niedziela, 17 kwietnia 2016

Experyment psychotroniczny?




zapadają w śpiączkę?

mt

03-04-2016 , ostatnia aktualizacja 04-04-2016 12:51
sen, kazahstan
 źródło: YouTube
Zawroty głowy, halucynacje, a potem utrata świadomości i kilkudniowy sen. W zasadzie nikt nie wie, co u mieszkańców wioski Kałaczy na południu Kazachstanu wywołuje dziwną „senną” chorobę.
Ludzie zasypiają dosłownie na stojąco: na placu zabaw, w pracy, na polu. Ale zaczyna się jak u człowieka odurzonego alkoholem. – Człowiek idzie jak pijany, coś sobie myśli, jak na autopilocie. A potem nagle zasypia – mówi jedna z mieszkanek wioski w rozmowie z BBC. Sen może trwać nawet trzy dni.
Ale nie zawsze ci, co „zasypiają”, wyłączają się całkowicie. Niektórzy chodzą, mówią, a kiedy dochodzą do siebie, niczego nie pamiętają. – Jedna kobieta rozmawiała z córką z Rosji przez telefon, a kiedy po pięciu dniach jej powiedzieli, że dzwoniła i wysyłała sms-y, nie wiedziała, o co chodzi – wspomina rozmówczyni brytyjskiego dziennika.
Po raz pierwszy na masową skalę tajemnicza choroba nawiedziła wioskę w 2013 roku, choć już wcześniej notowano pojedyncze przypadki. Senność pojawia się sezonowo, na wiosnę, zwykle po pierwszych silnych deszczach. Dotknęła już w sumie 98 proc. spośród 130 mieszkańców Kałaczy. Co jest przyczyną? Lekarze, psychiatrzy, fizycy, toksykolodzy, geolodzy i ekolodzy przeprowadzili setki badań i rozkładają ręce.

Co to za śpiączka?

Typowe objawy „choroby” to senność, słabość, zawroty głowy, halucynacje i zaburzenia koordynacji. Z każdym rokiem symptomy się nasilają, a śpiączka trwa coraz dłużej – nawet do 10 dni.
Miejscowych lekarzy już nie dziwią nowe przypadki. Gdy „choroba” po raz pierwszy dopadła mieszkańców, zlecali kompleksowe badania, które wykluczyły alkohol, bakterie, wirusy, narkotyki, narkolepsję, śpiączkę, która nawiedzała region w średniowieczu czy inne fizyczne dolegliwości. Potem sprawą zainteresowali się naukowcy z całego kraju i zza granicy, którzy zlecili analizę powietrza, gleby, jedzenia, wody i testy psychologiczne. Nic podejrzanego nie wykryto.
Co ciekawe, ludzie, którzy wyszli ze śpiączki, nie odczuwają żadnych następstw choroby – jak gdyby przebywali jedynie pod wpływem masowej hipnozy. Nieznana choroba ich jednak przeraża i paraliżuje codzienne życie. Boją się puszczać dzieci do szkoły, bo te słabną w drodze. Wariują z niewiedzy i coraz częściej zapadają na depresję lub uciekają z wioski do innych miast. Efekt? Z 6,5-tysięcznego, bogatego niegdyś miasta została wioska duchów.

Duch sowietów

Istnieje jeszcze jedna wersja, która wymaga wnikliwego sprawdzenia. W czasach Związku Sowieckiego w okolicach Kałaczy, pod klauzulą „ściśle tajne”, znajdowała się dobrze prosperująca kopalnia uranu, którą po rozpadzie państwa zamknięto. Być może, jak twierdzą niektórzy eksperci, po pewnym czasie od zalania kopalni na powierzchnię zaczęły wydobywać się produkty radioaktywnego rozpadu pierwiastków, w tym radonu, które przez wiosenne deszcze i wiatry rozprzestrzeniają się w okolicy.
Kłopot w tym, że i tę wersję już wstępnie przeanalizowano. – Obeszliśmy już wszystkie domy, zmierzyliśmy poziom promieniowania gamma, zebraliśmy próbki gleby i przeanalizowaliśmy ją pod kątem radioaktywności. Rezultat jest jeden: to nie jest związane z radiacją – tłumaczył w zeszłym roku Siergiej Łukaszenko z Instytutu Bezpieczeństwa Radioaktywnego w Kazachstanie, w rozmowie z BBC.
Wyniki nie przekonują jednak wielu ekspertów, którzy stoją na stanowisku, że to w radioaktywnym radonie leży przyczyna choroby. Inna hipoteza to tlenek węgla, który ulatnia się z zalanej w latach 90. kopalni.
Póki co zagadka śpiącej wioski wciąż nie została rozwikłana.

http://swiat.newsweek.pl/dlaczego-mieszkancy-kazachskiej-wioski-zapadaja-w-spiaczke-,artykuly,383160,1.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!