sobota, 1 listopada 2014

Swieto zmarlych

Indianka lezy jak niezywa. Nogi bola. Rece bola. Nogi od chodzenia po gminie, a rece od zwalania z ciezarowki i wtaczania bel siana do stajni.
Nachodzila sie dzidzia przez tydzien kilometrami po gminie probujac zalatwic transport do przewiezienia siana. Na daremno. Na 10 proszonych o odplatne przewiezienie siana 8 odmowilo. Dwoch zgodzilo sie, z tym ze jeden chcial absurdalnie wysoka zaplate za krotka, 11km trase bo az 400 zl do tego ciezarowa niewygodna do ladowania kostki bo wysoka burta, a drugi chcial 150zl za 11km, ale gdy Indianka poszla na umowiony dzien i godzine - brzuchaty chlop ja niegrzecznie wyrzucil z podworka.

Do tego jakby sie zmowili na Indianke - zadzwonil inspektor weterynarii ze chce znowu ja nekac kontrola czy ma ona pasze. Co to go obchodzi? Nie partycypuje w kosztach hodowli. A jakby Indianka nie miala paszy to co?
Zapierdolic jej konie? Za darmoche zapierdolic nie placac ani za jej prace i koszty poniesione w hodowle, nie placac za czas i zycie poswiecone hodowli zwierzat? Ani KRUSu nie placa, ani podatku rolnego - za pasze ani uslugi polowe nie placa, za robocizne nie placa tylko brac cudza wlasnosc, cudzy inwentarz gotowi? Co za bezczelnosc! Przeciez te instytucje w niczym nie pomagaja, a tylko nekaja i krzywdza biednych rolnikow takich jak Indianka.

W sumie wyszlo na to, ze wspolczynnik znieczulicy w gminie Kowale Oleckie wynosi 100%. Co prawda kazdy jeden odmawiajacy mial swoje powody by odmowic: a to brak czasu czy nie taki stan techniczny traktora itp.
ale sobie uzywaja swego sprzetu na codzien bez problemu i na biezaco.
2 godzin pozalowali na transport niezbednej na zime dla zwierzat paszy...
Na szczescie Indianka znalazla pasze w innym powiecie, ale to droga pasza i niestety juz jej nie starczy na wymiane drzwi do stajni i budowe boxow dla owiec i koz oraz koni, ktore planowala.

Nie ma wyjscia. Trzeba jechac za granice i zarobic na wlasny traktor, kosiarke, odwracarke, kostkarke i przyczepe do zwozenia siana. Trzeba robic wlasne siano. Lub co najmniej kupic ciezarowke do przywozenia sobie siana od innych. Wtedy bedzie mozna kupowac taniej pasze w roznych miejscach.


6 komentarzy:

  1. Indianko, jedz za granice i zarób, tylko tak odmieni sie Twój los. A może ktos z rodziny mógłby w tym czasie zajac sie rancho? Na ekoosadzie są tez ogłoszenia różnych ludzi szukających miejsca do zamieszkania w zamian za opiekę.
    Wszystkiego dobrego!
    Wlada

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety rodzina nie jest w stanie fizycznie mi pomoc, tzn. brat by mogl, ale nie chce. Nie zmusze go przeciez.
    Tutaj tylko ktos kto kocha nature, zwierzeta i ma silna wole by przetrwal.
    Takich ludzi nie ma, albo sa za juz za granica lub maja platna prace w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyjeżdżając za granicę i pozostawiając na gospodarstwie jakąś osobę która miałaby się opiekować zwierzętami i gospodarstwem musiałabyś w jakiś sposób się zabezpieczyć, że po przyjeździe twoje zwierzęta nadal tam będą całe i zdrowe. Że ta osoba nie zniknie np. dzień po twoim wyjeździe wyprzedając wszystko co możliwe za przysłowiową flachę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Indianko nie żartuj - to pewnie jakiś żart z Twojej strony - dziś nie mamy Prima Aprilis - Ty chcesz zostawić zwierzęta -dlaczego? Marysia

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak nie wyjade.
    Nikt tutaj sobie nie da rady ani ze zwierzetami ani z warunkami survivalowymi.
    Nie zostawie laikowi zwierzat aby mi je zmarnowal.
    a co do majatku racja - ktos moglby mi wyciac chamski numer i okrasc mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda mi moich zwierzat - sa takie kochane i ufne... obcy nie bedzie umial o nie zadbac, a beda wykoty i nie chce by malenstwa padly przez niedopilnowanie o co latwo jak sie nie ma instynktu hodowcy i ogromnego doswiadczenia jakie ja mam...

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!