środa, 22 lutego 2017

Duża torba


Indianka zainwestowała w ogromny wór. Wór pierwotnie był dedykowany zbożu, ale Indii potrzebuje go do pakowania siana i targania go przez całe podwórko, z paszarni do owczarni, gdyż jej metalowa taczka jest za mała, niewydajna i kłopotliwa w użytkowaniu, zwłaszcza, gdy wieje.

Wór się sprawdził. Indii go trochę zmodyfikowała: wycięła górną część wora i porozcinała wewnętrzną folię w środku, by zwiększyć pojemność poliestrowego wora.

Wór ma 4 mocne uszy. Po napakowaniu go sianem, Indii i Brunhilda włożyły w uszy trzonki od wideł i przeniosły wór do owczarni. Wór wymaga udziału w noszeniu dwóch osób, gdyż jest bardzo obszerny, niczym namiot.

Wielka torba jest wydajna. Wystarczy ją dwa razy załadować, by zaopatrzyć owce w odpowiednią ilość paszy. Pół wora starcza kozom.

Koniom na szczęście nie trzeba nosić. Konie dostają paszę pod paszarnią. Marnują jej sporo, więc Indii myśli by zaopatrzyć je w wielki, wygodny paśnik. Już wie, co powinno się sprawdzić. Na razie kasy niet, dojazdu też niet, więc musi się wstrzymać z inwestycją w paśnik. Póki co, wykorzysta do tego celu drabinę.

5 komentarzy:

  1. Zawsze z zaciekawieniem czytam o Twoich usprawnieniach w gospodarstwie.Masz wiele super pomysłów.
    Nie da się bardziej "zagonić" Niemry do roboty?
    Z jednej strony dobrze ,ze ktoś jest ,szczególnie w długie zimowe wieczory ,jakie były ,ale z drugiej...ona chyba nie jest empatyczna i przyjacielska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemra vel Brunhilda, faktycznie nie jest przyjacielska ani empatyczna w stosunku do ludzi, ale kocha zwierzęta i lubi mieć z nimi do czynienia. Wykazuje troskę o zwierzęta. W sumie nie jest zła, tylko taka dziwna, germańska, roszczeniowa (te jej roszczenia schowały się obecnie i tylko nieśmiało podrygują od czasu do czasu, ale już wie, że mi na głowę nie wejdzie, bo sobie nie pozwolę) i zamknięta w sobie. Dość egoistyczna a na pewno egocentryczna. Latami mieszkała sama, a tu nagle mieszka u kogoś i dzieli z tą osobą wspólną przestrzeń. To dla niej nowość.

      Livia, ja nie wymagam i nie oczekuję, by ona tutaj pracowała. Jak czasem coś dla urozmaicenia lub z siebie pomoże, to okay. Ona teraz tutaj jest gościnnie jako CouchSurferka. Żywi się na swój koszt, nie mój. Poza tym w marcu ma wyjechać.

      Opcja wolontariatu sponsorowanego przeze mnie odpada, bo za dużo fochów ma. Niech lepiej ćwiczy sobie tę swoją jogę :) Ona ma ciężką rękę do zmywania naczyń. Kilka rzeczy mi potłukła. Wolę sama zmywać. Starczy, jak drewno do pieca taczką przywiezie i pomoże mi z targaniem siana do stajni.
      Zresztą, big bag i sama bym przeciągnęła, ale mniejszą ilość siana na raz, a tak w dwójkę to można wór załadować do pełna i z łatwością przenieść razem.

      Ps. A ta Twoja obiecana herbata nie dotarła, ale to nic, bo mam swoją na polu i z niej korzystamy :)

      Usuń
  2. Co się odwlecze to nie uciecze,o herbacie pamiętam cały czas ,ostatnio mam wielkie zawirowania zdrowotne i więcej mnie w przychodniach przyszpitalnych niż w domu.
    Rozumiem ,że Twoje Ps. to tylko niewinne przypomnienie ,i nie obraziłaś się,bo byłoby mi przykro.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj :)
    Livio, nie rób sobie problemu. Zadbaj o zdrowie swoje lepiej.
    Nie obraziłam się, tylko pomyślałam, że może uległaś hejtowi mojego bloga i mnie samej i stąd ta oschłość :)
    Herbaty zrobiłam z ziół, które zbierałam latem i mam co pić, choć każdy inny nowy smak jest mile widziany oczywiście.
    Ale nic na siłę, masz swoje poważne problemy, nie zawracaj sobie głowy mną :)

    Ps. Dowiedziałam się ostatnio, że korzeń mniszka leczy raka. U mnie tego dużo rośnie. Wiosną wykopię trochę i Ci wyślę. Może Ci pomoże? Warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki ,hejt mam w d...,przykro mi tylko ze względu na Ciebie,ale dobrze sobie radzisz.
    O mniszku słyszałam ,jak to nie wielki kłopot to przyślij mi w swoim czasie.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!