sobota, 18 lipca 2015

Slow Food Indianki


Indianka na mleku swoich kóz zrobiła budyń, naleśniki, chleb pszenny, twaróg, jogurt. Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży mleka koziego kupiła cukier, drozdze, jogurt, kalafior i brokuła oraz ziemniakini chleb.

Kamyk w tym czasie leżał cały dzień w łóżku. Wstal wieczorem by pójść na wieś. Zanim wyszedł powiedział, że nie dołoży się do swojego wyżywienia gdy dostanie zasiłek. Nadal będzie żerował na tym co zrobi i kupi Indianka. Trzeba będzie się z nim rozstać definitywnie. Wychodzi na to, że to bezczelny pasożyt, a nie przyjaciel.

Indianka

4 komentarze:

  1. Zrobiłabym jeszcze jedną rzecz. Spakowałabym gościa. Wystawiła manele za bramę. I koniec. Gdyby wlazł wezwałabym policję. Zero litości on jej nie ma dla ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj sie troche zmobilizowal do roboty
      wydoil kozy, poglebil wodopoj
      wycial galezie, obral ziemniaki
      naostrzyl lancuch
      zrobil poludniowa i wieczorna zmiane koni
      nie pyskowal dzis ;)

      Usuń
  2. zrobiła chleb i kupiła chleb
    zrobiła jogurt i kupiła jgurt
    ech.... plączesz się w zeznaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ty od plątania... ;)
    kupilam chleb i jogurt za zarobione pieniazki.
    kupilam tez drozdze do pieczenia chleba.
    Chleb kupny Kamyk szybko zjadl.
    Upieklam nowe dwa bochenki na drozdzach.
    Na bazie jogurtu kupnego zrobilam jogurt kozi w ilosci 10 x wiekszej.
    juz rozumiesz teraz? ;)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!