czwartek, 13 października 2016

Móvie: "Władca pierścieni - Dwie wieże"

Dziś po zasłużonym dniu pracy: pożywny rosół i frytki, a na deser móvie :)
Kamyk uwielbia rosół Indianki. Ugotowała go na czterech korpusach kurzych i warzywach.

2 komentarze:

  1. Indianko, nie napisałaś czy Kamyk poszedł spać do stajni czy został ;P. Piotr będzie się niepokoił ;P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha :)))
    Beato, słuszna uwaga :)
    Kamyk wczoraj grzecznie poszedł spać do swej przepastnej, przewiewnej siedziby stajennej, a dziś rano szczękając zębami przyszedł odtajać, bo nad ranem przymrozek dupę mu ścisnął :)
    Błaga, by go wpuścić na salony, ale Indianka nie zdzierży intruza na jednym wspólnym piętrze, więc Kamyk ma do wyboru suterenę lub strych. Wybrał strych :)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!