sobota, 25 lutego 2017

Wiosenny piąteczek


Śnieg stopniał. Na dworzu mokro i jeszcze paskudnie, ale w domu już wiosna. Kwitną hiacynty, niebawem zakwitną krokusy i nowe hiacynty.

Indianka zmieniła dziś dekorację stołu i kuchni. Dużo tego. Jutro skończy sadzić cebule. Kwiaty po przekwitnięciu i ociepleniu powędrują na nowotworzony ogród.

Teraz cieszą oczy i nozdrza w domu. Dziewczyny lubią kwiaty. Zarówno Indianka jak i Brunhilda. Brunhilda namalowała hiacynta z natury akwarelami. Teraz będzie miała nowe kwiatuszki do malowania i wąchania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania patriotycznego, prawdziwie polskiego, silnego państwa w roku 2018 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, narodowego dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od marca 2018 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy. Mogą też się podpisać.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!