wtorek, 18 lipca 2017

Mnóstwo pysznej rukoli

Brunhilda wczoraj odkryła, że Indiance wyrosło mnóstwo przepysznej rukoli.
Zrobiła sałatkę. Rukola do tej pory nie była jedzona, bo była brana za niedojrzałą rzodkiewkę. Jest nadwyżka. Można by sprzedać lub podzielić się z wolontariuszami.

2 komentarze:

  1. Iza, są różne rukole, jesli masz kwtitnącą na żółtko, to zapewne jest ona wieloletnia. Nie niszcz jej jesienią, da masę jedzenia na wiosnę!
    sylia

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za podpowiedź :)
    Chyba wieloletnia z tego co kojarzę gdy siałam :)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!