piątek, 20 stycznia 2017

Lechija wyciągnęła busa z zaspy

Kurier zarył busem w śnieg. Nie mógł wyjechać. Wpadł w panikę. Poprosił o pomoc.
Lechija zarządziła szpadel, szuflę do śniegu i wiadro popiołu.
Poszły z Niemrą po sprzęt. Wpierw nadjechała sankami Lechija ze szpadlem i szuflą. Zanim Niemra doszła z wiadrem, kurier i Lechija odkopali busa ze śniegu. Gdy przybył popiół, Lechija podsypała ślad przed i za kołami busa, by było szorstko, bo koła kręciły się w kółko ślizgając w śliskim śniegu.

Kurier wsiadł za kółko i włączył silnik. Próbował ruszyć. Za busem stanęły Lechija i Niemra i pchały rozkołysując auto. Niewiele to dało, ale bus drgnął i ciut się przesunął. Potrzebna była większa siła pchania.

Kurier zdecydowanym tonem kazał Lechiji wsiąść za kierownicę i jechać, a sam poszedł pchać.
"No ale jak to???" - zdębiała Lechija. Ona ma prowadzić auto? Nigdy nie prowadziła busa. No, dobra, prowadziła, ale sto lat temu, w Szczecinie. Doszła jednak do wniosku, że za słabo się czuje, by pchać, a za kółkiem może być bardziej skuteczna.
"Co mam nacisnąć?" zapytała. Kierowca krótko objaśnił. Lechija wcisnęła to i owo i spróbowała ruszyć auto.
Kurier i Niemra pchali z tyłu. Lechija wczuła się w sprzęgło i hamulec, rozbujała fest auto, wyszarpnęła auto do przodu i wyciągnęła z zaspy. Przejechała kilka metrów.

Niech Pani wciśnie hamulec. Zadyrygował kierowca dochodząc do kabiny.
"Po co?" - zapytała Lechija przez okno z wolno toczącego się do przodu auta.
"Jeszcze mogę przejechać te kilka metrów dla pewności :)" - zaoferowała Lechija.
Kierowca uśmiechnął się. Lechija zastopowała. Wysiadła. Kierowca z wdzięczmością podziękował, wsiadł za kółko i odjechał uradowany. Zdąży rozwieźdź te swoje 100 paczek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!