niedziela, 24 kwietnia 2016

Siew pomidorków

Troszkę późnawo, ale powinny jeszcze wyrosnąć i zdążyć zaowocować.
Indianka już wcześniej się do tego siewu szykowała, ale zwyczajnie nie starczyło czasu i zdrowia oraz sił. Poza tym pod jej szerokością geograficzną sezon ogrodowy zaczyna się z trzytygodniowym opóźnieniem.
Nie ma co się za szybko wyrywać z siewem warzyw.
Wczoraj posiała pomidorki i ostrą paprykę w doniczkach i doniczuszkach w domu i dzisiaj też. Stanęły wysoko na parapecie w miejscu słonecznym i bezpiecznym od kotów. Niewielkie ilości, za to wiele różnych odmian pomidorów. Indianka lubi pomidory. Lubi też różnorodność.

4 komentarze:

  1. Trochę późno, ale pomidory dadzą radę. Co do papryk, wydaje mi się, że powinnaś nastawić się raczej na uprawę w donicach i dokończenie sezonu na parapetach,mają bardzo długi okres rozwoju zazwyczaj.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z papryk posiałam te miniaturowe, ostre odmiany, co już kiedyś uprawiałam całorocznie na parapetach.Posiałam je w tych docelowych doniczkach od razu.

      Usuń
  2. A jakie pomidory wysiałaś ,ja mam miniaturowe,które same się wysiewaja i zdążą dorzeć.Polecam rukolę,świetny smak i mało wymagająca.


    OdpowiedzUsuń
  3. Mario, bardzo różne odmiany posiałam, od czarnych po białe, te miniaturowe także.
    Jak wzejdą to napiszę które wzeszły, bo nie wiem czy nie za stare nasiona mam. Długo czekały na foliak. Foliak zaplanowany i namierzony. Stanie bo musi te pomidory chronić przez podmuchami polarnymi.

    Rukolę też lubię. Posieję.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!