piątek, 13 listopada 2015

Nareszcie koniec tygodnia :)


Co prawda Indianka sama sobie reguluje i wyznacza pracę i wypoczynek, a raczej stale pomija czas na wypoczynek - to jednak jej przemęczony organizm zaplanował kilka dni wyciszenia i wypoczynku. Pora spokojnie zadbać o siebie.
Zarówno cieleśnie jak i umysłowo.
Oczywiście najpierw i tak trzeba zrobić obrządek.
Błoto na podwórku gigantyczne. Będzie ciężko się przemieszczać z sianem i słomą. Byle nie wiało :)

Wczoraj musiała pojechać do Olecka. Załatwić kilka nudnych spraw. Wolałaby zajmować się w tym czasie tym czym lubi czyli swoimi zwierzętami i rozwijaniem swego rancza, no ale żyje na obrzeżu cywilizacji z wykształconymi różnymi strukturami i instytucjami, które od czasu do czasu coś od niej chcą lub wymagają jej działań. Nudne to jest zaiste, ale nie ma rady. Musi działać aby nie zostać totalnie zaszczuta i zadeptana.

Indianka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!