piątek, 6 stycznia 2017

Zimowy coconing



Nadszedł wreszcie upragniony koniec tygodnia. Chociaż każdy dzień tygodnia jest dniem pracowitym i aktywnym, jednak świadomość, iż przez dwa kolejne dnie żaden intruz nie zakłóci sielanki mieszkańców Rancho, jest kojąca.

Gospodyni przytargała ze wsi przez śnieżne pola wiktuały i padła jak dętka. Jutro przyrządzi obiady i upiecze ciacho. Obiady będą trzy: mięsny dla Gospodyni, wegetariański dla Niemry oraz mięsny dla psów i kotów.

Lechija

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!