piątek, 23 listopada 2012

Kurczony Pieczaczek

Indianka taka wygłodniała, że aż jej się język plącze ;) Rozmrozila, pokroiła, przyprawiła i piecze kurczaczka na obiadokolację.
Żołądek jej pofrunął pod samo gardło - tak się wyrywa do tego smakowitego dania. Aby żołądek oszukać - Indianka zajęła się drobiem i królicą. Znalazła jaja. Nakarmiła i napoiła drób i królicę - a właściwie uzupełniła im karmę i wodę.
 
Kicia na dworzu - wypuszczona, by do garnków nie zaglądała, podczas gdy Indianka gotuje.
 
Kiedyż ach kiedyż ten pieczaczek będzie gotowy???

2 komentarze:

  1. dziękuję! :)
    Już zjedzone udko i dwa skrzydełka ;))) Dobry kurczaczek był! Indianka się tak napchała, że nie może się ruszać. Pora na sjestę ;))

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania patriotycznego, prawdziwie polskiego, silnego państwa w roku 2018 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, narodowego dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od marca 2018 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy. Mogą też się podpisać.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!