poniedziałek, 3 lipca 2017

NASZ WYWIAD. Mec. Hambura: Polsce należą się odszkodowania wojenne od Niemiec i Rosji! "Ekspertyzy prawne są przygotowane. Trzeba, by politycy je wykorzystali"


Ekspertyzy powinny zostać przetłumaczone na język niemiecki, angielski i francuski. Należy je przesłać najpierw do Niemiec, a później do innych państw, żeby trafiły do bibliotek, instytutów naukowych, na uniwersytety, a także do polityków. Muszą być ogólnie dostępne, żeby przedostały się do dyskursu historyczno-naukowego, politycznego i medialnego. Na Zachodzie i w Niemczech trzeba pokazać czym była niemiecka okupacja w Polsce. II wojna światowa w Polsce wyglądała inaczej niż we Francji, Holandii czy Belgii


— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl mecenas Stefan Hambura, prawnik z Berlina, autor opracowań na temat problemu reparacji wojennych Niemiec wobec Polski.

wPolityce.pl: Podczas wystąpienia na kongresie PiS prezes Jarosław Kaczyński mówił o tym, że Polska poniosła podczas II wojny światowej ogromne straty. Podkreślił, że straty, które ponieśliśmy w ludziach „są właściwie nie do nadrobienia, to trzeba 5, czy 7 pokoleń, żeby to nadrobić”. Czy mamy jeszcze szanse na uzyskanie odszkodowań wojennych od Niemiec?

Mecenas Stefan Hambura: Cieszę się, że pan prezes Jarosław Kaczyński przypomniał o odszkodowaniach wojennych. W latach 2004 i 2005 sprawy reparacji od Niemiec i wzajemnych roszczeń były bardzo intensywnie dyskutowane w Sejmie. Ważną rolę w tej kwestii odegrał minister Antoni Macierewicz. To z jego inicjatywy Sejm przyjął dokument pod nazwą „Uchwała Sejmu RP z dnia 10 września 2004 r. w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech”. Powołano wówczas również podkomisję nadzwyczajną ds. poselskiego projektu uchwały w sprawie uznania deklaracji z 23 sierpnia 1953 roku o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji wojennych za nieobowiązujące.

Jakie były efekty ówczesnych prac sejmowych w sprawie odszkodowań?

Przygotowano wiele świetnych ekspertyz, które nie straciły swojej aktualności do dziś. Polecam „Tezy do stanowiska doktryny polskiej w sprawie uznania deklaracji z 23 sierpnia 1953 r. o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji wojennych za nieobowiązującą”, które były publikowane na portalu wPolityce.pl. Sprawa reparacji w naszych wzajemnych stosunkach jest otwarta. Niemcy podpisały traktat 2 plus 4, a nie traktat pokojowy. To było obejście spłacania reparacji wojennych.

Od czego polski rząd powinien zacząć działania w sprawie odszkodowań i reparacji wojennych?

Ekspertyzy prawne są, wystarczy po nie sięgnać. Po wystąpieniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego warto, żeby ruszyć z inicjatywą udokumentowania wysokości strat wojennych, materialnych i niematerialnych. Należy określić ich dokładną wartość, żeby na ich podstawie domagać się odszkodowań. Przede wszystkim rząd musi chcieć odzyskać odszkodowanie i być konsekwentny w swoich działaniach. Następnie należy zacząć od wyceny. W całej Polsce powinno się wyliczyć straty wojenny, jak to zostało zrobione w Warszawie czy Poznaniu. W 2004 r. prezydent Warszawy Lech Kaczyński przeprowadził wycenę strat wojennych, jakie poniosła stolica Polski. Wszystkie władze samorządowe i każda z miejscowości powinny sporządzić takie wyliczenia. Należy dokonać wyceny strat nie tylko materialnych, ale również niematerialnych, także strat ludzkich.

Ekspertyzy powinny zostać przetłumaczone na język niemiecki, angielski i francuski. Należy je przesłać najpierw do Niemiec, a później do innych państw, żeby trafiły do bibliotek, instytutów naukowych, na uniwersytety, a także do polityków. Muszą być ogólnie dostępne, żeby przedostały się do dyskursu historyczno-naukowego, politycznego i medialnego. Na Zachodzie i w Niemczech trzeba pokazać czym była niemiecka okupacja w Polsce. II wojna światowa w Polsce wyglądała inaczej niż we Francji, Holandii czy Belgii. Przede wszystkim w Polsce mordowano za pomoc Żydom, nie było u nas, jak w innych państwach rządu kolaborującego z Niemcami. Należy te argumenty wykorzystać w walce o odszkodowania wojenne dla naszego kraju.

Polska nigdy nie zrzekła się reparacji wojennych za II wojną światową od Republiki Federalnej Niemiec?

Nie. Wynika to nie tylko z mojej ekspertyzy prawnej, opublikowanej na portalu wPolityce.plPodobne tezy zostały zawarte również w ekspertyzach różnych autorów, m.in. prof. Jana Sandorskiego, prof. Karola Karskiego, prof. Mariusza Muszyńskiego, które złożono w Sejmie w 2005 r. Ekspertyzy prawne są przygotowane, trzeba jedynie, aby politycy je wykorzystali.

A co z odszkodowaniami wojenny od Rosji? Czy ich też możemy się domagać?

Oczywiście, też możemy się ich domagać, ale potrzebna jest wola i konsekwencja polityków. A także otwartość do rozmów na ten temat po stronie Rosji i Niemiec.

Rozmawiał Tomasz Plaskota

http://wpolityce.pl/m/polityka/346977-nasz-wywiad-mec-hambura-polsce-naleza-sie-odszkodowania-wojenne-od-niemiec-i-rosji-ekspertyzy-prawne-sa-przygotowane-trzeba-by-politycy-je-wykorzystali

TAK! 👍

Lechija

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!