poniedziałek, 26 czerwca 2017

Podopieczne Brunhildy


Psiaczki-sierotki, po matce przejechanej przez kuriera. Aktualnie podopieczne Brunhildy.
Niech się niemczysko uczy odpowiedzialności. Zapyliła suki, więc niech teraz dba o szczenięta. Śpią w stajni w wielkim boxie, a Brunhilda nad nimi, na strychu. Ma na nie oko i bawi się z nimi.

Indianka daje im dziennie co najmniej 4 jaja i maluchy wpierdzielają aż im się uszy trzęsą.
Są też codziennie wynoszone do ogrodu na zieloną trawkę. Rosną szybko i dokazują.
Już warczą i toczą pierwsze walki 😊

Na foto szczenięta w dłoniach Brunhildy.
W tej chwili mają ponad miesiąc.

2 komentarze:

  1. Mam nadzieje, ze Brunhilda nie mowi do szczeniaczkow po niemiecku;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko 2 były? słodziaki

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!