sobota, 20 kwietnia 2019

Mój pies nie jest zagłodzony


Mój pies suczka Amari w dniu kradzieży 8 kwietnia 2019 roku nie była psem ani zagłodzonym, ani chorym, ani źle traktowanym, ani błąkającym się bezpańsko po wsi.

Psina została ukradziona z mojego domu, po tym, jak Kozłowska włamała mi się do domu, zniszczyła mi drzwi, żeby dostać się do środka, zdemolowała mi dom.

Pies z domu został wyprowadzony po 10 minutach, a Kozłowska grasowała w moim domu jeszcze przez godzinę. Zrobiła mi nielegalną rewizję w moim domu. Grzebała mi po moich szufladach, grzebała w moich dokumentach, w moich segregatorach i ukradła mi dokumentację moich zwierząt, w tym metrykę urodzenia mojego psa. Ukradła też 2000 zł odłożone przeze mnie na paszę dla koni.

Kozłowska po wywiezieniu skradzionych zwierząt następnie skontaktowała się z hodowcą, który mi suczkę sprzedał i próbowała od niego wyłudzić moją Amari naskakując na hodowcę, że "jak to on mógł zostawić psa w tak skandalicznych warunkach", ale Hodowca odpowiedział złodziejce, że on był na moim podwórku, był na moim Ranczo, gdy przywoził sukę i widział czyste, porządne, zielone podwórko, czyste źródełko na polu do pojenia zwierząt, obszerne pastwiska, zadbane, przyjazne konie, owce, kozę i zadziornego indyka, i że u mnie nie ma żadnych skandalicznych warunków, dlatego bez obaw zostawił psa.

Kozłowska okłamała hodowcę, że moja suka jest ciężarna i wymaga aborcji. Hodowca skontaktował się ze schroniskiem i właściciel schroniska zdementował to pomówienie.

Suczka siedzi zamknięta w klatce, jest przerażona, boi się, tęskni za mną, ujada na wszystkich, nie daje się nikomu dotknąć, a na mnie skakała z radości, gdy mieszkała ze mną.

Sąd nie orzekł przepadku moich zwierząt, sąd nie skazał mnie za znęcanie się nad zwierzętami, pies cierpi wyrwany z rodzinnego domu - nie ma żadnego powodu by pies był przetrzymywany odpłatnie w schronisku 60 km od miejsca zamieszkania skoro ma kochający dom w Czuktach.

Ja chcę zabrać ze schroniska wszystkie moje psy, a zwłaszcza ukochaną Amari.
Nie rozumiem dlaczego rada gminy Kowale Oleckie chce wydawać miesięcznie 1500 zł na utrzymanie psów, które mają swój dom w Czuktach. Czy ci radni w ogóle myślą jak trwonią gminne pieniądze?

Wszak od roku wójt przetrzymuje w schronisku moje dwie małe suczki, które w dniu wyjazdu również nie były zagrożone utratą życia, ani zdrowia - były dobrze odżywione, zadbane, zdrowe, zaszczepione, odrobaczone.

Warto tu nadmienić, że moje dwie suczki zabrane z mojego podwórka i domu rok temu, po zbadaniu przez weterynarza schroniskowego otrzymały bardzo dobre opinie. Zostały opisane jako psy zdrowe, zadbane, prawidłowo odżywione. Mimo to w tym roku ponownie zabrano mi psa tym razem było to podczas bezczelnego włamania do mojego domu podczas mojej nieobecności.
Tym razem ukradziono owczarka środkowoazjatyckiego moją ukochaną Amari z którą zdążyłam się już zżyć odkąd przebywa u mnie od października 2018.

Kozłowska ma kupca na moją Amari, dlatego próbuje ją wyłudzić ze schroniska i od hodowcy, a mnie fałszywie oskarża, że suczka była zagłodzona.
Otóż nie była i Kozłowska doskonale o tym wie. Są liczni świadkowie, którzy potwierdzą, że mój pies nie był zagłodzony.

Indianka






15 komentarzy:

  1. Zamiast tak biadolić na blogu, rusz się do tego schroniska i weź sobie swoje psy. O ile schron Ci je wyda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzeczniej chamko. Schronisko nie wyda mi psów dopóki wójt nie wyrazi zgody na piśmie. Gdy schronisko dostanie taką dyspozycję z gminy Kowale Oleckie to psy mi wyda. Ja tu formalności muszę dopilnować na miejscu. Pismo wysłałam emailem, mam już je wydrukowane i podpisane. Teraz wyślę skan pisma z podpisem emailem ale oni mogą żądać żebym przywiozła osobiście, a to nie jest blisko dla kogoś kto nie ma auta, a jest osłabiony chorobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. W zasadzie to rozważałam wyjazd rowerem do Kowal oleckich wczoraj ale musiałam być też w Prokuraturze w Olecku więc pojechałam do Olecka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówisz że psy zostały Ci skradzione. Czyli jak pojedziesz po psy do schroniska, to muszą Ci zostać wydane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Schronisko powinno wydać mi moje psy bo to jest moja własność -zostały mi skradzione.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kozłowska nie miała prawa wywozić mi żadnych zwierząt a zwłaszcza psów. Ona mnie po prostu okradła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kozłowska ukradła mi psy przekazała je wójtowi a wójt umieścił psy w schronisku. Schronisko przyjęło pod swoją opiekę na polecenie wójta i schronisko dopiero wyda MI psy gdy wójt wyda dyspozycje aby je wydać dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właściciel schroniska powiedział, że on nie może mi wydać sam z siebie psów, bo ma podpisaną umowę z gminą Kowale Oleckie na opiekę nad bezdomnymi psami i psami dysponuje Urząd Gminy I skoro Urząd Gminy umieścił moje psy w schronisku to Urząd Gminy musi je zabrać I mi wydać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje psy nie są bezdomne, są jak piszesz skradzione. Wiec jak mają właściciela, i zostały skradzione, to czemu nadal są w schronisku? Trzeba jechać po swoją własność

      Usuń
  9. Państwo PiS to państwo bezprawia, bo nie szanuje się tutaj podstawowych praw w tym prawa własności. Dla mnie to niepojęte, aby jacyś urzędnicy, jakieś organizacje wywoziły moje zwierzęta i robiły z nimi co chcą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że schronisko nie rozumie, że nie ma prawa przetrzymywać mojej własności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Umowa pomiędzy schroniskiem a wójtem mnie nie obowiązuje pies jest moją własnością i nie ma prawa być przetrzymywany przez osoby trzecie gdziekolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wczoraj złożyłam zawiadomienia do prokuratury w tym zawiadomienie na kozłowską o kradzieży moich zwierząt w tym mojego psa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ponadto złożyłam wniosek o wykluczenie z prowadzenia sprawy Komendę Olecko ponieważ mataczy. Gliny z Komendy Olecko nie mają prawa zajmować się moimi sprawami, ponieważ są skorumpowani, zamieszani w przestępstwa kryminalne na moją szkodę i mataczą na moją szkodę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy masz rozprawę w sądzie?

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania patriotycznego, prawdziwie polskiego, silnego państwa w roku 2019 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, narodowego dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od marca 2018 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy. Mogą też się podpisać.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!