wtorek, 1 marca 2016

Tusk zezwolił Żydom na rabunek Polski???!!



Michalkiewicz: Są przesłanki aby sądzić, że Tusk po cichu zwraca tzw. “mienie żydowskie”

Posted by Marucha w dniu 2012-04-10 (wtorek)
O roszczeniach środowisk żydowskich oraz stosunku do nich Donalda Tuska, ze STANISŁAWEM MICHALKIEWICZEM rozmawia Rafał Pazio.
NCZAS: Napisał Pan, że w czerwcu ubiegłego roku premier Donald Tusk skierował do wojewodów tajne rozporządzenie, aby w trybie administracyjnym oddawali „mienie żydowskie” zgłaszającym się „spadkobiercom”, którzy nie mają dokumentów umożliwiających przeprowadzenie postępowania sądowego. Czy mógłby Pan uzupełnić tę informację?
MICHALKIEWICZ: Informacja, którą uzyskałem, pochodziła od osoby, której tożsamości tutaj podać nie mogę. To bardzo poważny człowiek z tytułem profesorskim. W korespondencji ze mną zapytał, czy wiem o tym, że w czerwcu ubiegłego roku premier Tusk skierował do wojewodów tajne zarządzenie dotyczące tzw. mienia żydowskiego. Rozumiem, że sprawdzić tego u źródła, czyli w kancelarii pana premiera, nie mogę. Jeżeli zarządzenie jest tajne, to zostanę odprawiony z kwitkiem albo w najlepszym razie okłamany. Nikt się do tajnego zarządzenia nie przyzna, tym bardziej do tajnego zarządzenia takiej treści.
Więc co uprawdopodabnia tę wiadomość?
Wiadomość może być bardzo prawdopodobna ze względu na następującą sekwencję wydarzeń. Na początku ubiegłego roku nastąpiła istotna zmiana w stanowisku Izraela, jeśli chodzi o mienie żydowskie. Do tej pory Izrael dystansował się od tej całej kampanii, którą prowadziły organizacje przemysłu holokaustu, głównie amerykańskie, przeciwko Polsce. Izrael formalnie nie miał z tym nic wspólnego, chociaż wiadomo było, że merytorycznie to popiera. Od stycznia ubiegłego roku Izrael stanął na czele tej operacji. Wespół z Agencją Żydowską utworzył specjalny zespół, którego celem jest przeprowadzenie operacji odzyskiwania mienia żydowskiego w Europie Środkowej. Media polskie o tym specjalnie nie informowały, tak jakby miały jakieś zalecenia. Wiadomo, że cenzury nie ma, ale media głównego nurtu, w których jest, jak sądzę, mnóstwo konfidentów poprzebieranych za dziennikarzy, zawsze skądś wiedzą, o czym można mówić, pisać i pokazywać, a o czym nie wolno. Skąd to wiedzą, tego nie wiem – być może od swoich oficerów prowadzących.
Skąd wiemy o tym zespole?
Izraelski dziennik „Haaretz” bez osłonek przedstawił skład tego zespołu, który ma nawet stronę internetową. Dyrektorem tego zespołu jest pan Braun z Nowego Jorku, a dyrektorem technicznym pani Ania Wierchowskaja – bardzo dobry fachowiec, który umie wydobyć pieniądze nawet z kamienia. Drugim wydarzeniem, które uprawdopodabnia te informacje, była wizyta rządu premiera Tuska w pełnym składzie (55 osób) na początku lutego ubiegłego roku w Izraelu. Wizyta w pełnym składzie na pewno musiała doprowadzić do jakiś ustaleń, ale nie wiemy do jakich, bo nie ukazał się żaden komunikat w tej sprawie. Wyciągam z tego wniosek, że uradzono coś, o czym opinia publiczna w Polsce nie powinna wiedzieć albo nie ma prawa się dowiedzieć zawczasu. Jedynym przeciekiem był wywiad, jakiego udzielił Władysław Bartoszewski jednej z izraelskich gazet. Powiedział m.in., że wszystkie ugrupowania w Polsce są niezmiennie przyjaźnie sposobione do Izraela. Co przekładając na język ludzki, odczytuję jako uspokajającą deklarację ze strony pana Bartoszewskiego, że bez względu na wynik jesiennych wyborów w 2011 roku i bez względu na to, jaki rząd powstanie, izraelski program rewindykacji nie jest zagrożony. Trzecim wreszcie wydarzeniem, które uprawdopodabnia tę wiadomość o tajnym zarządzeniu premiera Tuska, jest wizyta prezydenta Obamy pod koniec maja ubiegłego roku. W przeddzień wizyty w Warszawie prezydent Obama otrzymał dwa jednobrzmiące listy. Jeden od Światowego Kongresu Żydów, drugi od Komitetu Helsińskiego przy kongresie Stanów Zjednoczonych. Zawierały dosyć kategorycznie sformułowaną prośbę, żeby prezydent Obama wywarł nacisk na polskie władze w kierunku realizacji żydowskich roszczeń majątkowych. Z tej wizyty prezydenta Obamy w Warszawie też właściwie żaden konkretny komunikat się nie ukazał. Z tego wnoszę, że uzgodniono coś, o czym polskiej opinii publicznej nie można poinformować. Z tego powodu wiadomość o tym, że premier Tusk wydał to tajne zarządzenie, wydaje się bardzo prawdopodobna.
Czy to znaczy, że obecnie do zwrotu mienia dochodzi?
Chciałbym zwrócić uwagę, że problem organizacji powiązanych z przemysłem holokaustu polegał na tym, że one nie reprezentują żadnego tytułu prawnego, na podstawie którego mogłyby odzyskać własność. Naciski, jakie próbują wywierać na polskie władze, zmierzają w kierunku, aby stworzyć namiastkę podstawy prawnej, pozory legalności dla – co tu ukrywać – rabunku Polski. Te organizacje formalnie nikogo nie reprezentują. Nie są pełnomocnikami dawnych właścicieli czy ich spadkobierców. Po prostu chcą obłowić się kosztem Polski. W kręgach kierowniczych tych organizacji są także malwersanci. Dam tu przykład sekretarza Światowego Kongresu Żydów Izraela Singera, który został z tej organizacji wyrzucony za malwersacje finansowe, a który w kwietniu 1996 roku ośmielał się grozić Polsce, że jeżeli nie uczyni zadość roszczeniom, będzie upokarzana na arenie międzynarodowej.
Dlaczego cała akcja jest tajna?
Dlatego że żaden z naszych umiłowanych przywódców nie chce brać na siebie odpowiedzialności za ten krok. Jak już się rzecz dokona, będzie po herbacie i pan premier Tusk już nie będzie ubiegał się o żadne stanowisko publiczne w Polsce. Dostanie w nagrodę jakąś trafikę w Unii Europejskiej, na przykład dyrektora burdelu albo jakiejś innej instytucji. Teraz unika ostentacji dlatego, że stworzenie pozorów legalności dla rabunku Polski każdego by skompromitowało w oczach przynajmniej znacznej części opinii publicznej. Zawsze znajdzie się paru idiotów, którym się to spodoba, ale znaczna część przyjęłaby to z dezaprobatą.
https://marucha.wordpress.com/2012/04/10/michalkiewicz-sa-przeslanki-aby-sadzic-ze-tusk-po-cichu-zwraca-tzw-mienie-zydowskie/#comments

"Wszyscy, którzy utracili obywatelstwo polskie wskutek antysemickiej nagonki w marcu 1968 roku, powinni je odzyskać - w 40 lat od tego wydarzenia, bez upokarzających starań, oczekiwania miesiącami i latami na decyzje urzędników". I tak się staje - polskie obywatelstwo (na polecenie wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych Grzegorza Schetyny) mają potwierdzać wojewodowie. Te sprawy mają być prowadzone "szybko i bardzo szybko", a procedura ma być "wręcz błyskawiczna".
Po co ten pośpiech? Czy nie po to by dobrać się do narodowego majątku Polaków?


7 komentarzy:

  1. "Jak już się rzecz dokona, będzie po herbacie i pan premier Tusk już nie będzie ubiegał się o żadne stanowisko publiczne w Polsce. Dostanie w nagrodę jakąś trafikę w Unii Europejskiej, na przykład dyrektora burdelu albo jakiejś innej instytucji. "

    No dostał trafikę :-) :-) :-) - największego burdelu w Unii Europejskiej :-) :-) :-)

    Przepowiednia się ziściła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaką fuchę dostał?
    "Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk"
    Ile nas Polaków to kosztowało? Ile polskiego narodowego majątku za to Żydom wydano?
    Są jakieś statystyki?
    Naród spisywali bardzo dokładnie, z każdej kury i gęsi rozliczali.
    A czy policzyli ile nieruchomości i ruchomości Tusk wydał Żydom?
    Gdzie jest rejestr nieruchomości wydanych Żydom w ciągu ostatnich 4 lat? Jakiej wartości? Ile milionów/miliardów stracił naród polski?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny stek bzdur. Po wizycie Tuska w 2011r w Izraelu komunikat się ukazał, można go łatwo znaleźć na premier.gov.pl. Ale wygodniej napisać, że nie, a ciemnota podchwyci. Itd. Itp. Może lepiej zwierzęta nakarm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, kolejna porcja faktów i prawdy historycznej.
      Wystarczy wysłać listy do wszystkich gmin w Polsce z zapytaniem czy w ciągu ostatnich kilku lat w drodze administracyjnej wydalki mienie narodowe rzekomym "spadkobiercą".

      Podaj link do komunikatu.
      I nie nazywaj moich czytelników ciemnotą. Wiele z tych osób jest mądrzejsza od ciebie.

      Trzeba było mi nie zabierać dopłat to bym się zajmowała rozwojem mojego gospodarstwa zamiast polityką.

      Usuń
  4. Ktoś tu słusznie zauważył że ten blog już nie jest o życiu na ranczu,szkoda bo fajnie się go czytało.Dziewczyno po co Ci ta cała polityka i mędrkowie,pisz o tym co słychać w gospodarstwie.Podziwiam że mimo choroby dajesz radę,tyle zwierząt i innej pracy,naprawdę szacun wielki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi anonimie, skoro uważasz że się fajnie czytało, trzeba było zadbać na Facebook'u, aby banda kryminalistów i łachudr przestała mnie nękać, za to, że piszę fajnego bloga.

      Co do polityki, to jest ona nierozerwalnie związana z tym co mnie dotyka w postaci coraz to upierdliwszych ograniczeń swobody gospodarzenia. Z roku na rok, z miesiąca na miesiąc jest coraz więcej kajdanów nakładanych na obywateli w tym szczegónie na rolników. To jest ponad moje siły i stąd mój głos sprzeciwu. Jako wolny obywatel, mam prawo się bronić przed agresją polityków w tym Unii Europejskiej. Urodziłam się wolna i nie dam sobie zamknąć ust oszustom, dorobkiewiczom na majątku narodowym, złodziejom, aferzystom, mordercą i innym tego typu łachudrom, które opanowały władzę w Polsce po rozpadzie komuny. A że umysł mam bystry, więc będę mędrkować i ty mi tego nie możesz zabronić.

      Usuń
    2. Przepraszam jeśli uraziłem swoim komentarzem.Rozumiem oburzenie ,faktycznie w tym kraju nie da się normalnie żyć a już a wsi w szczególności ale nie będę się rozpisywać.Pani bloga czytam od niedawna,trafiłem na niego przez przypadek szukając informacji na temat życia na wsi z dala od wyścigu szczurów.Na pewno nie jest łatwo ale jak to w życiu,coś za coś a głupimi komentarzami bym się nie przejmował.Proszę robić swoje i nie zwracać uwagi na głupich i zawistnych,szkoda nerwów.Pozdrawiam Marcin.

      Usuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!