piątek, 6 września 2013

Przemoc w wydaniu wiodącego kraju Unii Europejskiej


Szturm policji na niewinną rodzinę


DODANE 2013-09-02 15:00
20 uzbrojonych policjantów pracowników socjalnych przemocą odebrało czwórkę dzieci (7-14 lat) rodzinie, która postanowiła kształcić swe pociechy w domu. W Niemczech homeschooling jest nielegalny.
Szturm policji na niewinną rodzinę LIFESITENEWS.COMRodzina Wunderlichów w 2012 r.
Do szturmu na dom Petry i Dirka Wunderlichów niedaleko Darmstadt doszło w czwartek rano. Właśnie zaczynali się uczyć. Dirk spojrzał przez okno i zobaczył, że dom został otoczony. - Powiedzieli, że chcą ze mną rozmawiać. Chciałem zadać pytanie, ale zobaczyłem trzech policjantów z taranem, chcących wyważyć drzwi, więc je otworzyłem - relacjonuje mężczyzna. Dodaje, że chwilę potem policjant pchnął go na krzesło. - Przy moim najlżejszym ruchu chwytał mnie jak terrorystę - mówi ojciec.
Ekipa, która wtargnęła do domu, oświadczyła, że ma nakaz odebrania dzieci.  I rzeczywiście miała. Sąd przewidział nawet możliwy opór ze strony dzieci i zezwolił na użycie wobec nich siły (sic!).
- Nikt by się nie spodziewał, że coś takiego zdarzy się w naszej cichej, spokojnej wiosce. To było jak sceny z filmu science fiction. Nasze dzieci i sąsiedzi przeżyły traumę - żali się Dirk Wunderlich, który musiał patrzeć, jak jego 14-letnia córka Machsejah jest zabierana siłą przez dwóch potężnych policjantów.
- Gdy wyszedłem na zewnątrz, zobaczyłem płaczącego sąsiada. Moja żona próbowała ucałować i przytulić córkę na pożegnanie. Jeden z agentów specjalnych odepchnął ją łokciem, mówiąc: “Na to już za późno”. Jaki rząd tak postępuje? - pyta retorycznie Dirk Wunderlich.
Po tym zajściu odbyło się spotkanie rodziców z przedstawicielami władz. Ci okazali im nawet odrobinę sympatii. Nie zmieniło to jednak faktu, że przesłuchanie w ich sprawie zarządzono na czas, kiedy „sędzia wróci z wakacji”.
Domowe nauczanie było jedynym powodem odebrania dzieci Wunderlichom. W dokumentach nie ma zarzutów stosowania przemocy czy zaniedbania.
Wunderlichowie, prześladowani w Niemczech za domowe nauczanie dzieci, szukali już schronienia za granica, w innym kraju Unii Europejskiej. I znaleźli go. Niestety, utrzymujący rodzinę Dirk nie mógł tam znaleźć pracy i w zeszłym roku cała rodzina wróciła do Niemiec.
- Ci ludzie są rozbici. Są wstrząśnięci do głębi i zszokowani. Ale powiedzieli mi też, że postępowali zgodnie ze swoim sumieniem i wiarą. Nie pokładają jej w państwie niemieckim, ale mają jej wiele wobec Boga. To inspirująca i odważna rodzina - powiedział Mike Donnelly z HSLDA, amerykańskiej organizacji broniącej praw homeschoolersów.
Przypomniał, że Niemcy ratyfikowały szereg międzynarodowych traktatów praw człowieka, gwarantujących rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami. Utrzymywanie przymusu szkolnego w obecnej formie oznacza - jak podkreślił - niewywiązywanie się z przyjętych zobowiązań oraz łamanie standardów demokratycznych.
Wunderlichowie nie są jedyną niemiecką rodziną, która ma problemy w związku z wyborem homeschoolingu jako metody kształcenia dzieci. Z tego samego powodu o azyl w USA poprosiła rodzina Romeike. Amerykański sąd przyznał im ten azyl, jednak wyrok ten został zaskarżony przez administrację prezydenta Obamy, która argumentowała, że prawo do wychowania dzieci zgodnie z przekonaniami rodziców nie należy do podstawowych wolności człowieka. W toku jest więc proces w sprawie zgody USA na deportację tej rodziny do Niemiec. Tam czekałyby na nich rujnująco wysokie kary finansowe oraz - najprawdopodobniej - odebranie dzieci. Sprawa trafi najprawdopodobniej do amerykańskiego Sądu Najwyższego.

23 komentarze:

  1. To pedałom wolno adoptować dzieci i uczyć ich pedalstwa od maleńkości,
    a normalnej, zdrowej, kochającej się rodzinie nie wolno uczyć dzieci w domu, z dala od zdegenerowanych szkół publicznych pełnych przemocy i chamstwa???

    OdpowiedzUsuń
  2. No chyba tak.Więc nie tylko u nas jest do d..y system -jak odstajesz i zadajesz za dużo pytań lub wytykasz władzy błędy to cię udupią-a szczegolnie w tych "opiekuńczych" państwach








    '

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skad wiesz ,ze rodzina jest zdrowa i kochajaca sie ? z tego co pisza ? A moze facet jest z lekka schizofrenia ? i nie chce ,zeby dzici opowiadaly w szkole co sie w domu dzieje ? Duzo bylo przypadkow ,ze ojciec latami terroryzowal rodzine i wszystko bylo " zamiatane pod dywan " bo rodzina byla zastraszona ...Pomysl Indianko ,jak te dzieci kiedys dorosna i pojda w swiat ,bo dorosna i..co wtedy ? Wtedy nie bedac zahartowane beda dostawaly "baty od zycia "...beda naiwne ...To fakt ,ze w szkolach sie zle dzieje ...ale szkola mimo wszystko uczy zycia w spoleczenstwie ...My balismy sie matce przyznac ,ze w szkole nabroilismy ,bo by nam wlala pasem jeszcze ,a dzisiaj matka mowi ," co ta wariatka nauczycielka chce od Ciebie ? " i robi awanture na cala szkole ..Na wywiadowkach matki wymyslaja takie bzdury ,ze tylko usiasc i sie smiac ...Zastrzegam ,ze nie bylam i nie jestem nauczycielka ...Mieszkam w De.juz sporo lat i wiem ,ze tutaj dzieci maja lepiej w szkole jak w Polsce ...Pozdrawiam Cie Indianko serdecznie .

      Usuń
  3. Magdaleno - a na jakiej podstawie zakładasz, że ojciec ten rodziny jest schizofrenikiem? Bo odstaje od reszty karnego społeczeństwa? Poza tym schizofrenia to nie jest groźna choroba umysłowa. To ledwie rozdwojenie jaźni. Nic szczególnego. To nie psychopata mordujący swoje i cudze dzieci. Na pewno, gdyby był chociaż cień podejrzenia o jakąkolwiek chorobę umysłową - to media by to skwapliwie naświetliły ;)))

    Poza tym - ludzie, gdy brak powodów do przyczepienia się do ludzi żyjących po swojemu - lubią doklejać im łatki np. nienormalnych schizofreników. Tutaj jakoś nie zdążyli.

    Ten przypadek - tej właśnie rodziny - to przypadek normalnej, wolnej, wolnomyślicielskiej i przyjaznej rodziny. Nie było absolutnie podstaw, aby 20 uzbrojonych zbirów nasłanych przez faszystowskie Niemcy (piszę faszystowskie, bo metody ich są faszystowskie - faszyści w Polsce podczas II Wojny Światowej robili podobne akcje, ale bardziej krwawe - często mordowali na miejscu - ewentualnie wywozili do obozów zagłady na trochę odwleczoną śmierć).

    Ja się nie martwię o tej dzieci. One rosną w miłości i zrozumieniu. Są otoczone troską i miłością swojej rodziny. państwo niemieckie tutaj zachowało się jak prymitywny, agresywny zbir i porywacz. Porwało dzieci ich rodzicom. To karygodne.

    Pozwól, że rodzice tych dzieci będą decydowali i nauce i losie swoich dzieci, bo to oni są ich rodzicami, ich opiekunami, oni są za nie odpowiedzialni i oni je utrzymują.

    Państwo niemieckie porywając dzieci rodzicom dopuściło się przestępstwa. Złamało kilka boskich i ludzkich praw. Być może postąpiło z restrykcyjnym faszystowskim prawem Niemiec, które im pozwala porywać dzieci rodzicom i niszczyć rodziny. Faszyzm to zło. Faszyzm to agresywna tyrania. Ludzie mają prawo żyć po swojemu, a nie podporządkowywać się bezwzględnie polityce i przepisom tyranistycznego państwa, choćby dlatego, że są obywatelami, a nie niewolnikami Niemiec.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten przypadek - tej właśnie rodziny - to przypadek normalnej, wolnej, wolnomyślicielskiej i przyjaznej rodziny. Nie było absolutnie podstaw, aby 20 uzbrojonych zbirów nasłanych przez faszystowskie Niemcy (piszę faszystowskie, bo metody ich są faszystowskie - faszyści w Polsce podczas II Wojny Światowej robili podobne akcje, ale bardziej krwawe - często mordowali na miejscu - ewentualnie wywozili do obozów zagłady na trochę odwleczoną śmierć) zaatakowało ten dom i tę rodzinę.
    Oni nawet przywlekli ze sobą taran! Nawet nie pukali, tylko już brali się do niszczenia domu tej rodziny... szok! Po prostu potwory :(((

    Sędzie wydał nakaz porwania dzieci przemocą nawet w razie ich oporu. Jedna z dziewczynek broniła się! Została siłą WYRWANA Z DOMU RODZINNEGO. Zgroza. To jest cywilizowany kraj???
    Chyba wraca do nie tak dawnych, swoich faszystowskich nawyków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Magdaleno - tutaj m.in. argumentujesz, że dzieci te będą naiwne. Jeśli nawet - to niech będą.
    Sądzisz, że niedouczone dzieciaki ze szkół publicznych są mniej naiwne?

    Obecne szkoły dzieciom nic wartościowego nie dają.
    Więcej mogą się nauczyć w domu. Jest internet. Można czytać i poznawać świat nie wychodząc z domu.
    Przy czym w domu ma szansę wzrosnąć prawdziwa pasja i zamiłowanie do jakiejś dziedziny. Szkoły publiczne niszczą w dzieciach i młodzieży ich naturalne zainteresowania. Zniechęcają. Nie ma nic dobrego w szkołach. Nie dziwię się, że ci rodzice zabrali swoje dzieci z chorej psychicznie szkoły, po to, by wychować ich na ludzi dobrych i wartościowych.

    Gdybym miała swoje dzieci - też bym je uczyła w domu. Więcej by umiały, niż tracąc czas i dzieciństwo w publicznej szkole.

    OdpowiedzUsuń
  6. W Polsce jest dozwolone (jaka łaskawość systemu prawnego naszego Państwa) nauczanie w domu.
    Znam taką rodzinę, która uczy dzieci w domu. Wyglądają na szczęśliwe. Niczego im nie brakuje.
    Wzrastają w duchu wolnomyślicielskim. Rosną na podobieństwo swoich liberalnych rodziców. Dzięki takim rodzinom jak ta - świat będzie pełen różnorodnych, ciekawie rozwiniętych osobowości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wszyscy muszą być urabiani na jedno kopyto.
    Już i tak to społeczeństwo jest tak nudne i przyziemne, że aż odrzuca. Niech się wychowa trochę ciekawszych istot zdolnych zmieniać świat na lepszy :)

    Ja wiem, że Niemcom chodzi o to aby sobie wyhodować karnych cyborgów które będą ślepo wykonywały polecenia współczesnego Hitlera jakim staje się rząd Niemiec. Ale życie ludzi - także Niemców i ich dzieci - należy do tych ludzi - nie do Hitlera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faszyzm droga Indianko sonczyl sie w 45 roku !...Pozatym chyba nie ma sesu tu z Toba dyskutowac ,bo przytaczasz takie argumenty ,ze rece opadaja ,opierajac sie jedynie na jakims artykule ..Zycze milej i spokojnej niedzieli .

      Usuń
  8. Magdaleno - polskie media publiczne by się z Tobą nie zgodziły. One wszędzie widzą faszyzm. tzn. w Polsce go widzą, najchętniej wśród ludzi, którzy nic wspólnego z faszyzmem nie mają.
    Natomiast są ślepe na realny faszyzm odradzający się w Niemczech.

    Przykro patrzeć, jak taka młoda i porządna osoba (jak domniemam, równie dobrze mogłabym domniemać że jesteś starą schizofreniczką) jak Ty, stała się marionetką - cyborgiem stającym na straży przemocy faszystowskich Niemiec.

    Modlę się o to, aby takie osoby jak Ty nie miały dostępu do władzy.

    Życzę przemyślnej niedzieli. Spójrz na swoje dzieci i wyobraź sobie 20 uzbrojonych zbirów wyrywających ci je z domu w piękny słoneczny dzień niedzielny.
    Co byś czuła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt bez powodu nie podejmuje tak drastycznych srodkow.Rodzina zaniedbala obowiazek edukacji dzieci, przez wykwalifikowana kadre nauczycielska, I to doprowadzilo do tragedii w rodzinie.Jesli mamy miec przyszlosciowe, wyedukowane spoleczenstwo, to pozostaja tak drastyczne srodki, I odwolywanie sie do faszyzmu nie ma tu zadnych podstaw.A swoja droga, potrafilabys nauczac w domu, bez pomocy naukowych, z przedmiotow scislych, w dodatku poswiecajac szesc godzin dziennie na nauke dla kazdego dziecka z osobna?

      Usuń
  9. Nikt nie ma prawa porywać dzieci rodzicom, a zwłaszcza pod tak bzdetnym powodem! Nie denerwuj mnie!
    Zajmuj się swoimi dzieciakami i wychowuj ich na kogo chcesz - nawet na przyszłych psychopatów i morderców, a od czyichś dzieci wara!
    Nie ty urodziłaś, nie ty wychowałaś, nie ty utrzymujesz dzieci tych ludzi. Szarogęś się w swoim domu, a nie w czyimś!

    Gówno prawda, że rodzina Wunderlichów cokolwiek zaniedbała. Do tragedii w tej rodzinie doprowadził faszystowki ustrój Niemiec, który chce mieć pełną kontrolę nad każdym swoim niewolnikiem.
    Czy rodzina Wunderlichów urodziła się jako niewolnicy faszystowskich Niemiec? Nie. Oni urodzili się jako wolni obywatele i należy im się szacunek, a nie przemoc i poniżenie na oczach całego świata.

    Kobieto, jesteś zła. Boże uchowaj ludzi od takich jak ty decydentów!

    OdpowiedzUsuń
  10. albo podaj swój adres kobieto - przyjadę do ciebie z dwudziestoma zbirami i zabiorę ci twoje dzieci, bo nie uważam, abyś była dobrą matką, skoro wychowujesz swoje dzieci w duchu faszyzmu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje pociechy poza szkola, uczeszczaja na kolka zainteresowan, ktore dzieki niej sobie wyrabiaja.Maja rowniez kontakt z rowiesnikami.Wunderlichowie we dwoje niech zyja jak chca, ale niech nie ograniczaja swoich dzieci.Nalezy im sie wiecej niz nauka czytania I rachowanie do okreslonej sumy liczb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałam ci kobieto raz - odczep się od Wunderlichów. Nie twoje życie, nie twoje dzieci, nie twoja sprawa.

      I nie zakładaj z góry nie znając tej rodziny osobiście, że to zła rodzina. tak samo ja mogę nie znając ciebie z góry założyć ze twoja rodzina jest zła i wymaga interwencji samego Szatana.

      Dzieciom Wumderlichów przede wszystkim należy się bezpieczna, szczęśliwa i kochająca rodzina.

      Niemcy faszystowskie dokonały zbrodni na szczęściu tej rodziny i poczuciu bezpieczeństwa. To nie wybaczalne zwłaszcza w czasach pokoju.

      A skąd ty wiesz co te dzieci potrafią? Sprawdzałaś? założę się że mają wiedzę o świecie dużo szerszą niż twoje dzieci.

      Usuń
  12. "A swoja droga, potrafilabys nauczac w domu, bez pomocy naukowych, z przedmiotow scislych, w dodatku poswiecajac szesc godzin dziennie na nauke dla kazdego dziecka z osobna?"

    Skoro pytasz -potrafiłabym. Uczyłam kiedyś 40 godzin tygodniowo angielskiego, czyli na dwóch etatach. Jeden etat w rozwydrzonej szkole publicznej, a drugi na kulturalnym kursie prywatnym. Nie muszę dodawać, że na kursie podobało mi się o niebo bardziej niż w chaotycznej szkole bez zasad.

    OdpowiedzUsuń
  13. A, skoro mowa o wykwalifikowanej kadrze - widzialam niejedną wykwalifikowaną kadrę która sobie nie dawała rady z bachorami. Potrafili po 8 latach wypuścić ze szkoły analfabetów nie umiejących czytać ni pisać w swoim własnym, ojczystym języku.
    Dno i wodorosty współczesna edukacja. Jednak wielka żenada.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dzieci wiedza co to faszyzm wylacznie dzieki historii, ktore naucza je szkola.Wunderlichowie na wychowanie powinni miec co najwzyzej psa.Moja trojeczka ma sie dobrze, z radoscia wrocila do szkoly po wakacjach.Nikt nie zamierza nam ich odebrac, nie te czasy Iza :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mieszkasz w Niemczech? To spróbuj nauczać swoje dzieci po polsku - to raz dwa się ich pozbędziesz.

    OdpowiedzUsuń
  16. "Wunderlichowie na wychowanie powinni miec co najwzyzej psa."

    Wiesz, twoja pogarda dla innej rodziny niż twoja jest niepokojąca, a twe grabieżcze i tyranistyczne zapędy wobec innej rodziny - przerażające.

    Mam nadzieję, że pracujesz w Niemczech jako sprzątaczka i nigdy nie awansujesz na stanowisko administracyjne lub nie daj Boże samorządowe lub rządowe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem rodowita krakowianka na urlopie maciezynskim.W ciagu dnia bywam rowniez sprzataczka, jak kazda matka-gospodyni domowa.Jak odchowam najmlodsza, wracam do pracy biurowej.Nie jestem decydentka, to nie dla mnie.Od polityki sie odcinam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Proponuję też odciąć się i trzymać z dala od cudzych dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  19. I bardzo dobrze. Niestety trzeba wszystkim zakazać żeby chronić pewne grupy, bo zaraz byłby krzyk, że dyskryminacja ze względu na religię. A tak wszyscy mają zakaz i muzułmanie nie mogą mówić, że tylko oni są pokrzywdzeni. Bo jak jest? Nauka w domu, a później muzułmańskie dziewczynki są jedynie przygotowywane do małżeństwa. Wkłada im się do głowy tylko poglądy rodziców, z innym życiem nie mają szans się zetknąć. Nauka w domu to odbieranie muzułmańskim dzieciom (i innym dzieciom, które chciałyby żyć inaczej niż rodzice) szans na to żeby mogły żyć w przyszłości jak Europejczycy.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!