poniedziałek, 10 lipca 2017

Kącik herbaciany


Miły kącik herbaciany na werandzie :)

12 komentarzy:

  1. Pieknie. Do tego czyste powietrze, bezposredni kontakt z natura, wlasny ogrod, zwierzeta, woda, las. Indianko, mieszkasz w raju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie rozumiem jednej rzeczy. Proszę Cię o odpowiedź - dlaczego do swojego raju nigdy nie zapraszasz rodziny, znajomych, przyjaciół tylko zdajesz sie na przypadki z internetu - często osoby z problemami psychicznymi. Nie rozumiem, przecież Mama ze Szczecina na pewno chciałaby poodychać powietrzem świeżym, zjeść rzodkiewkę z pola, popaść zwierzęta, pójśc do lasu. Nie rozumiem

      Usuń
    2. Ależ zapraszałam i kto mógł, ten był.
      Jednak bariera 700 km odległości pomiędzy moją farmą, a rodzinnym miastem robi swoje i te odwiedziny nie były częste, za to niekiedy długie. No i oni mają swoje życie, pracę, dzieci, różne zobowiązania. Nie jest łatwo się wyrwać ze Szczecina na Mazury, zwłaszcza, że dojazd jest fatalny i drogi.

      Poza tym nie mogąc obecnie podróżować za granicę, chętnie zapraszam ludzi z zagranicy. Przywożą ze sobą kawałek świata i pozytywnej energii, swoje historie i styl bycia. Są otwarci i życzliwi. Robimy coś razem i jest fajnie lub jajcarsko. Coś się dzieje :) Z Polakami tak się nie da. Są drętwi, nudni, roszczeniowi.
      Wolą jechać do Hiszpanii lub Włoch do dużej ekowioski z marihuaną w tle i dużym zbiorem lasek i bzyków do wyboru ;)

      Usuń
    3. chyba mnie okłamujesz, bo dziś podróżowanie nie jest problemem. A co do tych gości z zagranicy to nie wyczytuje żadnych fajnych relacji tylko pogardę z Twojej strony .

      Usuń
    4. Chyba Cię nie okłamuję, skoro mam na swoich barkach opiekę i utrzymanie stada zwierząt gospodarskich.
      Jako osoba odpowiedzialna, nie mogę mojej zwierzęcej rodziny porzucić. Brunhilda choć uwielbia moje zwierzęta, nie jest osobą dostatecznie odpowiedzialną, abym mogła powierzyć wyłącznie jej opiece moje skarby.

      Usuń
    5. Co do relacji z przyjezdnymi, są takie, jakie ich zachowanie. Trafiają się cwani leserzy i bumelanci, którzy chcą się na moim Rancho moim kosztem przebujać.
      Ci z Zachodu, miewają gigantyczne ego i ciężkie do strawienia charaktery. Czasami trzeba z nimi twardo postępować, by mi na głowę nie weszli. Brunhilda np. nie jest miłą osobą, jest wredna, bezczelna, despotyczna, wybuchowa, uzurpatorska, nie lubię jej, a ona nie ma przyjaciół. Przyjechała tu kilka miesięcy temu i ciągle mi siedzi na głowie i ciosa na niej kołki. Powinnam się jej pozbyć, gdyż nie czuje się dobrze w jej obecności. Pewnie niebawem to nastąpi.

      Usuń
    6. Co do relacji z moimi gośćmi, to nie wszystkie poznałeś.
      Tu było wiele osób i były różne relacje. Gdy ktoś zachowuje się okay, to tak jest opisany, więc wystarczy być porządnym człowiekiem, a nie cwaniakiem, a opis będzie pozytywny.

      http://ranchoromanticaderedecofarm.blogspot.com/2012/08/washing-machine-is-working.html

      Usuń
    7. dzięki za odpowiedź - zrozumiałem, że Rodzina ma wprawdzie bliżej niż obcokrajowcy, których preferujesz ale nie przyjeżdża\ Paweł

      Usuń
  2. Tak, tylko brak mi mojego Anioła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cierpliwosci, na pewno sie pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie strasz :)))
    Zaczynam się bać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paweł, rodzina nie ma bliżej, ma do mnie aż 700 km, a połączenia bezpośredniego ze Szczecina do Olecka nie ma, a to by ułatwiło dojazd. Brat dwa razy nie dojechał przez przesiadki. Pogubił się. A rodzice są niepełnosprawni i pociągami nie dojadą.

    Cudzoziemcy są młodzi, ciekawi śeiata, bardziej mobilni i przede wszystkim żądni przygód, co sprawia, że byle co ich nie zniechęca.

    Część z nich przejeżdża przez Mazury, tak jak np. wczorajszy gość, i wpadają przy okazji. Dawid w ciągu dwóch dni był w Gdańsku i Olsztynie, trzeciego u mnie, a teraz jest w Giżycku.
    Ma urlop i jeździ po Polsce kamperem, gdzie chce :)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!