czwartek, 15 czerwca 2017

Imbir - uprawa doniczkowa

Indii lubi imbir. Rozmnoży go.

"Naturalnym środowiskiem rośliny, z której tworzona jest przyprawa korzeniowa, jaką jest imbir, czyli imbiru lekarskiego, są wyspy Oceanu Spokojnego, jednakże obecnie już go tam raczej nie spotkamy. Nie rośnie nigdzie w formie dzikiej. Dziś roślinę uprawia się w miejscach charakteryzujących się ciepłym klimatem, takich jak Brazylia, Chiny, Indie lub Afryka. Niewiele osób wie, że niewielkim nakładem wysiłku, możemy wyhodować sobie świeży imbir w doniczce, czy pojemniku. Trzeba tylko znać podstawowe zasady jego pielęgnacji.

Uprawa i pielęgnacja


Pierwszym krokiem jest nabycie świeżego, zdrowego kłącza do zasadzenia, bowiem tak rozmnaża się imbir. Kłącze może być duże, wtedy przed posadzeniem dzieli się je na mniejsze kawałki. Trzeba jedynie zwrócić uwagę, czy nie jest zgniłe, zbyt miękkie oraz nie nosi na sobie znamion chorób. Kiedy kupujemy imbir w sklepie zwykle nie zastanawiamy się nad tym, jak wygląda ta roślina w uprawie. Otóż ta część, którą wykorzystujemy głównie w kuchni jest częścią podziemną, a z niej wyrastają pędy, na których pojawiają się długie liście.

Przed posadzeniem, podzielone na mniejsze części kłącze musi nieco przeschnąć. Kiedy to się stanie, kawałki przeznaczone do sadzenia można umieścić w doniczce, a najlepiej w dość szerokim i płytkim pojemniku. Chodzi o to, by po bokach było wystarczająco dużo miejsca na rozrośnięcie się kłącza. Najodpowiedniejszy czas na rozpoczęcie uprawy imbiru to wczesna wiosna. Wtedy to szybko pojawiają się pędy, a niekiedy możemy doczekać się nawet kwiatów.

Aby uprawa imbiru się udała, trzeba przygotować dobre podłoże, najlepiej złożone z luźnej mieszaniny torfu i gliny w proporcjach 2 :1. Kłącza umieszczamy w podłożu na głębokości około 2 cm, a następnie podlewamy. Dobrze jest przykryć pojemnik folią do czasu pojawienia się. pierwszych pędów, co z reguły potrwa około miesiąca. Kiedy już je zobaczymy, folię usuwamy. Imbir lubi stanowisko dobrze oświetlone, można go trzymać na parapecie, a w lecie najlepiej wynieść go na powietrze, także w miejsce słoneczne. W okresie wiosenno-letnim trzeba dbać o stałą wilgotność podłoża w pojemniku czy doniczce. Należy zraszać także liście, lecz tylko wtedy, kiedy słońce nie świeci bezpośrednio, najlepiej w godzinach popołudniowych. Pod koniec lata zmniejsza się zapotrzebowanie imbiru na wodę, by w październiku w ogóle zaniknąć. Wiąże się to z dojrzewaniem kłącza.

Na wiosnę i latem, kiedy roślina jest jeszcze w fazie wzrostu, co dwa tygodnie stosujemy nawóz organiczny. Mowa tu oczywiście o przypadkach, kiedy hodujemy imbir przeznaczony do użytku w kuchni.

Co ciekawe, roślinę tę można uprawiać także w celach czysto dekoracyjnych. Wtedy będzie nam zależało na kwitnieniu. By uzyskać ten efekt, nabywamy w sklepie ogrodniczym specjalny nawóz bezpiecznie stymulujący kwitnienie rośliny hormonalnie.
Dzięki takiemu wspomaganiu imbir na pewno zawiąże pąki. W takiej sytuacji możemy śmiało używać nawozów nieorganicznych, na przykład w postaci pałeczek. Wtedy jedynie nie wolno już stosować tego samego egzemplarza w celach kulinarnych. Warto pamiętać, że ponieważ naturalnym środowiskiem imbiru są kraje o ciepłym klimacie, w naszych warunkach zakwita on stosunkowo rzadko. Mimo to, nawet bez kwiatów może on być całkiem ciekawą rośliną ozdobną.

Kiedy na jesieni zauważymy, że liście imbiru przybierają kolor żółty, możemy się domyślać, że nadszedł czas na wykopanie dojrzałych kłączy. W zimie przechowujemy roślinę w miejscu, w którym temperatura wynosi około 10 stopni Celsjusza.

Imbir w kuchni
W kuchni imbir od lat cenią między innymi Hindusi oraz Chińczycy. Jako, że chętnie inspirujemy się innymi kulturami, przyprawę tę dodajemy do mięs, sosów  a nawet deserów czy piwa oraz innych napojów chłodzących. Imbir, stosowany czy to w formie sproszkowanej, czy świeży, nie tylko dodaje pikanterii i charakterystycznego korzennego aromatu, ale jest ponadto uznawany za afrodyzjak.

Okazuje się  ponadto, że ma bardzo dobry wpływ na nasz organizm. Weźmy pod uwagę na przykład pracę układu pokarmowego. Imbir wspomaga ją. Łagodzi dolegliwości gastryczne, nudności, wymioty. Powinny go spożywać osoby odchudzające się oraz zmagające się z podwyższonym poziomem cholesterolu. Imbir ma też zbawienne działanie na układ oddechowy. Warto dodawać go do gorących napojów przy przeziębieniu. Ma działanie bakteriobójcze i dezynfekujące, a także rozgrzewające. Może być stosowany jako łagodny środek przeciwdziałający chorobie lokomocyjnej, migrenie czy bólach innego pochodzenia. Reguluje pracę układu moczowego oraz pęcherza.
Coraz śmielej mówi się, ze imbir to lek o wszechstronnym działaniu, a także roślina posiadająca substancje o działaniu antyrodnikowym oraz przeciwzmarszczkowym. Z pewnością zostanie poczynione jeszcze niejedno odkrycie na jej temat.

Jeżeli mamy możliwość wyhodowania takiego skarbu we własnym domu i to niewielkim nakładem sił, dlaczego z tego nie skorzystać. Jest to o tyle ważne, że podejmując się uprawy na własną rękę mamy roślinę oraz przyprawę prawdziwie ekologiczną i bezpieczną, bo sami kontrolujemy to, w jaki sposób jest nawożona oraz pielęgnowana."

http://budujesz.info/artykul/doniczkowa-uprawa-imbiru-w-domu,861.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!