poniedziałek, 20 marca 2017

Metalowy znacznik rzędów


Indianka zaopatrzyła się nawet w solidny, metalowy znacznik rzędów do siewu.

Powinien znacznie usprawnić i ułatwić siew nasion warzyw. Zdaje się, że nie tylko znaczy rzędy, ale i rzeźbi rowki pod siew nasion. Super sprawa. Przyśpieszy to siewy.

Indianka do tej pory używała do siewu szerokich grabi i miarkę. Znacznik ułatwi i przyśpieszy jej pracę. Skoro nie może wynająć traktora do uprawy ziemi (w zeszłym roku czekała na umówionego rolnika z traktorem 3 tygodnie, niestety okazał się niesłowny i nie zaorał ziemi), to zaopatrzy się we wszelkie dostępne ręczne i nożne wynalazki usprawniające ręczną i nożną uprawę pola. 

Zamiast trwonić pieniądze na orkę, nabędzie bogactwo narzędzi, które posłużą jej wiele lat i zapewnią niezależność od niesłownych rolników z traktorami. Oni mają tyle dopłat i dochodów ze sprzedaży płodów rolnych, że nie potrzebują komuś orać za pieniądze ogród. Sobie orzą ogrody traktorami co roku. Przecież nie kopią nożnie! Indiance nie zaorzą, bo lubią patrzeć, jak samotna kobieta z miasta się sama męczy.
Poza tym życzą Indiance źle i nie byliby zadowoleni, gdyby wyhodowała dużo, dorodnych warzyw. 

Rolnicy swój gnój wywożą na ogród traktorem na jesieni i rozsypują rozrzutnikami, a nie ręcznie.

Rozrzucony nawóz przeorują głęboko z ziemią, traktorem (pługiem ciągniętym za traktorem).

Na wiosnę równają bronami ciągniętymi za traktorem, które wyciągają chwasty.

Następnie spulchniają mechanicznie kultywatorem ciągniętym za traktorem.

Ich gosposie mają łatwe zadanie - tylko posiać i pielić warzywa. Żadna się tutaj nie zaharowuje przy osobistym, nożnym kopaniu darni.

Indianka ogród do obsiania ma duży. Chce, by warzyw starczyło jej na cały rok. Znaczniko-siewnik opłacało się nabyć. Posłuży ładnych kilka lat.

W niedzielę ogrodziła sobie póki co maleńką działeczkę mniej więcej 12x12 metrów. Jak da radę, to skopie więcej. Na razie ogrodziła tylko pastuchem, bo słupy jeszcze schną. Trzonki do kultywatorków też schną. 

Zaradna ogrodniczka przygotowała sobie też gnojówkę z obornika końskiego. To do łamania kwaśnego PH ziemi w mnożarkach.

Indianka


3 komentarze:

  1. 12 na 12 to wcale nie mało na uprawę ręczną. Moja sąsiadka a i ja od niej mam taki sposób, żeby nie kopać za wiele.Obsypuję murawę trawą skoszoną , czasami dodaję obornik ,jak mam i w taką sądzę pomidory, ogórki, cukinię bądź inne krzaczaste,w trakcie rozwoju roślin posypuję je sukcesywnie i nawożę.Rośliny rosną jak oszalałe, a na na następny sezon mam ziemię sprawioną.Sposób sprawdzony,polecam a obornika i trawy u Ciebie nie brak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakby dokładniej zmierzyć, to jest to prostokąt 12 x 16.
    Na razie idzie kopanie łatwo, bo konie skopały część górną.
    Obornik wywiozłam na pole dwa lata z rzędu, więc powinno plonować. Na gołej ziemi szpinak, pietruszkę i marchew posieję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Indianko, znowu wrzuce link do ulubionego bloga, w ktorym autorka pisze o uzyciu popiolu drzewnego do obnizenia kwasnosci gleby.
    Zalecam jednak ostroznosc i nie sypanie popiolu bezposrednio na ziemie (w ub. roku ucierpialy przez to moje tulipany).
    B.

    http://niepodlewam.blogspot.de/2013/01/popio-z-kominka-jako-nawoz.html

    I krotka notka o oborniku konskim:

    http://niepodlewam.blogspot.de/2014/07/obornik-konski-ph-skad-stosowanie-w.html

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!