bukowiec, Michał Cieślak, Anna Dąbrowska-Banaszek, Jarosław Gowin, Andrzej Gut-Mostowy, Wojciech Maksymowicz, Iwona Michałek, Wojciech Murdzek, Marcin Ociepa, Grzegorz Piechowiak, Magdalena Sroka, Włodzimierz Tomaszewski, Michał Wypij i Jacek Żalek.

 

Nie wzięli udziału w głosowaniu:

Dariusz Bąk, Ewa Anna Cicholska, Kazimierz Smoliński, Katarzyna Sójka, Małgorzata Wasserman, Sławomir Zawiślak

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/posłowie-pis-sprzeciwili-się-kaczyńskiemu-sądzę-że-będą-wykluczeni-z-partii/ar-BB19arTp?ocid=spartan-ntp-feeds

 

Koniec Eldorado ekoterrorystów

Koniec Eldorado dla terrorystów z petbiznesu 👍👍👍 Super! Od dzisiaj fundacje nie mogą samodzielnie plądrować gospodarstw i domów ludzkich, ale niestety mają te uprawnienia policjanci i straż miejska oraz lekarze weterynarii co niewiele poprawia w sytuacji właścicieli zwierząt, ale jednak poprawia, bo nie każdy policjant, strażnik i lekarz weterynarii jest skorumpowanym gnojem, który chce za wszelką cenę wyrządzić krzywdę właścicielowi zwierzęcia. Rolnicy, hodowcy oraz właściciele zwierząt od dziś będą ciut bardziej bezpieczni. Fundacje będą musiały płacić łapówki dla policjantów, strażników i lekarzy weterynarii, aby byli oni bardziej chętni do zaboru zwierząt, które tego zaboru nie wymagają. Hiena Kozłowska z fundacji Molosy Adopcje miała możliwość okradzenia mojego gospodarstwa, bo kolaborowali z nią skorumpowani policjanci i inspektorzy z PIW, ale w innych sytuacjach, bez takiego wsparcia urzędasów, terrorystka nie da rady kraść ludziom zwierząt i to jest dobra wiadomość. Jednak podejrzewam, że fundacje sobie i z tym poradzą - będą sprawnie przekupowały policjantów, strażników i lekarzy weterynarii. Mimo wszystko, przynajmniej nie będzie łachudrom tak łatwo, jak było do tej pory.

Wizja wojny

https://youtu.be/MaWw0ySkrWs

czwartek, 17 września 2020

Apeluję o piątkę dla hodowców i właścicieli zwierząt towarzyszących

Apeluję o piątkę dla hodowców i właścicieli zwierząt towarzyszących: 1. Zakaz likwidacji hodowli. 2. Zakaz narzucania sposobu hodowli i uboju. 3. Zakaz wywożenia zwierząt właścicielskich bez zgody właścicieli. 4. Zakaz likwidacji schronisk dla zwierząt prowadzonych na własny rachunek. 5. Likwidacja Ministerstwa Rolnictwa i inspektoratów weterynarii, a także odebranie fundacjom przywilejów ingerowania w cudze hodowle i zwierzęta bez zgody właścicieli, a także ich finansowania z budżetu państwa i gmin oraz na podstawie obciążania właścicieli haraczami za utrzymanie i pozorowane leczenie zrabowanych zwierząt. Rzecznik Praw Hodowcy

Porządki - odcinek 17

Grusza pod wpływem wiatru się sama zwaliła, czym mi sporo pracy zaoszczędziła. Teraz z gałązek już oskubana - Oj dana dana. Zostały duże gałęzie do pocięcia na jutro. A jutro znów będzie akcja FUTRO.

Rozłam na prawicy? Koalicjanci PiS się zbuntowali, Kaczyński im grozi. Poszło o ubój rytualny

https://img-s-msn-com.akamaized.net/tenant/amp/entityid/BB19918R.img?h=630&w=1200&m=6&q=60&o=t&l=f&f=jpg&x=2181&y=937

Negocjacje w Zjednoczonej Prawicy zostały zwieszone w związku z sytuacją jaką mamy w Sejmie. Jeśli nasi koalicjanci poskromią oczekiwania i zastosują się do decyzji kierownictwa ZP, to będzie można do nich wrócić - powiedział w czwartek szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Kością niezgody okazał się projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt - konkretnie kwestia uboju rytualnego.

Zobacz wideo

W czwartek w Sejmie odbyło się posiedzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości, w którym nie wzięli udziału posłowie koalicyjnych ugrupowań: Solidarnej Polski i Porozumienia.

Terlecki dopytany przez dziennikarzy na briefingu po posiedzeniu klubu PiS, których negocjacji dotyczy to zdanie odparł, że "wszelkich". - Wszelkich negocjacji, które prowadzimy mozolnie od paru tygodni - doprecyzował.

Pytany z kolei, czy oznacza to, że odwlecze się rekonstrukcja rządu odpowiedział: "niekoniecznie". - Jeżeli sytuacja do tego zmusi, to rekonstrukcja nastąpi bez uzgodnień z naszymi koalicjantami - oświadczył.

Pytany, czy PiS jest gotowe na rząd mniejszościowy odparł: "nie, to jest niemożliwe". - Jeżeli zajdzie taka sytuacja, to pójdziemy na wybory. Oczywiście sami - dodał.

- Nie sądzę, żeby przyspieszone wybory to było to, co w tej chwili jest Polsce potrzebne. Zachowujemy w tej sprawie spokój - skomentował te słowa Jarosław Gowin.

Stanowisko Porozumienia

Przedmiotem sporu wewnątrz koalicji jest projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt. PiS chce zakazać w Polsce uboju rytualnego, koalicjanci są temu przeciwni.

 

- Przyjmujemy do wiadomości stanowisko PiS, natomiast my uzależniamy głosowanie nad tą ustawą od wprowadzenia naszych poprawek - wyrzucenia z niej uboju rytualnego albo wprowadzenia długiego vacatio legis, aby branża mogła się przygotować - powiedziała PAP rzeczniczka Porozumienia, posłanka Magdalena Sroka.

Rzeczniczka podkreśliła, że ugrupowanie nie zgodzi się na projekt ustawy w obecnej formie.

Dopytywana, czy będzie obowiązywała dyscyplina w Porozumieniu odparła, że "wszyscy zasadniczo zgadzają się" w tej kwestii. Podkreśliła, że podczas pierwszego głosowania nad odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, posłowie Porozumienia wstrzymali się od głosu, bo uzależniali decyzję od poparcia dla poprawek.

W razie braku przyjęcia poprawek Porozumienia - jak dodała - ugrupowanie zagłosuje przeciw.

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/rozłam-na-prawicy-koalicjanci-pis-się-zbuntowali-kaczyński-im-grozi-poszło-o-ubój-rytualny/ar-BB1990AU?ocid=spartan-dhp-feeds

 

Apeluję o piątkę dla hodowców:

 

  1. Zakaz likwidacji hodowli.
  2. Zakaz narzucania sposobu hodowli i uboju.
  3. Zakaz wywożenia zwierząt właścicielskich bez zgody właścicieli.
  4. Zakaz likwidacji schronisk dla zwierząt prowadzonych na własny rachunek.
  5. Likwidacja Ministerstwa Rolnictwa i inspektoratów weterynarii, a także odebranie fundacjom przywilejów ingerowania w cudze hodowle i zwierzęta bez zgody właścicieli, a także ich finansowania z budżetu państwa i gmin oraz na podstawie obciążania właścicieli haraczami za utrzymanie i pozorowane leczenie.