niedziela, 24 sierpnia 2014

Mala mobilizacja


Indianka rano regenerowala sily.
Potem poszla na wies odebrac rower.
Okazalo sie, ze warszawski sasiad da rade go naprawic sam. Good! :)
Przynajmniej sprobuje. Rower zostal w jego rekach.

Indianke wraz z zapasem wody odwiozl na farme.

Indianka wypuscila drob by sie napasl do woli.

Sama zabrala sie za mycie sprzetu do wyrobu jogurtu.
Wyszorowala garnki i lodowke turystyczna.

Zrobila sobie pozywny obiad.
Popila gestym, lejacym sie jak zywe srebro jogurtem owocowym.

Juz wieczor. Kury weszly do kurnika. Gaski mokna na deszczu i skubia trawe.

Trzeba wydoic kozy i zrobic magiczny jogurt dla Mamy.
Troche malo butelek, ale na jogurt powinny starczyc.
6 litrow powinno wyjsc.

Indianka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!