poniedziałek, 15 maja 2017

Wyprowadzka Brunhildy

Brunhilda się we wtorek wyprowadza do stajni. Sama chciała.
Wkurza Indiankę, więc dobrze, że sama na ten pomysł wpadła.
Od wtorku będzie się żywiła na własną rękę - sama sobie kupowała jedzenie i gotowała.
Dzisiaj na zapas nażarła się frykasów, które Indianka kupiła na dwa tygodnie. Kurna, ta to ma apetyt!
Same najdroższe rzeczy wciąga jak koparka!
Kombinuje, by Indiance wyżerać warzywa z jej ogródka za free.
Ogródek maleńki. Brunhilda ze swoim apetytem spustoszy go jak szarańcza w try miga 😟 Wegetarianka jest żarłoczna i potrafi wpierdzielać zawrotne ilości warzyw. Nic dla Indii nie zostanie 😟 Będzie awantura! 😈

- Łaskawie wam blogująca, zawsze prawdę mówiąca,
   Święta Lady Isabelle vel Indianka vel Lechitka 😇😇😇
                    PiS & Love
           Ku chwale Rancho! 🙋

Polska Prawych i Sprawiedliwych
- Kraj Kwitnącej Demokracji 🌷🌷🌷

6 komentarzy:

  1. Indianko, nie rozumiem jak mozesz sie obawiac, ze Brunhilda spustoszy Ci warzywniak. Przeciez w maju czy nawet w czerwcu mozecie wysiac mnostwo dyn, ktorych nie da sie szybko przejesc no i kabaczki, cukinie, fasole, kukurydze, marchew, koper, patisony, cykorie, salate lodygowa, buraki, rzezuche, ogorki, endywia czy kapuste pekinska. Nasiona kupowane przez internet sa znacznie tansze, niz w sklepie. Zamow wszystko u jednego dostawcy.
    Owszem, grzadki trzeba przygotowac, ale pamietym, ze Ty juz w poprzednich latach wykladalas obornik, wiec masz duzo zyznej ziemi.
    Gdy narzekasz na Brunhilde, wspomnij Kamyka i jego "zaslugi" dla rancha... Domyslam sie, ze Niemka nie ma srodkow na utrzymanie. Podpowiedz jej pare pomyslow: konwersacje z jez. niemieckiego, zajeciae jogi dla tubylcow albo wczasowiczow.
    Zaopatrz ja w mape i w czasie dlugich wedrowek niech nanosi miejsca wystepowanie zywokostu lekarskiego. Mnostwo ludzi potrzebuje jego korzeni dla leczenia skrecen czy zlaman kosci. Dajcie ogloszenia w necie. Zobacz na allegro jak chetnie ludzie kupuja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam bardzo dobrze jej apetyt, który urasta do monstrualnych rozmiarów jak coś za darmola dostaje. Potrafi wielki słój majonezu lub miodu wpierdzielić w kwadrans, albo słój korniszonów, zamiast po troszeczku brać codziennie trochę. Ona ma kasę, ale jest skąpa i wymyśliła sobie coby na mnie długofalowo żerować. Gdy idzie do sklepu i kupuje drogie, zwiędłe, chemizowane, nadgnite warzywa lub owoce, to nie dyskutuje tylko płaci.

    Mi zaś żałuje grosza za moje świeże, zdrowe, organiczne, ekologiczne warzywa. To jest wkurzające! Kupiłam ziemię, narzędzia i nasiona, nauczyłam się uprawiać warzywa i zioła. Osobiście przygotowuję ziemię pod zasiewy i zasiewam, a ona skąpi mi grosza za moje warzywa. Ogródek jest malutki, warzyw w nim za dużo nie będzie, tyle co na spróbowanie. Ona jak się dorwie do tych warzyw, to mi powyrywa wszystko.

    Dam jej codziennie świeże warzywa, gdy urosną, jeśli będzie mi teraz pomagała skopać i oczyścić po 10 m2 łąki dziennie. Mało czasu zostało na zasiewy. Już jest połowa maja!

    Mogę tylko tyle posiać, ile ziemi przygotowane. Nie mogłam znajomego uprosić, by mi zaorał ziemię dwa miesiące temu. Teraz ziemia przerosła trawą i trzeba i tak ręcznie wybierać korzenie i łęty. Nawet jakby teraz zaorał, to i tak trzeba ręcznie przekopywać i czyścić. Po za tym mam mniszka lekarskiego i chcę pozyskać korzenie jego. Zwalczają raka.

    Ja jej mówiłam, że mogłaby uczyć niemieckiego albo jogę, ale jej się nie chce.
    Mogłaby pojechać do Niemiec i zarobić z łatwością tysiące, ale ona woli siedzieć mi na Rancho i rozkoszować się pełnym kontaktem z piękną i bogatą naturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indianko, dasz rade. Jesli uda Ci sie zachecic Niemke do pracy, to nie bedzie zle. Codziennie kilka metrow grzadek a potem plewienie i moze uda sie nasycic Brunhilde i jeszcze troche zostanie:)))
      Wiele warzyw mozna siac tez w pozniejszych miesiacach. Na wszelki wypadek podsylam link dot. czerwca.

      http://niepodlewam.pl/siew-warzyw-do-gruntu-w-czerwcu/

      Musze sie przyznac, ze zanim cokolwiek zrobie w ogrodku, zawsze zagladam na te dwa blogi i znajduje wiele pomocnych wskazowek: niepodlewam.pl
      i http://niepodlewam.blogspot.de/

      Usuń
    2. Posiałam kolejną partię warzyw. Pół zagonu zasiane.
      Staram się siać różne warzywa na przemian.
      Mam też rozsady w domu.

      Usuń
  3. Brunhilda ma na pewno niemieckie akty własności na to twoje ranczo , i tylko czeka żeby cię wysiudać . Uważaj czy ci czegoś do żarcia nie dosypuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. A moze Brunhilda jest kosmitka, ktora tu na ziemi ma misje, by calej syfiarni dosypac blekotu do piwa.

      Usuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!