poniedziałek, 3 czerwca 2013

Cudowny czerwcowy poniedziałek :)


Wstał piękny dzień, a wraz z nim wstała pełna nadziei i wspaniałych planów Isabelle ;)
Świadomość istnienia dobrych, szlachetnych ludzi o wielkim sercu i otwartym umyśle krzepi. Indianka ma szczęście spotykać takich czasem. Ostatnio też :)
Dzień zaczyna od prac fizycznych – te lubi najbardziej. Robić coś kreatywnego i różnorodnego na świeżym powietrzu...

Warto napchać ziemią wielkie donice i posiać w nich kwiaty, coby przyozdobić podwórko Indiańskie. Zanim urosną – Indianka zdąży się ogrodzić przed kozami, kurami, gęsiami i końmi.
Póki co – chodzi pastuch elektryczny przy podwórku. Trzeba będzie dokupić jeszcze szpulę drutu i przeciągnąć drut przez nowowkopane słupy.

W donicach najpierw trzeba zrobić dziurki. Koniecznie. Podczas ulewnych deszczy takich jak wczoraj, donice napełniają się nadmiarem wody, który nie ma ujścia i powoduje gnicie roślin w nim posadzonych.

Indianka nie może się doczekać, kiedy posieje w donicach różnorodne kwiatki.
Trzeba się śpieszyć – aby zdążyły zakwitnąć tego lata.

Donice są ogromne, więc trzeba naładować w nie mnóstwo ziemi.
Aby sobie te mnóstwo ziemi zaoszczędzić – Indianka da na spód obornik aby prędzej te donice wypełnić.

Indianka ma klapki ogrodowe w kolorze nieba :) Lekkie, przewiewne, niebiańskie :) Niebiańsko lekko w nich stąpa po zielonej trawce :)

Dzisiaj tak ciepło, że tylko luźny biały podkoszulek i te klapki ma na sobie (majteczki też of course).

W takim lekkim rynsztunku dobrze się pracuje przy donicach i fantastycznie wysiewa kwiatuszki :)

Donice już dziurawe - dźgnięte ostrym nożem a otwory poszerzone śrubokrętem.
Wypełnione do połowy obornikiem. Teraz trzeba ziemi ukopać i uzupełnić górę :)

7 komentarzy:

  1. Izabello jak się cieszę ,że jesteś radosna.Pozdrowionka.
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję duszko :)
    Dzisiaj faktycznie tryskam radością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ... dzięki pięknej aurze, ulubionym zajęciom oraz takim pozytywnym osobom jak Ty :) xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę tej pięknej pogody. U mnie cały czas leje, rzeki wychodzą z koryt i jest zagrożenie powodziowe. Od wczoraj moje i męża auto zaparkowane w lasku za domem sąsiada- nie mogę dojechać na swoje podwórko, a codziennie muszę do pracy w mieście. Do mojego ukochanego warzywnika nawet nie zaglądam- teraz tam można z powodzeniem uprawiać ryż. Tym bardziej cieszę się Twoją radością. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję powodzi. Widzę, że żadna władza nie garnie się do uregulowanie koryt rzek i zbudowania skutecznego systemu antypowodziowego.
      Już antyczni Egipcjanie potrafili zagospodarować swoją rzekę Nil.
      Wstyd mi za współczesnych decydentów. Nic nie robią w tym temacie.
      Gdy zostanę prezydentem - ogarnę ten temat zbiorników przeciwpowodziowych i turbin wodnych. Będzie w miastach bezpiecznie, sucho i prąd darmowy.

      Usuń
  5. Twój letni ubiór kusi żeby go zobaczyć...a co pod podkoszulkiem? ;-)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!