wtorek, 10 września 2013

Jak zrobić Twaróg?

Indianka raniutko wydoiła swoje mleczne kozy. Mleka jest nieco więcej niż zwykle. Jeszcze z dwa udoje i może będzie ok. 5 litrów mleka - ilości niezbędnej do wyrobu ok. kilograma do półtora kilograma sera białego twarogowego.

Pora przypomnieć sobie jak się robiło twaróg :))) Indianka całe wieki nie robiła twarogu i już jej się temperatury grzania mleka na twaróg zaczęły trochę mieszać z temperaturami grzania jogurtu, więc pora sobie odświeżyć wiedzę :))) Poniżej ciekawy przepis z bardzo ładnej strony na którą warto zajrzeć :)

Mleko już jest, przepis jest, garnek na mleko trzeba opróżnić z wczorajszego obiadu, umyć, wyparzyć i wlać świeże mleko, do którego jutro doleje kolejną partię mleka, aby było z czego zrobić więcej sera. Póki co - Indianka nagrzała wrzątku i moczy w nim naczynia z dodatkiem płynu do mycia. Myje i szoruje, płucze i suszy.

Jak zrobić Twaróg

10 sierpnia 2013
źródło: http://www.greenmorning.pl/jak-zrobic-twarog/

6 komentarzy:

  1. Z serwatki proponuję zrobić placki. Wychodzą doskonałe, jak naleśniki, tylko pulchniejsze i można je jeść zarówno na słodko, jak i do mięs, czy smażonego jajka podlanego śmietanką by zrobił się sosik. Przepis na placki mega prosty: serwatka+ mąka+ jajko(tego jajka nie jestem do końca pewna, być może nawet się go nie dodaje), składniki połączyć tak, by miało to konsystencję gęstej śmietany. Smażymy na patelni koniecznie posmarowanej kawałkiem słoninki. Oczywiście smażymy tak jak naleśniki z obu stron. Nie smażyć na żadnym oleju, bo straci to całkowicie swój smak. Taki gorący wyśmienicie smakuje też z odrobiną masła, tak po prostu wkrojonego na placek. Danie proste a jednocześnie wyśmienite. Jak masz serwatkę spróbuj!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za super przepis :)
    Pozwól, że nadam mu świetną oprawę i umieszczę jako osobny post i przepis :)

    Oczywiście, że ja NIGDY nie marnuję serwatki. Gdy kiedyś wyrabiałam sery twarogowe i jogurty dla klientów - to wtedy zostawało mi duużo serwatki. Nie miałam czasu by się nią zająć, więc poiłam nią kury, psy i koty. Bardzo im smakowało. Kury po niej się rewelacyjnie niosły.

    Z tego pierwszego sera co mi zostanie serwatka chyba dam kurom, bo przestały mi się nieść i trzeba je trochę pobudzić, ale kolejne serwatki zostaną przerobione na placki - jak najbardziej :)

    W zeszłym roku z serwatki robiłam naleśniki - nawet były jadalne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę dodać małe sprostowanie do przepisu, ponieważ zapomniałam o soli, odrobinę jej należy dodać, myślę, że to dość oczywiste :)
      Ciasta na patelnię nalewa się dużo więcej niż na naleśniki- to ma być taki grubaśny placek (oczywiście taki, by bez problemu się usmażył).
      Jak zrobisz ciasto, dobrze je odstawić na około 15-30 min.
      Ciekawa jestem jak Tobie Indianko zasmakują te placki?
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie wiem, czy da się zrobić z serwatki po twarogu, bo ja robię z serwatki po serze podpuszczkowym, ale możesz spróbować zrobić ricottę, bardziej delikatny serek do smarowania . Wklejam przepis ze strony "wędliny domowe" (trzeba cedzić ricottę przez gęste płótno lub chustę serowarską, bo może "uciec", jest bardzo drobniutka.

    Ricottę wyrabia się z przegotowanej serwatki. Słowo "ricotta" znaczy przegotowane (Re-cotta). Ser formuje się, kiedy proteiny z serwatki wytrącą się, podniosą i skrzepną (koagulują).
    Znane są trzy warianty ricotty:


    z serwatki mleka owczego
    z serwatki mleka krowiego + 10% mleka
    wariant tak zwany rzymski (wytwarzany jako produkt uboczny serów Romano). W wersji tej dodaje się więcej mleka przez co zwiększa się uzysk sera. Wzrost ten nie jest jednak zbyt duży.


    Składniki:


    Serwatka z 4l mleka
    Mleko - 1l
    Biały ocet winny - 1/3 kubka (ok. 70ml)


    Sposób postępowania:


    Zmieszać mleko z serwatką
    Pdgrzać do 380C i utrzymywać temperaturę przez godzinę. Mleko się zwarzy i tak ma być.
    Po godzinie podgrzać całość do 950C - nie gotować !!!
    Przy stałym mieszaniu miotełką dodać ocet
    Mieszać przez dalsze 5 min. I odstawić.
    Wychłodzić w lodówce przez 8-10h.
    Wyłożyć durszlak gęstym płótnem i ostrożnie wylać zawartość
    Dać do okapania na kilka godzin
    Osolić ser do smaku
    Przechowywać w lodówce pod przykryciem

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny fachowy przepis, tylko te temperatury takie hutnicze ;)))
    Pewnie to zero to miał być symbol Celsjusza ;)))
    Ja to wiem! :D Ale setki amatorów mogłoby wziąć te temperatury dosłownie i wysadzić w powietrze swoje mieszkania, a nawet bloki w których mieszkają :)))

    Sądzę, że ze serwatki po twarogu da się zrobić :)
    Przepis fajny, daję na główną stronę i przy okazji te temperatury zredukuję :)))

    Tutaj co prawda nie widzę w składzie serwatki z mleka koziego, ale spróbuję zrobić z niej ten serek :)
    Poza tym coś mi świta, że czytałam ten przepis wieki temu po angielsku i w kontekście wyrobu tego serka ze serwatki koziej.
    Więc zrobię i dam znać co wyszło :)

    A tak przy okazji - ktoś ma mleczne owce na sprzedaż?
    Młłłaaa byłaby zainteresowana... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja robię twaróg z mleka krowiego tak

    2 litry mleka/nawet ze sklepu ale w woreczku/ stawiam na kwaśne, później daję go na maszynkę i stopniowo/kilka minut/ podgrzewam / temp. musi być taka by mleko nie parzyło/, na koniec wylewam ma cedzak przykryty ściereczką, gdy woda ścieknie wykręcam wyciskając, dodaję np. sól czy zioła, układam pod talerzykiem i obciążeniem na kilka godzin...Z litra wychodzi około 11-12 dkg twarogu

    można też zamiast podgrzewania mleka po prostu zalać je wrzącą wodą np. z czajnika...

    Z mleka koziego jeszcze nie robiłam bo nikt w pobliżu kóz nie hoduje i nie mam gdzie kupić mleka a pocztą wychodzi drogo przesyłka...

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!