wtorek, 1 marca 2016

"godność nakazuje, aby prawo było nakierowane na dobro człowieka, niezależnie od jego statusu podejrzanego lub oskarżonego".

No, nareszcie się ktoś za ten temat wziął:

Okres tymczasowego aresztowania w TK

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, brak określenia maksymalnego czasu tymczasowego aresztowania jest niezgodny z konstytucją oraz Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

RPO kwestionuje odpowiedni artykuł Kodeksu postępowania karnego w zakresie, w jakim nie oznacza maksymalnego czasu trwania tymczasowego aresztowania oraz dopuszcza przedłużanie go, bez konieczności spełnienia przesłanek uzasadniających takie postanowienie sądu. Nie podważając w całości instytucji tymczasowego aresztowania, Rzecznik - analizując liczne sprawy zgłaszane przez obywateli - zwrócił uwagę na uzasadnione podejrzenie niezgodności z konstytucją wybranych przepisów regulujących zasady orzekania i przedłużania aresztowania.

We wniosku do TK Bodnar napisał, że tymczasowe aresztowanie prowadzi do daleko idących ograniczeń w korzystaniu z praw i wolności, przez co staje się bardzo podobne do pozbawienia wolności. Różnica jest jednak fundamentalna, bo kara pozbawienia wolności jest wymierzana i wykonywana na podstawie prawomocnego wyroku sądu, a tymczasowe aresztowanie jest środkiem zapobiegawczym, stosowanym na etapie, kiedy nie można jeszcze stwierdzić odpowiedzialności karnej - ocenił.

Zdaniem RPO niezgodne z zasadami konstytucji jest takie ukształtowanie przesłanki tymczasowego aresztowania, która odwołuje się tylko do surowości kary grożącej oskarżonemu. Podkreślił, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznaje, że "waga zarzutów sama w sobie nie może stanowić uzasadnienia dla długich okresów tymczasowego aresztowania".

Bodnar podkreśla, że możliwość przedłużania tymczasowego aresztowania bez jakiegokolwiek zakreślenia górnej granicy, po której przekroczeniu nie można przedłużać go o kolejny okres, narusza m.in. zasadę zaufania obywatela do państwa i zasadę poprawnej legislacji; narusza też podmiotowość oraz autonomię jednostki, a więc godzi w istotę godności człowieka. W jego ocenie "godność nakazuje, aby prawo było nakierowane na dobro człowieka, niezależnie od jego statusu podejrzanego lub oskarżonego".

RPO zwrócił uwagę, że z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności wynika prawo do bycia sądzonym w rozsądnym terminie lub zwolnienia na czas postępowania. W orzecznictwie ETPC można zauważyć linię orzeczniczą, według której przedłużenie aresztu śledczego powinno następować w wyjątkowych wypadkach, gdy istnieją konkretne okoliczności, które uniemożliwiły zakończenie postępowania w pierwotnie zakreślonym terminie - dodał Bodnar.

Odnosząc się do przedłużania aresztu po wydaniu wyroku przez sąd I instancji, RPO podkreślił, że polski proces karny nie pozwala na obalenie domniemania niewinności przez nieprawomocny wyrok sądu. "Nie można przecież w żadnym wypadku wykluczyć, że wyrok zostanie zmieniony przez sąd II instancji na korzyść oskarżonego" - dodał.

Zaznaczył, że ETPC wskazuje w swoim orzecznictwie, iż do obalenie domniemania niewinności dochodzi z chwilą prawomocnego orzeczenia o winie, a nie z chwilą wymierzenia oskarżonemu kary. "W odniesieniu do prawa polskiego należy stwierdzić, że obalenie winy nastąpi dopiero wraz z prawomocnym orzeczeniem o winie" - oświadczył Bodnar. Przedłużanie zatem tymczasowego aresztowania tylko dlatego, że sąd I instancji orzekł o winie, bez spełnienia jakichkolwiek dodatkowych przesłanek, prowadzić musi do naruszenia zasady domniemania niewinności - podkreślił.

RPO opowiada się za wprowadzeniem maksymalnego okresu tymczasowego aresztowania, przy jednoczesnym wskazaniu ściśle określonych przesłanek pozwalających w nadzwyczajnych przypadkach wykroczyć poza wskazane granice.

Bodnar zwraca uwagę na utrzymującą się w Polsce stosunkowo wysoką liczbę tymczasowych aresztowań trwających powyżej 2 lat. Np. w grudniu 2015 r. było 74 tymczasowo aresztowanych przebywających w areszcie do 2 lat i 6 miesięcy, 44 - do 3 lat; 71 - powyżej 3 lat (w tej ostatniej grupie nie wskazano najdłuższych okresów tymczasowego aresztowania).

Źródło: PAP

http://www.infor.pl/prawo/wieziennictwo/areszt-tymczasowy/736101,Okres-tymczasowego-aresztowania-w-TK.html

No, zmienił się RPO to i zmienia się prawo na plus.
Za poprzedniego RPO powołanego na stanowisko przez PO,
Kamyk nie będąc skazanym był aresztowany na aż 2,5 miesiąca, w tym raz tuż przed świętami Bożego Narodzenia, a drugi raz na wiosnę jak jego pomoc była najbardziej potrzebna na gospodarstwie.

Mało tego, drugim razem był aresztowany będąc ciężko pobitym.
Nie udzielono mu pomocy medycznej przez półtora miesiąca, a jego stan kwalifikował go do hospitalizacji, a nie do aresztu. W areszcie w ogóle go nie leczyli. Nic mu nie pomogli. Zrujnowali mu zdrowie.

Nie było żadnych podstaw do aresztowania. To była szkodliwa nadgorliwość służb działających bezprawnie, w moim przekonaniu.
Chłopak stracił zdrowie przez te postkomunistyczne organa ścigania i ucisku. Rzecznik RPO wybrany przez PO nie chciał mu pomóc.

Powinni ograniczyć areszt tymczasowy do wyłącznie groźnych bandytów i aferzystów, a nie pakować do pudła podejrzanych o drobne, błache wykroczenia. I jakie akcje - listy gończe choć chłopak się nie ukrywał, co więcej był w stałym kontakcie z sądem, składał wnioski, dzwonił do sądu. Potraktowali go jak za czasów stalinowskich - bezwzględnie i nieludzko.

To co mu zrobili, to jest dopiero przestępstwo: nie udzielić człowiekowi pierwszej pomocy lekarskiej i zamknąć do pudła ciężko chorego, odciąć mu dostęp od lekarzy, następnie przedłużyć areszt mimo wiedzy o fatalnym stanie zdrowia aresztowanego. Moim zdaniem powinni iść za to siedzieć!

Ale nie pójdą, dopóki w sądach siedzi stara, zdemoralizowana nomenklatura. Nikt ich nie skaże. To hermetyczne środowisko, które trzyma się razem przeciwko zwykłym obywatelom.
Jak mawiają obłudnicy z UE - mamy prawo "dwóch prędkości":
łagodne i pobłażliwe dla swoich, oraz ostre i bezwzględne dla bezbronnych, zwyczajnych obywateli bez tzw. pleców.

Moim zdaniem to łamanie praw człowieka, bo areszt to po prostu więzienie, tyle że gorsze, bo aresztowany ma mniej praw niż więzień.

Nowy rzecznik wybrany przez PiS wziął się za skracanie aresztu tymczasowego i słusznie, bo często aresztowani są ludzie niewinni, a siedzą w więzieniu miesiącami, a nawet latami.

Zauważam Dobrą Zmianę :-)

13 komentarzy:

  1. To dobrze, że zauważasz zmianę, bo RPO Adam Bodnar, o którego chodzi, został zgłoszony i wybrany 24 lipca 2015 roku przez PO :-)

    Adam Bodnar - Wikipedia

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli tak, to dobrze, że się nawrócił na prawą ścieżkę.
    Inaczej wyleciałby ze stanowiska, a to duże pieniądze są.
    Zwyczajnie mu się opłaca grać rolę dobrego wujka. Niech gra byle z korzyścią dla obywateli polskich. Po to tam jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, jego data urodzenia i imię sugerują brak empatii,
    A empatia na tym stanowisku to rzecz konieczna.
    No, ale zobaczymy. Może nie będzie zły dla Polaków.
    Dobrze zaczął, z tym skracaniem aresztu. No, chyba że miał na myśli aferzystów z PO i zbrodniarzy PRLu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze zaczął, zaskarżając do TK PiS-owskie szkodliwe zapędy:
    - zmiany w ustawie o służbie cywilnej - bo arbitralność w obsadzaniu stanowisk nie służy bezstronnej realizacji zadań państwa
    - ustawę inwigilacyjną - bo stanowi zagrożenie wolności osobistej i prawa do prywatności
    - nowelizację ustawy o TK.
    Ale to tylko ułamek jego interwencji. Jest dobrym rzecznikiem i nawet Indianka go chwali.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuuuuuuuu.... A to jednak on jest do wymiany, bo działa na szkodę Dobrej Zmiany.
    Nie może być tak, że mimo, iż naród wybrał na swoich przedstawicieli Prawo i Sprawiedliwość, to w urzędach i samorządach nadal będzie siedziało nepotyzm i kumoterstwo postkomuny. Ten stary układ to gangrena która zatruwa cały kraj.
    Pora na wietrzenie urzędów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od ręki mam paru kandydatów do wyrzucenia:
      - Maciej Łopiński, sekretarz stanu w kancelarii Prezydenta RP, były członek PZPR
      - Wojciech Jasiński, prezes Orlenu, były członek PZPR
      - Krzysztof Czabański, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, były członek PZPR

      Usuń
    2. Łopiński, Jasiński i Czabański są z PiSu.
      I są byłymi członkami PZPR.
      Dobra zmiana ?

      Usuń
    3. Jeśli w PiS są także członkowie byłej socjalistycznej PZPR to nie jest dobrze.
      Ale nie znam ich więc założę, że być może są takimi lojalnymi Polsce posłami, jak okazał się Albin Siwak, który ujawnił machloje PRLu. Być może się nawrócili. Tego wykluczyć nie mogę.
      "Po owocach ich poznacie." Ważne, co sobą reprezentują teraz.
      Skąd Polacy mają brać rdzenno polskie patriotyczne elity, jak większość polskiej inteligencji wymordowali Niemcy, Rosjanie i Żydzi?

      Usuń
  6. Zagrożenie wolnosci i prawa własności to jest wtedy, kiedy mi urzędasy PSL zapierdalają szlachetnego pieska z podwórka, a ostrzą sobie zęby na me cudne rumaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. To już nie blog o życiu Indianki... to już nie blog o Mazurach, to relacja z życia pisu.... a to nie jest interesujące... Czołem ! Rene

    OdpowiedzUsuń
  8. Czołem :-)
    To jest nadal blog Indianki, tylko poruszane tematy są trudne, skomplikowane i wymagają większej pracy mózgu, a widać twój nie jest na to gotowy, Rebe :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio już wspomniałem że mowa nienawiści,wyzwiska itp.nie ma znaczenia czy od czytelników Twojego blogu czy od samej Ciebie nie przystoi na terenie cudnej przyrody moich Warmii i Mazur.Od plucia na siebie i innych ludzi jest sejmowa mównica,ambona w kościele,RM,TVT itp.miejsca.
    Polityka nigdy nie była i nie będzie przyjazną normalnym ludziom,mającym dobre,empatyczne serca,kochającym innych ludzi i zwierzęta.
    Ten blog nie miał zionąć mową nienawiści!
    Nic dobrego to nie przyniesie ani Tobie,ani nam czytelnikom,szkoda życia na nienawiść, ,,oni'' i tak mają gdzieś Twoje małe wojny z czytelnikami tego blogu,lepiej zająć się czymś przynoszącym ciepłe uczucia do naszego serca :-D

    OdpowiedzUsuń

  10. Witaj Andrzeju :-)
    Warmia i Mazury to nie jest wyłącznie Twoja własność, lecz mieszka tu zbieranina rozmaitych ludzi, z których spora część jest na codzień niezwykle prostacka, ordynarna, a nawet wulgarna, więc musisz się do tego przyzwyczaić.

    Co do mowy nienawiści mylisz się. Opisywanie historii Polski nie jest mową nienawiści, a li tylko przekazem historycznym.

    Dostrzegam u Ciebie silny wpływ propagandy niemieckich mass mediów posługujących się językiem polskim w celu wtłaczania szerokim rzeszom odbiorców polskich, infantylnej propagandy, mającej na celu urobienie mas polskiego społeczeństwa w pożądanym dla Niemców i niemieckich interesów kierunku, tak, by gdy Polakom zostanie wycięty kolejny świński numer, nikt nie oponował, a tłumaczył to sobie wyuczonymi w tv sloganami.

    Swego czasu obserwowałam w mass mediach zmasowaną falę mowy nienawiści skierowaną przeciwko PiS. Nadal te media szczekają fałszywie i z pogardą o nowych władzach, starając się za wszelką cenę podważyć wiarygodność tej pozytywnej partii.

    Móg blog jest obiektywny. Staram się pisać rzeczowo, podaję źródła, daję się wypowiedzieć oponentom o ile nie są ordynarni lub chamscy, czy nie sieją celowej dezinformacji.

    Polityka jest integralną częścią naszego życia. Negowanie jej to chowanie głowy w piasek i pozwalanie by inni za nas i o nas decydowali. Ja wolę decydować sama o sobie. Niestety, politycy mają tendencję do kontrolowania każdego aspektu życia pojedynczego obywatela, co stało się nieznośne, co więcej, utrudnia normalne funkcjonowanie na codzień. Politycy wchodzą z butami w życie zwykłych obywateli. Poziom stresu rośnie. Ja rolnik żyjący na skraju nędzy nie mogę sprzedać legalnie mięsa z barana by zarobić.
    Powiem dosadnie: wkurwia mnie to. Wkurwia mnie nadmierny, upierdliwy, wręcz patologiczny controlling państwowy, któremu jestem poddawana jako jednostka. Gdybym była terrorystką to bym wysadziła siedzibę kontrolerów aby ich tutaj już nigdy moje oczy nie oglądały. Przeżyłam przez nich traumę, bo przypadkiem, z zaskoczenia i zastraszenia wyłudzili ode mnie moje zwierzę (psa). Nigdy im tego nie wybaczę. Skrzywdzili mnie i moją sunię. A pojawili się tu na podstawie zawistnego donosu dwóch zakłamanych, bezczelnych lesb.

    Ale niestety jestem tylko zwykłym, ciężko harującym hodowcą, pacyfistką, więc jedyne co mi pozostaje to expresja mojego niezadowolenia na tym blogu. Może przeczyta go ktoś ważny, kto ma w sobie choć odrobinę empatii i nie pozwoli na wydanie kolejnego ograniczającego swobody obywatelskie rozporządzenia, a może nawet wreszcie, do kurrrwy nędzy, skasuje kilka prawnych kajdan typu zakaz sprzedaży bezpośrednio z gospodarstwa. Na to liczę.

    Zachodnie, wielkie, przemysłowe korporacje obłowiły się kosztem rolników i podatników polskich. Rząd ma obowiązek dbać o interesy całego narodu. W interesie narodu jest opodatkowanie zachodnich korporacji pasożytujących na narodzie polskim, oraz uwolnienie legalnego wolnego handlu na wsi.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!