sobota, 14 stycznia 2017

Mokre drewno

Niestety, Kamyk proszony latem o porąbanie drewna na szczapy, aby zdążyło wyschnąć w Słońcu przez to lato, wolał bawić się laptopem i zużywać Lechiji z jej akumulatorów zapasy energii na zimę. Późną jesienią dopiero porąbał część drewna. Drewno porąbane mokło w deszczu tygodniami. Niemrze też się drewna nie chciało zwozić na ganek do obeschnięcia. Skutek: mokre, zaśnieżone drewno nie chce się palić. Skromne zapasy suchego drewna skończyły się. Nie ma nawet jednej suchej szczapy na rozpałkę. Lechija dzisiaj trzy razy rozpalała w piecu i niestety ogień wygasał po krótkim czasie. Drewno jest tak mokre, że syczy i gotuje się raczej niż pali.

Wieczorem ze swojej krajoznawczej wędrówki wróciła Niemra. Wielce niezadowolona, że w domu zimno i w piecu nie pali się ogień. Obrażona na brak ognia i ciepła, wytknęła to Lechiji.
Wówczas Lechija nie omieszkawszy, wytknęła Niemrze lenistwo i kombinatorstwo podczas zwożenia szczap na ganek, podczas jej pierwszego pobytu, jako domniemanej wolontariuszce, co miała to drewno pozwozić na ganek by przeschło. Niemra zamknęła dziób i poszła spać okutana w swój gruby śpiwór. Zanim to zrobiła, spróbowała rozpalić ogień. Nakopciła dymu w domu aż gęsto, ale w końcu udało się rozpalić w piecu. Lechija dołożyła w miarę podeschniętych szczap. Pali się! Trzeba jednak pilnować, by ogień nie wygasł, bo bardzo ciężko się rozpala mokrym drewnem.

Lechija walcząca o ogień

2 komentarze:

  1. Mówisz,że masz taki ogromny piec ,to kładź sobie to drewno obok płyty pieca to Ci bedzie podsychało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak robię. Pod piec, na piec, obok pieca :)))
    Podsycha chociaż z wierzchu.
    Pilnujemy, by ogień podsycać całą dobę. Podkładany drewno na zmianę.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!