środa, 28 czerwca 2017

Uniewinniona!


Choć raz wyraźnie zostało powiedziane, że Indianka jest niewinna. I choć twarde dowody jednoznacznie wskazują na niewinność Indianki, czyli, że wezwanie do świetlicy w Sokółkach było zasadne i wysłani policjanci niesłusznie na nią nałożyli mandat, zamiast na agresywną świetlicową, jednak wczoraj Indianka była pełna obaw, gdyż kolejne zgłaszane przez nią dowody w sprawie, sędzia odrzucał hurtowo i od razu wyroku nie ogłosił, mimo, że sprawa była prosta jak drut i wina świetliczanki oczywista.

Indianka miała złe przeczucia. Już nie raz była uznana winną wykroczenia, mimo, że fakty i dowody wskazywały na jej niewinność.

Trzeba podkreślić, że tym razem dowody zasadności wezwania do świetlicy były wyjątkowo mocne (nagrania i zdjęcia gdzie słychać i widać napastliwą, ordynarną matkę policjanta, atakującą spokojną, świętą Indii ) i trzeba było na prawdę karkołomnego fikołka i tony oczywistej złej woli aby je zignorować i uznać winną bezzasadnego wezwania osobę zawiadamiającą, a w tym incydencie bezspornie poszkodowaną.

Sędzia stoczył ze sobą ciężką walkę, zanim uznał niewinność świętej Indianki. Zapewne lokalne układy go hamowały, by od ręki uniewinnić zaszczuwaną Indii.

Ważne jednak, że mimo wszystko, wydał uczciwy wyrok. Chwała mu za to.
Więcej takich wyroków! :)

Indianka wczoraj na sali walczyła o prawdę, o swoje prawa, o swoją godność. Zawzięcie przesłuchiwała policjanta, a wcześniej na poprzednim posiedzeniu, świetliczankę.
Szarpała mataczy za język jak tylko mogła, aż sędzia ją strofował wielokrotnie.

Napracowała się dzidzia próbując wydusić z mataczy prawdę, mimo ograniczeń swobody przesłuchania.

Wczoraj nie była pewna wyroku, mimo, że w jej odczuciu i obiektywnej ocenie oraz ocenie jej sprzymierzonego adwokata jej niewinność w świetle zgromadzonego materiału dowodowego była bezsporna i wyrok mógł być tylko jeden: "NIEWINNA!"

Mimo wczorajszej niepewności podarowała sobie piękne kwiaty.
Uznała, że należały jej się za stres, nerwy, krzywdę i wysiłek samoobrony.

Dzisiaj te kwiaty uświetniają jej zwycięstwo z lokalną kliką. Indianka cieszy się i lubuje pięknem roślin, które długo będą przypominały jej o dzisiejszym zwycięstwie.
Ku chwale dzielnej Indianki! ❤❤❤

2 komentarze:

  1. Gratulacje, Indianko!
    Naleza Ci sie najpiekniejsze kwiaty Mazur:)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!