poniedziałek, 31 lipca 2017

Zwalił się sufit

O 7.00 rano zarwał się i runął sufit w kuchni.
Belki wyglądają na pognite. Ciekawe, czy strychowa ściana nie wpadnie do kuchni. Dach dziurawy. Podczas deszczy chlusta woda po ścianach kuchni, sypialni i korytarza. Taki dramat :(((


Dziura się nie uspokoiła. Wydaje niepokojące odgłosy.
Coś się po trochu osypuje.
Indianka boi się, że cały sufit na nią runie. Jutro wyprowadzi się do stajni.
Jak ją ten sufit w nocy nie przygniecie 😟😟😟 😥😥😥


4 komentarze:

  1. Ja pierdole ale skansen.Ty tam mieszkasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wyprowadzam się do stajni, bo sufit dalej pęka i się osypuje. Może całość pierdolnąć mi na kuchnię i głowę w każdej chwili 😟😟😟

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten dom jest niebezpieczny, może zorientuj się o możliwej pomocy z gminy? Może jest w dobrym stanie dom do przeniesienia? Pewnie ogromna rolę odgrywa kasa ale musisz mieć bezpieczne miejsce do życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale po ścianie i dziurze widać że tam przeciekało od ponad roku. Dało się to zabezpieczyć niedużym kosztem. Niestety skutkiem ubocznym własnego domu jest konieczność bezustannego pilnowania jego stanu. Jeśli w stajni masz zdrowsze mury i zdrowszy dach, rozbierz dach z domu i zrób go od nowa. To będzie o wiele tańsze i szybsze niż ratowanie tego rupiecia. Dachówki można zdjąć i zabezpieczyć, dokupić tylko te które stracisz.
    Lub możesz postawić tanio drewnianą stajnię a tą właściwą przebudować na budynek mieszkalny. Wówczas zyskasz czas na odbudowę domu. To wiele pracy i wyrzeczeń. Ale dzięki temu wiele następnych lat poskutkuje wygodą, brakiem konieczności nagłych remontów. I co najważniejsze, poczuciem bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!