sobota, 31 grudnia 2016

Sylwester pod jemiołą

Indianka udała się przez zamglone, rozległe pola po składniki na Sylwestra i Nowy Rok. Towarzyszyły jej dwa koty. Zabłądziła we mgle. Spanikowała, że kręci się w kółko i ugrzęźnie na długie godziny w tym polu. Pomyślała o okolicznych wilkach. Znajdą ją i zeżrą w samego Sylwestra :(

Ostatecznie wyszła na drogę idąc za dźwiękiem przejeżdżających drogą samochodów i dotarła do sklepu.
Wracała obładowana. Jedna kicia na nią zaczekała i dołączyła do Indianki, gdy ta ponownie weszła na zamglone pole.

W domu Niemry nie było. Poszła na spacer. W piecu wygaszone. Zmęczona Indianka nie rozpakowała nawet toreb, tylko położyła się odpocząć. Zanim to zrobiła, zawiesiła nad łóżkami jemioły na szczęście. Znalazła je idąc po drodze. Indianka dużo szczęścia potrzebuje więc powiesiła sobie bardzo okazały okaz. Niemra chyba też potrzebuje szczęścia (chlipała wczoraj), więc dostała drugi, mniejszy, ale równie urodziwy krzaczek. Oby w przyszłym roku obu pannom szczęścia nie zabrakło.

Indianka zamglona...

czwartek, 29 grudnia 2016

Niemra wróciła!

Święta minęły spokojnie. Indianka spędziła je samotnie, tj. bez ludzi, ale za to z końmi, owcami, kozami, kotami, psami, kurami i indykami. Zwierzęta też dusze mają, a nie wkurwiają Indianki tak jak niektórzy ludzie ;) Przeto towarzystwo indiańskich zwierzątków, to jest to, co Indii lubi najbardziej. Balsam dla ducha.
Indii miała też prawdziwą wigilijną szopkę z nowym dzieciątkiem :)
Urodził się w Wigilię baranek boży :)***

Tymczasem wygnana Niemra wynajęła agroturystykę za Suwałkami i buliła za pokój 50 zł dziennie ;) Mówi, że mimo dobrych warunków mieszkalnych nie wypoczęła, bo właściwej atmosfery nie było. Ludzie tam mieszkający niespokojni, głośni. Nie to co spokojna, zrównoważona i opanowana Indianka.

Niemra mieszkając w komfortowej agroturystyce, słała do Indianki niemal codziennie e-maile, by Indianka ją z powrotem pod swe skrzydła wzięła.
W końcu dogadały się na nowych warunkach.

Dziś Niemra wróciła na mroczne Rancho skruszona, ale i rozmowna.
Na razie spoko, bez tarć i fochów. Zobaczymy, jak będzie dalej... ;)

Indianka górą ;)

sobota, 24 grudnia 2016

A w stajence...

Urodziło się jagniątko! :)
Mała Wigilijka :)

czwartek, 22 grudnia 2016

Sąd w Olsztynie ma sumienie

Sprawa karna giżyckich policjantek przeciwko Indiance o naruszenie nietykalności policjantek umorzona (zaś sprawa Indianki przeciwko policjantkom o naruszenie nietykalności świętej Indianki nigdy nie miała szansy zaistnieć za rządów PO).

Indianka liczyła na wyraźne uniewinnienie, bo jest niewinna, mało tego, była poszkodowana w tej sprawie, bo policjantki nadużyły swoich uprawnień aresztując bez powodu i poniewierając Indiankę, ale umorzenie to niezła opcja. Może być. Ujdzie.

Indianka nie będzie skazana i jest zwolniona z wszelkich kosztów.
Żadnego brużdżenia w jej papierach. Nie będzie figurowała w karnym rejestrze skazanych. Kartoteka karna nadal czysta. Zawsze miała czystą.
Nigdy nie była karana.
To umorzenie, to choć jedna dobra wiadomość w tym tygodniu.

Prokurator olsztyński wnioskował na korzyść Indianki.
To precedens. Do tej pory wszyscy oskarżyciele publiczni biorący udział w sprawach Indianki w Olecku i Giżycku, wnioskowali na jej szkodę. Obojętnie czy występowała jako poszkodowana czy obwiniona.
Czyżby Dobra Zmiana dotarła do Sądu?
Na razie do Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Bóg zapłać. Miły prezent na Święta Bożego Narodzenia.

Niewinna Indianka uspokojona

środa, 21 grudnia 2016

Święta Bożego Narodzenia przy świecach


Zanosi się, że również te Święta Bożego Narodzenia będą mroczne.
Indianka spędzi je samotnie przy świecach. O ile świec nie zabraknie.
Dziś kilka godzin zmywała przy świecach, bo dnia zabrakło.

Dobrała się do swojej świątecznej zastawy i szorowała z kurzu, suszyła.
Umyła zakurzoną gablotę i wstawiła do niej większość zastawy.

Zostało jej jeszcze trochę do zmycia, ale już ma dosyć tej żmudnej roboty.
Jutro dokończy za dnia. Przecież już 21.00! Wystarczy tej roboty. Pora na spoczynek.

Rano zaś musiała napisać kolejne 3 pisma procesowe. Utrapienie i zmartwienie :( Popłakała się przy tym.

Po południu radość! Mama przysłała świąteczną paczuszkę.
A w niej też dowód wiarygodności Indianki, tak perfidnie podważanej przez tzw. urzędowe autorytety, czyli nadęte wykształciuchy o wąskich horyzontach, pozbawione polotu, dobrej woli i bezstronności (a może to tylko tępe betony? Takie wyszkolone mechanicznie do wąskich zadań ameby?).

Trzeba ten dowód wiarygodności zeskanować i przedłożyć Sądowi. Dowód ma wartość muzealną. Mama znalazła głęboko w szafie ubraniowej, zapomniany gdzieś na dnie. Książeczka zdrowia sprzed lat. Sypie się ze starości. Jest też ciekawostką medyczną. Pokazuje, że kiedyś lekarze w Polsce autentycznie leczyli ludzi, ratowali życie, wyciągali z ciężkich stanów chorobowych (ostre zapalenie płuc, niedotlenienie, angina, zapalenie ucha, gorączka reumatyczna, szmery w sercu, zaburzenia pracy serca, bóle stawów, sanatorium w Ciechocinku), a nie rozkładali bezradnie ręce, tak jak teraz.

Indianka przedświąteczna

wtorek, 20 grudnia 2016

Zadyma w Sejmie

24 lata temu, 4 czerwca 1992 r., nocą, pośpiesznie, odwołano na wniosek Lecha Wałęsy rząd Jana Olszewskiego. Słynna Nocna Zmiana nastąpiła w kilka godzin po tym, gdy do Sejmu trafiła przygotowana przez rząd lista osób, które figurowały w aktach komunistycznych służb specjalnych jako ich współpracownicy.

Wniosek Wałęsy poparły takie partie jak UD, KLD, SLD, PSL (na czele których stali m.in.Tusk, Mazowiecki, Komorowski. Kwaśniewski, Miller, Pawlak).

Rząd Olszewskiego był pierwszym po wojnie rządem powołanym w wyniku wolnych wyborów, który chciał rzeczywiście zmienić sytuację w Polsce, był pierwszym rządem, który opowiedział się za lustracją, za Polską Niepodległą, bo walczył o to, żeby wojska sowieckie opuściły Polskę, walczył z nieuczciwą prywatyzacją! 

Olszewski chciał oczyścić i zblizyć Polskę do krajów cywilizowanych, które potępiały komunistów i ich metody, reżim, kłamliwą propagandę, chciał ich rozliczyć, uporządkować życie polityczne i społeczne jak to się stało w innych krajach, niestety Lech Wałęsa na to nie pozwolił, skutkiem czego aż do dzisiaj jesteśmy zmuszeni nie tylko tolerować, ale utrzymywać tych krwiopijców na poziomie jaki sobie przyznali, taki to Wałęsa "sprawiedliwy" i "uczciwy".

Widzę analogię do tego co PO próbowało zrobić teraz w Sejmie.
Próbowali obalić demokratycznie wybrany rząd, bo im nie pasuje ustawa deubekizacyjna oraz ustawa o jawności majątków sędziów. Skandal!

Lechia obserwująca

Do Trybunału wraca normalna praca

Odszedł upolityczniony oszołom Rzepliński.
Do Trybunału wraca normalna praca.
PiS pozamiatał w TK nowymi ustawami dot. funkcjonowania TK.
Brawo PiS! :)

Lechia

"Sędzia Julia Przyłębska dopuściła do orzekania trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których nie chciał dopuścić Andrzej Rzepliński. Chodzi o Lecha Morawskiego, Henryka Ciocha i Mariusza Muszyńskiego. To pierwsza decyzja sędzi na stanowisku pełniącej obowiązki prezesa TK.

Jak już informowaliśmy, prezydent Andrzej Duda postanowieniem z dnia 20 grudnia 2016 r. powierzył pełnienie obowiązków prezesa Trybunału Konstytucyjnego – do czasu powołania prezesa TK – sędzi Trybunału Julii Przyłębskiej.

Akt powierzenia obowiązków wręczony został podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Ponadto, nowo wybrany przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałą z dnia 15 grudnia 2016 r. – sędzia Trybunału Konstytucyjnego Michał Warciński złożył wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie."

http://niezalezna.pl/91017-bardzo-wazna-decyzja-sedzi-przylebskiej

Metoda małych kroczków

Do łask, po niesatysfakcjonującej próbie współpracy z Niemrą, wraca metoda małych kroczków. Współpraca mogła się udać, ale się nie udała, więc nic na siłę.

Indianka wraca do swojej starej Metody Małych Kroczków. Do tego, z uwagi na niedostatek czasu i sił, wymyśliła też Metodę Delikatnych Muśnięć. Czyli wykonuje różne zadania w skromnym zakresie, tak by starczyło czasu na wszystko i postęp prac zachodził, choć niewielki, ale w wielu aspektach.

Wczoraj zatem pozmywała naczynia, wyszorowała bok witryny i umyła szybę frontu tej witryny. Posadziła pietruszkę i seler na nać w donicy na parapecie.
Napaliła w piecu. Wykąpała się. Zaparzyła herbatę i ugotowała rosół. Rano zaś zadała paszy stadom. W nocy napisała 2 pisma procesowe i jedno nad ranem. Czyli trochę tego, trochę tego.

Dziś zaś wyniosła wodę po kąpieli, umyła wiadra i pędzle oraz kastę. Wypolerowała szybę witryny.
A rano pościeliła stadom słomę na bogato. Do paszy zaś mają dostęp całodobowo, tylko gdy trzeba, Indianka im wyrywa kolejne połacie siana z bel i rozkłada w ten sposób, by ułatwić im jedzenie.

Dzień by minął spokojnie, ale odezwał się agresywny psychopata Kamyk.
Przyjechał do Olecka. Postanowił się mścić na Indiance, za to, że go kazała usunąć z jej domu.

W tym kontekście Niemra nie ma szans na powrót. Indianka ma dość wrogich obcych w swoim domu, którym pomaga, daje im kolejne szanse, a którzy bezczelnie na niej żerują, wykorzystują ją, a potem wycinają chamskie, podłe numery. Nie ma co ryzykować. Przypadkowych osób nie ma co zapraszać pod swój dach, bo z tego tylko kłopoty i nieprzyjemności mogą być.

Indianka



niedziela, 18 grudnia 2016

Home Sweet Home

Niemra chce wrócić. Indianka ma wątpliwości, czy to dobry pomysł.

Dom, to ma być dom - miejsce swojskie, przytulne i ciepłe.
Miejsce, w którym właścicielka i zarazem domownik ma czuć się swobodnie i komfortowo - postanowiła Indianka.

Żadnego dzielenia się z przypadkowymi, roszczeniowymi obcymi.
I tego będzie się trzymać.

sobota, 17 grudnia 2016

Kolejny zamach stanu




To była próba - myślę, że najbardziej trafne określenie - drugiej nocnej zmiany. Tak jak w 1992 roku była taka próba przejęcia władzy - wtedy udana, przez tych, którzy nie mogli się pogodzić z wynikiem wyborów, tak ja oceniam to wczorajsze wydarzenie jako nielegalną próbę przejęcia władzy - stwierdził Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem na antenie RMF FM. 

Przejęcia władzy? Przez kogo? - zapytał dziennikarz.

- Przez tych, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że przegrali w wyborach, a więc przez PO, Nowoczesną i PSL. Ta arogancja, ta buta. Do historii przeszła taka arogancja, buta, chuligaństwo Samoobrony. Ale Samoobrona w porównaniu z tym, co oni wczoraj robili, to był Wersal. (...) Zablokowano mównicę sejmową. Zablokowano również fotel marszałka Sejmu, nie dopuszczono do tego, żeby można było kontynuować obrady. To jest też bardzo charakterystyczne. Próbowali zerwać obrady, a teraz mówią, że we wtorek należy zwołać kolejne posiedzenie Sejmu. No więc o co w tym wszystkich chodzi? - mówił minister.

Przypomnijmy, opozycja przez kilka godzin blokowała wczoraj dostęp do mównicy sejmowej. Obrady przeniesiono do Sali Kolumnowej. Budżet państwa na 2017 rok i ustawa bezubekizacyjna zostały przegłosowane.

Mariusz Błaszczak powiedział, że policja potraktowała w sposób właściwy zgromadzonych przed Sejmem.
 
Problem polegał na tym, że grupa fanatyków rzucała się pod koła samochodów, były próby prowokacji, rzucono świecę dymną, jeden z ludzi położył się na jezdni udając, że to był gaz
- stwierdził minister.

Sytuację, o której wspomniał Mariusz Błaszczak widać na poniższym materiale wideo.

http://niezalezna.pl/90863-byla-proba-drugiej-nocnej-zmiany

Ciasto cynamonowe gotowe

Ciasto cynamonowo-jabłkowe - gotowe. Cała blacha. Indianka ma pieczywo na cały tydzień plus smaczne ciasto do herbaty.

Zapoznała się też wreszcie z opinią psychiatryczno-psychologiczną zleconą  przez Sąd w Olecku. No bo w błachej sprawie o rzekomo bezzasadne wezwanie policji, koniecznie trzeba wywieźć niesłusznie obwinioną do oddalonego o 60 km psychiatry i psychologa, by stworzyć fałszywy, wydumany dowód uprawdapadabniający wersję nieuczciwych policjantów. No bo jak to, obywatel miałby wykazać policji mataczenie i składanie fałszywych zeznań?

Opinia biegłych wyraźnie stwierdza, że Indianka jest zdrowa psychicznie i umysłowo (sędzia sugerował, że nie, bo się broni w sądzie).

Jednak w treści opinii brak rzetelnego odniesienia się do nagranego jazgotu matki policjanta, atakującej Indiankę w świetlicy. Pisze się o "wrażeniu bycia szykanowaną i prześladowaną", zamiast otwarcie przyznać, że faktycznie Indianka jest szykanowana i prześladowana co słychać wyraźnie na nagraniu. Wszak dostarczyła dowód. Są też w aktach zeznania innej osoby, potwierdzające szykany.

W zapytaniu sędziego skierowanego do biegłego jest też taki kwiatek:
"Czy obwiniona może być aresztowana i uwięziona w więzieniu?"(!).
Biegły orzekł - "może" (!).

Jak bosko! Czyżby te nieskazitelnie uczciwe, zajebiste lewackie autorytety planowały wtrącić do więzienia niewinną osobę za równie niewinne, a uzasadnione wezwanie policji? Wygląda na to, że tak. Taką mamy demokrację i poszanowanie prawa w lewackich sądach. A teraz kangury z KODu skaczcie wysoko. Oto się dzieje wasze lewackie bezprawie. Krzywdzenie zwykłych ludzi, w imię chronienia lokalnej korupcji i lewackiego kolesiowstwa i jego nadużyć.

Z tym lewackim bezprawiem walczy opluwany przez was PiS. Bo PiS to reprezentant Narodu polskiego, zwykłych ludzi, a nie jedynie wybranej kasty postkomunistycznych lewaków, nawykłych do łamania prawa i krzywdzenia ludzi spoza lewackich układów.

Indianka skrzywdzona :(((

A może by tak bułeczki?

Indianka nabrała ochoty na wypieki. Jutro zrobi i upiecze bułki.
Ku chwale indiańskiego mega pieca :)
A ciastka? Foremki trzeba poszukać!
Niemra gdzieś skitrała. Tak to jest, jak intruz rządzi w kuchni. Nic nie można potem znaleźć. Ani wałka, ani foremek!

Indianka natchnioną cukierniczką :)

piątek, 16 grudnia 2016

4 chlebki pszenne upieczone

Teraz jeszcze piecze się ciasto cynamonowo-jabłkowe.
No to teraz Indii jest zabezpieczona w pieczywo na cały tydzień, albo i półtora.
W domu gorąco. Pachnie pieczywo. Jak w piekarni czy cukierni :)

Indianka piekąca

Odbudowujemy armię i przemysł polski

Pani Premier napisała list do Indianki, aby Indianka czuła, że Rząd dba o bezpieczeństwo swoich obywateli.

"Szanowna Indianko,

Wraz z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem wzięłam w środę udział w podpisaniu jednego z największych w historii polskiej zbrojeniówki kontraktów na dostawy sprzętu produkowanego przez polski przemysł. Huta Stalowa Wola dostarczy Wojsku Polskiemu moduły ogniowe o kryptonimie „Regina”.

Polski przemysł wojskowy staje się jednym z kół zamachowych krajowej gospodarki, a nowoczesny sprzęt produkowany w Polsce wzmocni możliwości militarne naszej armii. Mój rząd konsekwentnie realizuje program budowy silnej gospodarki opartej na odbudowie polskiego przemysłu i wykorzystaniu polskiej myśli technicznej.

Kontrakt zawarty z Hutą Stalowa Wola ma wartość 4,5 miliarda złotych. To nie tylko olbrzymia szansa dla Stalowej Woli, ale też całego województwa podkarpackiego.

Premier Beata Szydło"

Podwójna korzyść: ogromne inwestycje w polski, zniszczony przez Platformę i SLD przemysł, nowe miejsca pracy, stabilizacja zawodowa pracowników zbrojeniówki, zagwarantowane pensje dla pracowników oraz co najistotniejsze: odbudowa zdolności obronnych kraju poprzez doposażenie wojska.
Bardzo, bardzo mądrze i pozytywnie. Gratuluję!

Zadowolona Indianka


http://stalowemiasto.pl/artykuly/artykuly.php?mode=pokaz&id=40252

W środę, 14 grudnia br. prezes Rady Ministrów Beata Szydło oraz minister obrony narodowej Antoni Macierewicz uczestniczyli w uroczystościach podpisania umowy na dostawę „Reginy” dla Wojska Polskiego.
To największy w historii polskiej zbrojeniówki kontrakt na dostawy sprzętu produkowanego przez polski przemysł. Wartość podpisanej umowy na cztery moduły dywizjonowe to przeszło 4,6 mld zł.
- Realizacja tej umowy zapewni nam pracę, stabilność, da perspektywę. Spełnia się też to, co jest najważniejsze dla pracy inżynierów, techników, technologów, konstruktorów, ale też menadżerów. Oto nasz produkt, nasze dzieło trafi do fazy produkcyjnej- mówił Bernard Cichocki, dyrektor generalny HSW.
W uroczystości podpisania umowy na dostawę modułów ogniowych o kryptonimie „Regina” dla Wojska Polskiego wzięli udział, oprócz premier i ministra: przedstawiciele HSW, poseł Rafał Weber, prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, starosta powiatowy Janusz Zarzeczny, samorządowcy.
Premier Beata Szydło podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do podpisania kontraktu na dostawę „Reginy” dla Wojska Polskiego. Zapewniła, że rząd w najbliższych latach będzie chciał realizować kolejne projekty.
- Gratulacje należą się determinacji wielu ludzi, którzy postanowili przede wszystkim, aby polska armia rozwijała się i była wyposażana w sprzęt produkowany w Polsce, żeby polskie zakłady zbrojeniowe były tymi, które stanowią podstawę produkcji wyposażenia dla polskiej armii. Chcemy ten kierunek rozwijać, bo jest to zgodne z programem Prawa i Sprawiedliwości– mówiła premier Beata Szydło.
- Armatohaubice KRAB stanowią istotę tego kontraktu, który został podpisany na 4 moduły dywizyjne, w których każdy zawiera 24 armatohaubice. Podpisaliśmy kontrakt na 96 armatohaubic oraz odpowiedniej ilości wozów, zarówno dowódczych, jak związanych z obsługą i dostawą pocisku dla tego sprzętu. Decyzja podpisania tej umowy ma olbrzymie znaczenie dla wzmocnienia wojsk operacyjnych, dla przeciwstawienia się jakiejkolwiek agresji. Nie istnieje państwo bez armii, nie istnieje armia bez własnego przemysłu. Te armatohaubice, te moduły dywizjonowe, które dzisiaj zamówiliśmy mówią nam, że polska armia będzie armią silną, zdolną zmierzyć się z każdym przeciwnikiem- mówił Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej.
Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Siwko podkreślił, że dostawa sprzętu zbiega się z przypadającą w przyszłym roku 80- tą rocznicą powstania Centralnego Okręgu Przemysłowego.
- To, co widzimy to są jedne z najnowocześniejszych armatohaubic na świecie, to jest prawdziwa duma polskiego przemysłu, to jest element głębokiej komparacji polskiego przemysłu, to powstało tu, w Hucie Stalowa Wola. Możemy powiedzieć, że dzisiaj polski przemysł może dać polskiej armii realne rozwiązanie- mówił Arkadiusz Siwko, prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
- Podpisanie kontraktu to historyczny dzień dla HSW SA. Jeszcze nigdy nasz zakład nie realizował kontraktu na ponad 4,5 miliarda złotych, a na tyle to zamówienie jest wyszacowane. HSW SA jest w tej chwili filarem polskich firm zbrojeniowych, produkując nowoczesny sprzęt dla armii i to nie tylko armatohaubice KRAB ale i od kwietnia moździerze RAK. Oba kontrakty warte ponad 5,5 miliarda złotych podpisane za rządów Prawa i Sprawiedliwości, co oznacza, że modernizacja techniczna sił zbrojnych jest opierana o polski przemysł. Gratuluję wszystkim pracownikom HSW SA, bo to oni ciężko pracowali na te efekty- mówi poseł Rafał Weber.
Pierwszy moduł będzie dostarczony w 2018 i trafi do Węgorzewa, kolejne mają być gotowe do 2024 r. i będą trafiały do pułków artylerii m.in. w Sulechowie, Bolesławcu i brygad pancernych.
W skład jednego dywizjonowego modułu ogniowego Regina wchodzić ma m.in.: 24 sztuki armatohaubic 155 mmm KRAB, wozy dowódcze, amunicyjne i wóz remontu uzbrojenia. Łącznie ma to być ponad 40 pojazdów.




























Mamy swojego człowieka w Białym Domu! :)))

Jak miło :)

http://niezlomni.com/zart-donald-trump-potomkiem-piastow-krewnym-stanislawa-augusta-poniatowskiego/


To nie żart: Donald Trump potomkiem Piastów i krewnym Stanisława Augusta Poniatowskiego

Marek Jerzy Minakowski, polski genealog i autor m.in. serwisu Genealogia Potomków Sejmu Wielkiego, poinformował, że udało się zrekonstruować wywód macierzystej linii Donalda Trumpa. Wnioski: Trump jest krewnym króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, a zarazem potomkiem dynastii Piastów.
Minakowski podkreśla, że matka Trumpa Mary Anne z domu MacLeod, urodziła się w Szkocji, gdzie archiwalia są dobrze zachowane.
Matka Trumpa wywodzi się od zmarłej w 1629 r. Jean Gordon. Jej brat Jerzy Gordon był kanclerzem Szkocji, którego prawnuczek Henryk emigrował ze Szkocji do Polski (podobnie jak wielu Szkotów w owym czasie).
Siostra Henryka, Katarzyna Gordonówna, dwórka polskiej królowej Marii Gonzagi, wydana tu za słynnego poetę polskiego, Jana Andrzeja Morsztyna. Córka Katarzyny Gordonówny, Izabela, wyszła za księcia Kazimierza Czartoryskiego, a jej córka, Konstancja z Czartoryskich Poniatowska była matką Króla Stasia.

Do tego matką Jerzego Gordona była Małgorzata Stuart, córka króla Szkocji Jakuba IV Stuarta (Stewarta). Jego praprababcią była Barbara Piastówna żona Rudolfa III Saskiego.
Wśród czworga jej dziadków nazwisko Piast nosili… wszyscy. Nic dziwnego, że Barbara pochodzi od Mieszka I na co najmniej 276 różnych sposobów

Cieplutko

W domku cieplutko. Mega piec Indianki ogrzewa 7 pomieszczeń na parterze i podgrzewa piwnicę. Indianka rano wyszła do zwierząt do pracy. Zadała im paszy i pościeliła boxy na bogato.

Wywiozła z domu na drogę kolejnego klamota. 6 worków śmiecia czeka 5 tygodni na wywóz i chyba się w tym tygodniu nie doczeka.

Wróciła do domu. Zaczyniła ciasto na chleb i położyła się, bo ją ścięło z nóg o 12.00. Jakoś zmęczona jest dzisiaj. Odpoczęła godzinę, wstała i zamięsiła ciasto na chleb i uformowała 4 niewielkie bochenki. Włożyła do pieca. Tyle sama nie zje, ale jak robi chleb, to tyle, by jej starczyło na tydzień, bo nie co dzień udaje się rozpalić fest piec, po za tym nie zawsze ma czas. Dzisiaj podłożyła same suche drewno, więc pali się bardzo dobrze.

W planie jeszcze ciasto cynamonowe. Rośnie. Niemra by się ucieszyła, gdyby była. Lubi ciasta.

Pewna pamiętająca, ale marudna dusza, przysłała Indiance świąteczną paczuszkę. Zawartość paczuszki miła, tylko po co te narzekania? ;)))
Indianka jest dobrą osobą i nie musi się zmieniać. A jej gniew na ludzi jej wrogich i szkodzących dzień w dzień jest słuszny i ma do niego pełne prawo. Na Panią z Dobrej się nie gniewa, bo nic Indiance złego nie zrobiła, więc Pani Monika może spać spokojnie :)

Dziękuję za pamięć i pozdrawiam cieplutko,
Indianka :)


czwartek, 15 grudnia 2016

Kolacja przy świecach

... i rozpalonym piecu. Jak miło. Żar pieca wygrzał wyziębione wczoraj mieszkanie.

Indianka grzeje się przy piecu w blasku świec i rozmyśla. Rozmyśla nad sobą i praSłowianami. Chciałaby cofnąć się w czasie o kilka tysięcy lat i pobyć z nimi trochę. Zapolować wspólnie na dzikiego zwierza. Ubić, oskórować i upiec nad ogniem, a potem radośnie wieczerzać przy aromatycznej pieczeni i popijać miodem.

Indianka rozmarzona

Rozruch

Po wczorajszej wyprawie do Olecka, pora na powrót do codzienności i ponowny rozruch pieca. Indianka napaliła w piecu. Ugotowała ziemniaki i upiekła kurczaka. Zaparzyła nową herbatę miętową.
Nakarmiła psy i koty i sprawdziła, czy kopytne mają co jeść. Mają. Do zadawania paszy kupiła specjalne zagięte widły do wyrywania siana z beli.
Przestawiła i wyszorowała biurko. Jutro wysprząta do końca miejsce pod oknem w sypialni i upiecze chleb.

Starożytna grupa krwi 0

Niektórzy badacze mają niezbite dowody, że istnieje ścisły związek między grupą krwi a charakterem oraz predyspozycjami zdrowotnymi. Grupa krwi zdradza, jakie choroby nam zagrażają. "Mam to we krwi" - obecnie wydaje się, że to coś więcej niż tylko normalne powiedzenie. Krew, ten tajemniczy płyn, krążący w tysiącach kilometrów tętnic, żył oraz włośniczek - uznali uczeni japońscy - ma ścisły związek z historią rozwoju ludzkości.

Zgodnie z ich twierdzeniem, krew grupy 0 prawdopodobnie płynęła w żyłach człowieka pierwotnego, zwanego przez naukowców myśliwym, żyjącego w czasach 100.000 do 30.000 lat przed Chrystusem (T/zw. Ludzie z Cro-Magnon). Człowiek ten odżywiał się głównie mięsem (dawało mu to najwięcej paliwa energetycznego) i - jak twierdzą naukowcy - do dzisiaj ludzie z grupą krwi 0 przyswajają mięso najlepiej. Okazało się, że ludzie z grupą krwi 0 posiadają silną wolę i dużo energii, łatwość nawiązywania kontaktów i nieprawdopodobną siłę przebicia. Mają zatem wszelkie predyspozycje do osiągnięcia sukcesu zawodowego. Ludzie ci, w typie myśliwych, są zdrowi zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym (praktycznie do 50-tki).

Co im zagraża? Ze względu na cechy charakteru są bardziej narażeni na wrzody żołądka i jelit. Jednak człowiek z grupą krwi 0 ma największe szansę na dożycie sędziwego wieku, powyżej 75 lat.

Myśliwi uchodzą za wysportowanych. Wpływ na rozwój tej grupy mają intensywne ćwiczenia fizyczne no i dostarczanie sporej ilości białka zwierzęcego, dzięki ich systemowi ta wysoko proteinowa dieta działa dlatego że mają przyśpieszony metabolizm.

W dzisiejszych czasach gdzie wysiłek fizyczny nie jest już koniecznością powinniśmy ograniczyć ilość spożywania mięsa bo posiada ono tłuszcze nienasycone co powiększa ryzyko nowotworów i chorób krążenia. Dlatego zalecane jest jedzenie mięsa chudego oraz ryb czy drobiu najlepiej z hodowli ekologicznej bez chemikalii lub dziczyzny – grupa 0 najtrudniej jako najstarsza sobie radzi z mięsem traktowanym środkami chemicznymi – kumuluje w wątrobie.

Ludzie ci o charakterze, choć trudnym, są za to konsekwentnie dążący do celu, odważni, ale także autorytatywni, pewni siebie, czasem wręcz bezwzględni i przyzwyczajeni do podejmowania nagłych decyzji. Grupa 0 to dobra krew dla bankiera. Zgodnie z teorią typologii krwi, osoby mające grupę krwi 0 są chodzącymi komputerami, potrafiącymi wręcz przewidywać przyszłość z dostatecznie dużym wyprzedzeniem, co umożliwia im podejmowanie właściwych decyzji w sprawach finansowych.

Grupa krwi 0 - cechuje zwycięzcę, który ma silny układ odpornościowy, stres rozładowuje ruchem. Osoba taka jest podatna na bakterie Helicobacter, wywołujące wrzody żołądka i dwunastnicy.

0 - to MYŚLIWY - grupa krwi 0 wykształciła się najwcześniej, jakieś 50 tys. lat temu. Posiadał ją nasz przodek Neandertalczyk, łowca i myśliwy. Uganiał się po bezkresnych, słabo zarośniętych przestrzeniach za stadami dzikich zwierząt. Ich mięso było jego głównym pożywieniem.

Grupa 0

Jest to najstarsza grupa krwi. Osoby posiadające tę grupę krwi lekarze nazwali myśliwymi, ponieważ powinni oni spożywać duże ilości mięsa. Ludzie ci mają dość odporny układ pokarmowy, ale niezbyt tolerują zmiany w diecie.

Posiadacze tej grupy krwi powinni jeść wołowinę, baraninę, cielęcinę, ryby (takie jak dorsz, halibut, jesiotr, morszczuk, makrela). Zalecane jest także spożywanie czerwonej cebuli, papryki, kalarepy, dyni, brokułów, pietruszki, porów, szpinaku. Poleca się jedzenie wszelkiego rodzaju śliwek.

Natomiast ludzie posiadający grupę krwi 0 powinni unikać spożywania pszennych produktów zbożowych, nabiału, oleju z kukurydzy i orzeszków ziemnych, kapusty białej i czerwonej, kukurydzy, kalafiorów, oliwek i pieczarek

STYL ŻYCIA A GRUPA KRWI

Grupa krwi 0

Typ aktywny. Ma dobry układ odpornościowy i trawienny. Osoby z tą grupą krwi powinny jeść jak najwięcej chudego mięsa, ryżu (każdy gatunek), szpinaku i brokułów, które chronią przed różnego rodzaju nowotworami.

Ludzie z grupą 0 powinni intensywnie trenować. Warto, aby zajęli się grą w tenisa, zaczęli chodzić na aerobik, nauczyli się jeździć na nartach i spróbowali gry w squasha.

DIETA DLA TWOJEJ GRUPY KRWI

"Pozwól zbadać mi Twoją krew, a ja powiem Ci, jak poprawić stan zdrowia i stracić zbędne kilogramy" - pod takim hasłem amerykańscy uczeni ogłosili wyniki badań nad zależnością między grupą krwi a stylem odżywiania. Okazało się, że osobom z poszczególnymi grupami krwi sprzyjają różne zalecenia dietetyczne, co oznacza, że te same pokarmy jednym szkodzą, a dla innych są niezastąpionym pokarmem. Komórki krwi zawiera ją różne, specyficzne związki cukrowo-białkowe. Lekarz określa grupę krwi 0,A, B tub AB właśnie na ich podstawie. Związki te są podstawą systemu odpornościowego, a dokładniej - biorą udział w rozpoznawaniu substancji wrogich organizmowi i wysyłają przeciwko nim przeciwciała.

Okazało się, że niektóre związki chemiczne zawarte w warzywach, owocach, mięsie, przyprawach czy napojach uznawane są przez system odpornościowy człowieka za szkodliwe. Organizm zużywa mnóstwo energii, by je zniszczyć. Jeśli więc zjadasz dużo takich substancji, efektem ubocznym ich eliminacji z ustroju może być podrażnienie śluzówki żołądka, zwolniona przemiana materii, złe samopoczucie i inne niekorzystne efekty.

Jaka jest na to rada? - Odpowiednie odżywianie. A więc skoro jest tak, że mamy różne grupy krwi, nasze diety także powinny się różnić. Naucz się brać to,co sprzyja twojemu zdrowiu.

Układając jadłospis z odpowiednich warzyw, owoców, ryb, mięsa kasz i ziół, już po kilku tygodniach możesz poczuć się znacznie lepiej. Jednym z przyjemnych skutków ubocznych zastosowania nowej diety będzie przyspieszenie przemiany materii, a więc utrata wagi i to bez przesadnych wyrzeczeń. Wzmocnisz też swój system odpornościowy, który lepiej będzie Cię bronił przed wirusami i bakteriami.

Drapieżny myśliwy

Człowiek z grupą krwi 0

Jeśli twoją grupą krwi jest 0, to znaczy,że masz zakodowaną w genach
zdolność do efektywnego wykorzystania białka zwierzęcego z pożywienia. Twój układ pokarmowy produkuje dużo kwasów żołądkowych,
a organizm nastawiony jest na szybką przemianę materii.

Dietetycy coraz częściej zalecają ograniczenie spożywania mięsa ze względu na to, że zawiera ono szkodliwe dla naczyń krwionośnych, nasycone kwasy tłuszczowe.
Twój organizm jednak nie może się obyć bez białka zwierzęcego. Chude mięso, drób i ryba zagwarantują ci zdrowie.

W przeciwieństwie do ludzi z innymi grupami krwi źle trawisz produkty zbożowe, a szczególnie pszenicę i kukurydzę. Ponadto wszelkie produkty mleczne.

Poza tym wielokrotnie się zdarza, że samo wyeliminowanie z diety chleba pszenicznego i płatków kukurydzianych gwarantuje osobom z grupą krwi 0 znaczną i trwałą utratę wagi, poprawę krzepliwości krwi, a czasem także wyjście z depresji.

Ci co mają problemy z nadwagą powinni pamiętać, że temu sprzyja gluten zawarty w zbożach a głównie w pszenicy, Lektyny glutenowe powinny utrzymywać nasze ciało w stanie beztłuszczowym i wysokoenergetycznym przy grupie 0 hamują metabolizm insulinowy, utrudniając zamianę kalorii na tak potrzebną energię. Dlatego należy bardzo ograniczyć chleb, zboża i rośliny strączkowe co nam powinno wyjść na zdrowie.

Masz skłonność do niedoczynności tarczycy, dlatego twoja dieta powinna być bogata w jod. Wprowadź do jadłospisu owoce morza. Jako przedstawiciel najstarszej grupy krwi masz zakodowany w genach odpowiedni styl życia.

Zachowanie dobrego samopoczucia fizycznego i psychicznego (a także szybkie schudnięcie), mogą zapewnić ci forsowne ćwiczenia fizyczne, np. na siłowni, również bieganie i porządne treningi aerobiku. Intensywny sport dla ludzi z twoją grupą krwi jest najskuteczniejszym sposobem na rozładowanie stresu (jazda konna by się przydała).

Grupa krwi 0 determinuje cechy charakteru. Postaw na swój wrodzony optymizm, umiejętność koncentracji i zdolności przywódcze. Z natury jesteś rzutka, bystra, pełna energii. Pamiętaj o tym, wybierając dla siebie zajęcie, miejsce pracy, a nawet planując wakacje.

 

DIETA DLA LUDZI Z GRUPĄ KRWI “0”

Mięso

Idealna jest dla ciebie wołowina, cielęcina, baranina i dziczyzna. Możesz też jeść drób, natomiast wieprzowina nie pasuje do twojego jadłospisu. Pamiętaj, że dzienna racja mięsa nie może przekraczać 120 g. Aby zapobiec podrażnieniu śluzówki żołądka zbyt dużą ilością białka zwierzęcego, jedz też dużo warzyw.

Ryby i owoce morza

Najlepszy jest szczupak, śledź, dorsz, halibut, jesiotr, łosoś, makrela, sieja, sardynki, okoń, pstrąg i solą. W jadłospisie mogą się znaleźć: flądra, węgorz, karp, a także kraby, krewetki, małże, ostrygi i ślimaki. Unikaj kawioru, wędzonego łososia i śledzia marynowanego.

Warzywa i owoce

Najlepsze są zielone warzywa liściaste oraz cebula, czerwona papryka, kalarepa, brokuły i karczochy. Ogranicz spożywanie bakłażanów, kapusty, kukurydzy,ziemniaków, soczewicy i brukselki. Jedz wszystko, co czerwone, niebieskie i fioletowe, np. śliwki, figi, winogrona, czereśnie, daktyle, jabłka, maliny, porzeczki, rodzynki, wiśnie i żurawiny. Unikaj mandarynek, orzechów kokosowych, pomarańczy, truskawek i rabarbaru

Jaja i nabiał

Powinny stanowić niewielką część jadłospisu. Możesz sięgnąć po trochę koziego sera, masła, mozzarelli, także sera i mleka sojowego. Pozostałe produkty nabiałowe działają na twoją niekorzyść.

Ziarno, pestki, orzechy

Pestki dyni i orzechy włoskie w diecie poprawią twój stan zdrowia.Wskazane

są również migdały, pestki słonecznika, gryka, jęczmień, ryż i żyto. Twój system odpornościowy będzie zwalczał mak, orzechy brazylijskie, orzeszki nerkowca, orzeszki ziemne, pszenicę, owies i kukurydzę.

Przyprawy

W twoim zestawie z przyprawami powinny znaleźć się: curry i pietruszka, anyżek,bazylia, miód, musztarda, papryka, chrzan, cukier, cząber, czosnek, estragon,goździki, kminek, liść laurowy, koper, majeranek i majonez. Nie używaj: wanilii, gałki muszkatołowej, octu winnego i cynamonu.

Herbatki ziołowe

Napary z lipy, mięty pieprzowej, imbiru, chmielu i owocu dzikiej róży regenerują twoje tkanki. Możesz pić napary z głogu, waleriany, żeń szenia,tymianku, szałwii , rumianku i bzu. Pozostałe zioła nie będą dobre."

Indianka myśliwa i mięsożerna :)

Grupa krwi Indianki

Indianka ma najstarszą, pradawną grupę krwi, starożytnych myśliwych.

"Charakterystyka

Grupa krwi "O" - Myśliwy

Grupa ta najwcześniej wykształciła się w toku ewolucji. Byli to myśliwi i zbieracze, którzy żywili się wyłącznie upolowanymi zwierzętami, owadami oraz tym, co dał im las, jagodami, korzeniami i liśćmi. Posiada odporny układ pokarmowy, silny system immunologiczny, czasem nawet zbyt agresywny, który atakuje własne komórki, lepiej reaguje na stres przy intensywnej aktywności fizycznej, efektywny metabolizm jest potrzebny, aby pozostać szczupłym i naładowanym energią.

Słabe punkty grupy "O" to:

skłonność do artretyzmu, alergii, chorób tarczycy, zaburzeń krzepliwości krwi, wrzodów trawiennych."

http://www.grupakrwi.eu/grupa_krwi_0/15,charakterystyka.html

Indianka choruje na zdiagnozowany reumatyzm i niedoczynność tarczycy.
Zauważyła u siebie także alergię na pyłki drzew i jad pszczół, oraz zaburzenia krzepliwości krwi.

Tato Indianki ma strusi żołądek. Potrafi zeżreć wszystko i nic mu nie jest :)
Indianka urodę odziedziczyła po ojcu.

Zarówno mama jak i tata Indianki mają grupę krwi 0rh+. Brat też.
Indianka ma grupę krwi 0rh-.

"Istnieje wiele sposobów określania, jaka jest nasza osobowość. Ciekawą koncepcją jest popularny w Japonii horoskop grup krwi. Według niego każda z czterech grup krwi wskazuje na inne predyspozycje i cechy charakteru. A wszystko zależy od kolejności powstawania poszczególnych grup. Co ciekawe, grupa krwi określa też, jaki człowiek do nas pasuje. Czy warto szukać miłości, pytając potencjalnych partnerów o to, co płynie w ich żyłach?

Grupa 0

Według japońskich naukowców jest to najstarsza grupa krwi na świecie - płynęła ona już w żyłach pierwszych ludzi. To od niej pochodzą pozostałe grupy. Osoby, które mają tę grupę krwi są niezwykle odważne, żywiołowe i głośne. Umieją dać sobie radę ze wszystkim i z każdym. To urodzeni przywódcy. Ich ambicja sprawia, że stale zmierzają przed siebie. Niestraszne są im przeciwności losu i przeszkody. Dają sobie radę w każdych warunkach. Drobne niepowodzenia tylko zachęcają ich do jeszcze większego wysiłku. Wytrzymałość i siła woli „Zer” mogą stanowić przykład dla innych. Wiele wymagają od swojego otoczenia, ale najwięcej od samych siebie. Wiedzą, że droga do sukcesu prowadzi przez wyrzeczenia."

http://magia.onet.pl/artykuly/wokol-magii,624/horoskop-grup-krwi,65495.html

Indianka charakterna :)

Czy Henoch to praojciec Słowian?


Henoch podróżował z Bogami-Kosmitami do gwiazd.
Mógł ulec napromieniowaniu. Jego grupa krwi mogła ulec modyfikacji.
Czy Henoch, autor Księgi Henocha, to praojciec Słowian, wyróżniających się odmienną haplogrupą krwi?

U ludzi pojawiły się NOWE GRUPY krwi!

Naukowcy zidentyfikowali w Japonii dwie nieznane dotychczas grupy krwi. Wkrótce będzie ich znacznie więcej – donosi „Mosaic Science”.
Pojawienie się nowych grup krwi jest prawdopodobnie związane z napromieniowaniem w czasie katastrofy elektrowni jądrowej w Fukushimie w 2011 r. – podejrzewają uczeni, ale to tylko jedna z hipotez. Naukowcy nazwali te grupy Junior i Langereis, zamiast dotychczasowych oznaczeń takich jak Rh.
Grupę Langereis ma w Japonii około 2500 osób. Grupa Junior jest bardziej rozpowszechniona – w Japonii może ją mieć 50 tys. osób, ale uczeni twierdzą, że ma ją też np. wielu Cyganów w Europie. Już wcześniej – w 2013 r. u europejczyków i w USA odkryto też trzecią nieznaną wcześniej grupę krwi – Vel. Może ją mieć nawet 400 tys. osób.

To, że nowe grupy krwi wykryto właśnie w Japonii nie jest przypadkowe. Japończycy mają dosłownie obsesję na punkcie krwi – wielu z nich jest święcie przekonanych, że grupa krwi ściśle określa charakter danego człowieka."


Np. ludzie o grupie 0 są dużymi indywidualistami, osobami o silnej osobowości. 
Indianka ma tę grupę krwi.
Silny charakter pomógł jej przetrwać falę nienawiści i stalkingu rozpętaną przez dwie homoseksualistki z Nowej Huty.

Indianka charakterna

Stalkerzy zamieścili korespondencję sądową na Facebooku

Stalkerzy zamieścili korespondencję sądową z kierowniczką sekretariatu wydziału karnego na Facebooku, podając jej dane osobowe i narażając na śmieszność. Ciekawe, czy policja się wreszcie nimi zajmie?

Przypominam, że dane osobowe stalkerów są w aktach policyjnych i sądowych, umorzonej sprawy o stalking, sprawy z mojego wniosku.
Nigdy nie byli nawet przesłuchani, więc swobodnie i bezkarnie opluwają mnie aż od 4 lat i zatruwają mi życie napuszczanymi przez nich kontrolami.

Lechia zaciekawiona

środa, 14 grudnia 2016

Rozprawa

Oskarżający Wąs i jego adwokatka prywatna. Wąs woli wydać 1600 zł na prywatnego adwokata, zamiast włączyć elektryczny pastuch za kilkanaście groszy dziennie!

Adwokatka Wąsa wygłosiła długą, nudną mowę końcową. Przynudzała jak cholera. Snuła i snułła te swoje insynuacje z dupy wzięte. Trzeba powiedzieć, że się mocno prężyła za te 1600 zł, ale i tak wypadła blado i niewiarygodnie. Jej oskarżenie głównie opierało się na insynuacjach i domniemaniach, a nie na faktach.

Zaś adwokat Indianki błysnął kunsztem oratorskim, mocno osadzonym w realiach sporu toczącego się między Wąsem i Indianką.

Trzeba przyznać, że miło zaskoczył Indiankę, która już przywykła do zerowej lub półgębkiem wygłaszanej obrony adwokatów z urzędu, niewinnej, świętej Indii. Tym razem mowa pana adwokata Indianki, była brawurowa.

Za kilka dni Sąd wyda wyrok. Indii wniosła o jej uniewinnienie, albowiem jest niewinna, a zarzucany jej czyn nie nosi znamion wykroczenia.

Był to ekscytujących dzień, tylko szkoda, że kosztem zwierząt Indii, które w tym dniu znów za sprawą mściwego, czyhającego na grunta Indii Wąsa, pozostawały bez opieki.

Wcześniej, Wąs na miedzy kilka razy powiedział Indiance, że będzie ją tyle razy pozywał, aż ją zlicytują. Zły człowiek to jest. Pazerny na cudzą własność, gdyż w świetle istniejącego prawa, tylko sąsiad z tej samej gminy może kupić grunt Indii. Wąsowi wcale nie chodzi o zabezpieczenie swych pól, albowiem nie dokłada należytej staranności w ich zabezpieczeniu (wystarczyłoby włączyć pastuch elektryczny od czasu do czasu), lecz jego celem jest nękanie biednej, samotnej kobiety pozbawionej prądu, która nie ma możliwości włączenia swojego pastucha.

Na uwagę zasługuje fakt, iż kierowniczka wydziału karnego dostała jątrzący donos (pokazała email) od rozwórzastej pedalicy z Nowej Huty rzygającej na Indii na Facebooku i gdzie się da, dzień w dzień od 4 lat, i w związku z tym donosem, kierowniczka na widok Indii podskakiwała jak na rozżarzonych węglach i wszczynała pretensjonalną dyskusję z Indii, na którą Indii nie miała czasu ni ochoty.

No, ale przynajmniej Indii dostała od niej jeden interesujący ją dokument, który wcześniej ta kobieta nie dała Indiance doczytać. 

Niestety, na pozostałe dokumenty musi jeszcze czekać, bo tym razem wyrosły nowe przeszkody uniemożliwiające zapoznanie się z materiałem dowodowym zawartym w aktach dwóch spraw w sprawie o rzekomo bezzasadne wezwanie policji (było zasadne jak cholera, Indianka została napadnięta w świetlicy!).

Indianka obronna

wtorek, 13 grudnia 2016

Tajemnice słowiańskiej cywilizacji

Arcyciekawe:

Tajemnice Słowiańskiej Cywilizacji

01
„Miejsce w świecie bożym, gdzie Bóg przysłał was, okrążcie ciasnymi rzędami, brońcie go dniem i nocą. Nie miejsce, wolą (brońcie) – z mocą jego troszczcie się. Gdzie wy będziecie, będą dzieci, pola, przepiękne życie. Rasijunia czaruje oczy, nigdzie od niej nie odejdziesz. Nie jesteśmy jeszcze, ale będziemy my jej, w tym świecie bożym.”
Równo 100 lat temu, podczas wykopalisk w starożytnym mieście Fajstos, znaleziono dysk. Wspaniały wzór nieznanego dotychczas pisma. Stał się on symbolem wszystkiego co tajemnicze i zagadkowe w dziedzinie starożytnej historii, archeologii i lingwistyki.

Tajemnice Słowiańskiej Cywilizacji PL (youtube)

Tajemnica słowiańskiej cywilizacji
Giennadij Stanisławowicz Griniewicz, po ukończeniu z wyróżnieniem Uniwersytetu w Moskwie, ogromną część swojego życia poświęcił ulubionej pasjii – geologii. Z racji wykonywanego zawodu, podróżował po kraju, zajmując się  eksploracją podpowierzchniowych gruntów, pracował w najbardziej ekstremalnych warunkach, od Kaukazu po Daleki Wschód. Niespodziewanie dla kolegów z pracy i znajomych, w szczycie swojej kariery, przerwie działalność geologiczną, opuszcza Moskiewskie mieszkanie, przenosi się do Twerskiej guberni spędzając tu większą część swojego czasu.
Dopiero później, kiedy wyjdzie jego pierwsza książka, stanie się jasne, dlaczego Griniewicz poświęcił około 20 lat życia badaniom w dziedzinie historii i lingwistyki. Sprawcą tego niespodziewanego obrotu losu stanie się tajemniczy dysk z Fajstos. Griniewicz wykonał fundamientalną pracę, w zasadzie pod każdym względem – odkrył najstarsze pismo Słowian. Ale o tym później. Na samym początku zagłębił się on w najbardziej skryte, sprzeczne, mało znane dokumenty historyczne.
Pismo
W. N. Tatiszczew (1686-1750)
‚Prawdą jest, że Słowianie, na długo przed Chrystusem, i słowiano-rusią, właściwie do Włodzimierza, posiadali swoje pimo, w czym nam zaświadczają liczni starożytni pisarze.”
Katarzyna II (1729-1796)
„Niemniej jednak, po słowach Nestorowych i innych, należy sadzić, że Słowianie do Nestora pismo swoje posiadali, ale zostało ono utracone, lub jeszcze nie odnalezione, i dlatego do nas nie dotarło. ”
M.W. Łomonosow (1711-1765)
„Czyż nie można bądzie odmówić chwały narodowi rosyjskiemu, jeśli jego pochodzenie i nazwę umieszczono tak późnoprzecząc dawnemu, w czym inne narody sobie cześć i chwałę upartują?”
Michajło Wasiljewicz Łomonosow, genialny rosyjski uczony. Z jego odkryć w dziedzinie chemii, fizyki, geologii, geografii świat korzysta i po dziś dzień. Wybitny badacz historii ojczystej, Łomonosow poddał analizie i ciężkiej krytyce prace Schlözera, Bayera i Millera. I, jak profesjonalny naukowiec, odpowiedział na nadzwyczaj ważne zagadnienia dotyczące historii pochodzenia Słowian.
Fragment z filmu „Michajło Łomonosow”:
„- Czy sugeruje się pan moją rozprawą o pochodzeniu Rosów? – tak, właśnie na nią. Pochodzenie państwa Rosyjskiego od Szwedów, t.je. uściślając od normanów… Co nie tylko nie posiada podstaw naukowych, ale jest też dla Rosjan głęboko obraźliwie.. Przejrzyjcie sobie kroniki Nowogrodzkie, dzieła greckich i rzymskich pisarzy, gdzie się wspomina o naszych Słowiańskich przodkach, zarządzanych przez naszych kniazi… Na długo przed przybyciem Ruryka na Ruś… ”
Tezy Millera omawiano w Akademii cały rok. Została ona zakazana decyzją konferencji. Oburzony twórczością Millera, Łomonosow zmuszony był podjąć się napisania starożytnej rosyjskiej historii, w oparciu o pierwotne źródła i unikatowe
dokumenty świata antycznego. Im głębiej Griniewicz zanurzał się w historyczne dokumenty, tym większe było jego zdziwienie nieobecności systemowego podejścia do analizy najważniejszych historycznych świadectw.
Griniewicz: „Przecież istnieją historyczne źródła z 9-10 wieku, które świadczą o tym, że Słowianie posiadali swoje pismo. Tutaj w szczególności podejmę słynną „Opowieść o piśmie” Czernoriżca Hrabra bułgarskiego zakonnika żyjącego na przełomie 9 lub 10 wieku. Pisał w tym czasie, że Słowianie ksiąg nie mieli, „ale czertami i riezami czytają i gadają”.
Ostatnimy czasy pojawiło się niemało poważnych publikacji i badań naukowych historyków i językoznawców, wskazujących na znacznie starsze powstanie wspólnot i pisma u Słowian, rozleglejsze miejsca przesiedleń Słowno-Ariów – starożytnych russów i ich wpływ na powstanie starożytnych kultur u innych narodów. Potwierdzających, i „Arktyczną teorię” Tilaka, i badania Łomonosowa, Tatiszczewa, Kłassiena, oraz innych licznych uczonych. Specjalne miejsce zajmują prace wybitnego naukowca – akademika Rybakowa.
Borys Aleksandrowicz Rybakow: „To co jest uważane za pierwotne miejsce zasiedlenia Słowian warunkowo nosi nazwę, praojczyzna Słowian…”
Griniewicz: „Na Ukrainie, we Wschodniej Ukrainie, istnieje tak zwana Czerniachowska archeologiczna kultura. Boris Aleksandrowicz Rybakow twierdził, że to kultura Słowiańska. Ale wszyscy pozostali naukowcy – specjaliści, ci którzy interesowali się tym uważali, że to kultura germańska. Na tej podstawie, że na wyrobach kultury Czerniachowskiej istnieją napisy. Uczeni ci oponowali Borysowi Aleksandrowiczowi w ten sposób: „Słowianie nie mieli pisma, dlatego nie może to być kultura słowiańska”.
W 2-5 wieku naszej ery, na odwiecznych słowiańskich ziemiach, od Średniego Dniepru po Dunaj,
umocniło się państwo antów, izrewli(?) żyjących we wspólnocie narodowej i opierających się inwazji gotów.
Griniewicz: Naliczyłem ponad 100 znaków. A jeżeli w piśmie jest więcej niż 100 – różnych kształtów znaków, znaczy to, że nie może być alfabetycznym pismem. O ile we współczesnym rosyjskim piśmie są np. tylko 32 litery, w głagolicy było ich 43. A tu mamy 100 różnych graficznych znaków. To znaczy, że mamy do czynienia nie z pismem alfabetycznym, a zgłoskowym. I jest dla mnie całkowicie jasne, że Borys Aleksandrowicz Rybakow miał rację.
Praca Griniewicza – to ogromnych rozmiarów trud, żmudnie zebranych i przestudiowanych dokumentów. Napis na Nowoczerkaskiej bakłażce: „Żeby jedzenie nie poruszało się jak woda, wziąwszy całość dwóch stron, pij to.” Przy zestawieniu znaków, typu czert i riezów, z cyrylicą i głagolicą, bułgarską albo chorwacką, odkryto 23 znaki, zgodnych w formie. A więc, Cyryl czerpał znaki do swojego alfabetu ze starszego słowiańskiego pisma.
Rozkwit wielkiej kultury Trypolskiej datowany jest na 3-4 tysiąclecie pne. i obejmuje terytorium od Dniepru do Dunaju. Ziemia, obsiane niwa, zostały upodobnione do kobiety. Stąd – pokłon Matce Wszelkiego Istnienia – bogórodzicy Ładzie (Łada). Trypolcy byli doświadczonymi rolnikami. Tylko samej pszenicy wychowywali 4 odmiany! Nie mówiąc już o innych zbożach. W złożonych deseniach, ozdabiających ceramikę Trypolców widać odbicie świata, jego jedność. Za zewnętrzną wytwornością linii ornamentu skrywa się wszechobecna znajomość praw „niebieskiej mechaniki”, powstawanie gwiazd i ruch galaktyk, zrozumienie życia wszechświata i miejsce prarodziny w kosmicznym cyklu obrotowym planet.
A.R. Korwin-Piatrowski, kandydat nauk historycznych Ukraińskiej Akademii Nauk: „Na Ukrainie mamy całkowicie unikalny fenomen w skali całej Europy, a nawet całego świata. To Trypolska osada-gigant. Na przykład osada Talenki, która zajmuje 4,5 kilometra kwadratowego. Dzięki geomagnetycznym badaniom, określiliśmy, że w tej osadzie było 2700 mieszkań. Wykopano do tej pory na dzień dzisiejszy tylko 31. Z poprzednich danych wynika, że w takiej osadzie mogło mieszkać idąc za ewidencją różnych ocen demograficznych, od 8 do 12 tysięcy ludzi.
Liczba mieszkańców Trypolskiego grodziska przekraczała Kijów, czasów Jarosława Mądrego. Ponad 4000 lat temu Trypolcy wznosili 2-piętrowe domy, z potężnymi drewnianymi ścianami i pokryciami dachów!
S.W. Żarnikowa, kandydat nauk historycznych: „To nie były gliniane domy. W Trypolu były domy z bali, 2 a nawet 3 kondygnacyjne. Co dla współczesnej Ukrainy, na przykład, nie jest charakterystyczne. To charakterem przypomina Zakarpacie i Podkarpacie. Nawiasem mówiąc nazwy rzek w tej rusińskiej Ukrainie to Podkarpacie, Zakarpacie, absolutnie identyczne, na przykład nazwy znajdujemy na terytorium Wielkiego Ustiuga, Tarnowskiego lub Totemskiego rejonu Rosji. Idące ciągiem, spotykamy jednakowe nazwy. I właśnie, konkretnie, w tych lokalnych regionach. ”
A.R. Korwin-Piatrowski: „Najbardziej charakterystycznym rozplanowaniem budowania dla Trypolskiej kultury było po kręgu. Gdzie mieszkania rozłożone są wzdłuż kręgu, przy czym przekrojami poprzecznymi bez drzwi wychodzą na zewnątrz, a drzwiami do środka osiedla.”
Dokładnie taką samą zasadą założono i w architekturze Arkaim, unikatowego miasta-obserwatorium, odkrytego naPołudniowym Uralu. Stonehenge – „rodzimy brat” Arkaim pod względem struktury budowy, znajduje się na tej samej paraleli z nim, na Południu Anglii. Czyżby to jakiś zbieg okoliczności lub reguła?
Griniewicz: „O tym, że Trypolcy prześcignęli wszystkie otaczające narody, nikt nie ma wątpliwości. Oni także władali pismem. Na wyrobach ceramicznych znaleziono duża ilość pojedyńczych znaków. Te znaki zebrano, pogrupowano i ich ilość też przekracza 100. Jest ich nawet więcej, bo 150. Co świadczy o tym, że u Trypolców pismo także było zgłoskowe. Ale najciekawsze w tym, że kiedy porównać te pojedyńcze znaki ze znakami dysku z Fajstos, to okazuje się, że w swojej graficznej podstawie są one absolutnie identyczne. Tak więc wszystko co dotyczy Trypola, i obecności w tej kulturze pisma, nie budzi u mnie żadnych wątpliwości.
Wiadomo, że kultura Trypolska w  2000 roku pne. doznała ciężkiej porażki (razor). Jednak pozostaje do dziś zagadką – dlaczego trypolcy, opuściwszy swoje osiedla nie wzięli ze sobą swoich rzeczy?
Słowianie przenosili się nie stopniowo, a migrowali przenosząc się jak ptasie przeloty z mijsca na miejsce. Widocznie dlatego, Grecy nazywali ich bocianami, „Pelazgami”.
Wiadomo także, że w 3 tysiącleciu pne. Prasłowianie, w swoich migracjach z Trypola na Południe, osiągnęli Pendżab i Indus, gdzie stworzyli największą protoindyjską kulturę. Na fundamencie której wzniesie się kultura Starożytnych Indii.
S.W. Żarnikowa: Faktem jest, że jeszcze w 1903 roku wybitny indyjski badacz Bal Gangadhar Tilak napisał swoją książkę „Arktyczna ojczyzna z Wed”. I dzieki temu, że był braminem miał dostęp do świętych tekstów. Kiedy przeanalizował Rygwedy i Awesty odkrył, że opisują takie zjawiska, które nie są możliwe na południowej szerokości geograficznej a dokładniej od 56% Północnej szerokości. To – ruch gwiazdozbiorów Zapolaria, Przypolaria (Circumpolar) i Zorza Polarna, rok podzielony na dwie połowy – pół roku dzień, pół roku noc. Ten opis topnienia wiosennych śniegów. Jest tam taka ilość geograficznych i astronomicznych realiów, których w Indiach po prostu nie ma. Siedem gwiazd Wielkiej Niedźwiedzicy zawsze znajdują się wysoko, i obracają się okrężnie wokół Gwiazdy Polarnej. Wszystkie gwiazdozbiory. Ten krąg można zobaczyć tylko w Przypolarnych północnych regionach. Na terytorium Europejskiej Północy zachowała się ogromna ilość nazw rzek, jezior, które tłumaczone są tylko z sanskrytu.
Griniewicz: „Spojrzyjcie, na naszą Ołoniecką gubernię. Tam płynie rzeka Śiwa, w pobliżu niej Ganeż, Padma, co znaczy „lotosowa (lotosu)”. Do tego wszystkiego trzy rzeki Gangesy. Dwa Gangesy na terytorium okręgu Archangielskiego. Nasza Suchona wołogodzka w sanskrycie znaczy „łatwa do pokonania”.
S.W. Żarnikowa: Jeszcze w 17-18 wieku w Indiach, małżeństwo w wyższych kastach było uważane za bezprawne, jeżeli zapisu o nim nie zrobiono na korze brzozowej! Przy czym w samym sanskrycie jest słowo „nahczitam”, t.je. „nieczytelne”. A to znaczy, że w tych czasach umiano już pisać. Oto proszę, Cyryl i Metody. Czy oni stworzyli sławiański Alfabet? A może jednak do tego czasu były były czerty i riezy, które zapisywano na korze brzozowej.
Griniewicz: Ilość napisów tzw. kultury proto-indyjskiej, jest ogromnie dużo. Jurij Knorozow, który próbował rozszyfrować proto-indyjskie pismo twierdził, że sanskryt jest kopią języka proto-indyjskiego. Proszę sobie wyobrazić, jak ciekawe okazuje połączenie… Wszyscy dziwią się – skąd w sanskrycie taka ilość sławiańskich form i słów? W tym samym czasie oni kontynuują swoje wywody, że to kopia z proto-indyjskiego. Ale wtedy okazuje się, że oryginał był Słowiański.
S.W. Żarnikowa: Na dzień dzisiejszy profesor Sharma, odpowiadając na pytanie – który z języków on uważa za najbliższy, powiedział: „bez wahania odpowiem. To Ruski i sanskryt.” A May mówił, że język Ruski – to język Słowiański w swoim indoeuropejskim naturalnym rozwoju. I język ten, wnioskując z tej nomenklatury, w formie, którą w nim założono, kształtował się tu, w Rosji, na Północy, niedaleko regionu Podbiegunowego i to jest normalne. Naturalnie, że tu trzeba szukać bardzo licznych korzeni. I nas, na przykład, nie dziwi fakt, że Chołmogory leżą na takich wyspach, jak Khur i Nal. Chociaż w Mahatharacie przodkowie ariów noszą nazwę Khur i Nal.
Kreteńskie mocarstwo – gospodarz morza Egejskiego znajdowało się u szczytu swojej potęgi, kiedy do Krety dotarła silna fala po wybuchu wulkanu Santorin, wywołując duże zniszczenia. Wyspa została pokryta warstwą popiołu. Miasta Krety zostały zamienione w ruiny a wyspa w martwą pustynię. Mieszkańcy Krety porzucili wyspę. Do końca ubiegłego wieku nic nie było wiadomo naukowcom, o dawnej potędze Krety. Pałace były skryte grubą warstwą ziemi, a na jej powierzchni stały ubogie chaty. Tym bardziej niespodziewane i znaczące było odkrycie archeologa Artura Evansa. Wspaniały pałac władcy Knossa objawił się przed zdumionymi oczami archeologów. Ale jeszcze bardziej zdumiewające okazało się archiwum knosskiego pałacu. Setki glinianych tabliczek, pokrytych nieznanym pismem. Pierwszej próby rozszyfrowania kreteńskiego pisma podjął się Artur Evans. Ale nie mógł posunąć się dalej w formalnej analizie, ograniczył się więc do klasyfikacji. Jego pracę kontynuował Anglik Michael Ventris. Pojawiła się nauka o rozszyfrowywaniu kreteńskich napisów – mykenologia. Jednak zrozumiałych tekstów, po wszystkich próbach ich rozszyfrowywania, praktycznie nie było. Nie dawały się tłumaczyć. Griniewicz zajął się rozszyfrowywaniem kreteńskich napisów w poszukiwaniu początków pisma, typu czertów i riezów. Wyszedł on z założenia, że autorzy kreteńskich napisów – Pelazgowie jawią się jako praSłowianie.
Griniewicz: Na Krecie w swoich czasach, 2000 lat wstecz, istniało pismo. Z jego osobliwym typem i budową. Specjaliści nazwali je „Egejskie Selibary”. Tak więc egejskie selibary charakteryzują się zgłoskami otwartych sylab. Takie właśnie pismo wykonane było na słynnym zagadkowym Dysku z Festos.
Unikalny skarb starożytnej Krety, znaleziono w królewskim pałacu w czasie wykopalisk starożytnego miasta Festos. Latem 1908 roku ukazał się wspaniały wzór nieznanego do tej pory pisma – Dysk z Festos. Prób rozszyfrowania Dysku z Festos było wiele. Jako kluczowych języków użyto: grecki, hetycki, likijski, ko(a)ryjski a nawet semicki. John Chadwick, najbardziej doświadczony dekryptolog, powiedział pewnego razu: „Rozszyfrowanie tego napisu pozostaje poza granicami naszych możliwości„.
Griniewicz: Ale najbardziej zdumiewające było to, że kiedy zacząłem porównywać po prostu znaki… To znaczy brałem tabelę pisma linearnego „A” i  „B” (z Dysku z Festos) i porównałem ze znakami czertów i riezów, to znajdywałem duże podobieństwo bardzo dużej liczby znaków. Koło 70-80 %. Znaki posiadały absolutnie identyczny kształt. Okazuje się, że Kreta 2-go początek 3 tysiąclecia pne., jej kultura została stworzona przez Słowian. I język, którym oni mówili, w gramatycznej budowie składni jest bardzo zbliżony do języka staroruskiego.
Za gablotami Iraklońskiego muzeum zastygła terakotowa symfonia najstarszej indoeuropejskiej wiedzy, której słoneczna esencja została zręcznie zaszyfrowana w geometrycznych ornamentach i figurkach bogów. Duchowy i genetyczny związek
praSłowian ze Stwórcą, najgłębsze zrozumienie przyrody Wszechświata przekazywało się z pokolenia na pokolenie, niezmiennie dziedzicząc tradycje Północnej praojczyzny Słowian.
S.W. Żarnikowa: Tu można zobaczyć ornamentalne wzory, które zobaczycie i w Trypolu – poczwórnej swastyki, zgromadzone razem. One są bardzo częstym motywem w północnoruskim ornamencie. I wydaje się, że są one związane z bardziej Starożytną Ascezą Pięciu Ogni. Gdzie kapłan, czekając na przyjście Słońca stawał pomiędzy 4 ogniskami w formie swastyk, i uważało się, że piąty ogień – to sam kapłan.
Rożanicy, oto oni (podobieństwo do figurki bogini z Krety). Proszę, ma głowę, dwie pary rąk. Oto oni czteroramienni bogowie i boginie Słowian. Pamiętamy, że w Wedyjskiej i Awestyckiej tradycji i Kalash Hindukush, w pierwszej fali migracji na kontynent euroazjatycki, istnieje pewne zrozumienie pirwszych początków, dla rodzącej kobiety, krowy i drzewa ze złotymi (jesiennymi) liśćmi.
Spojrzyjcie uważnie na ten główny ornament. To taka złożona meandrowa wyrysowana kompozycja. I to jest zrobione w 19 wieku przez Gryzowiecką chłopkę. Różnica czasu między tym i tamtym jest 20.000 lat. A ornamentalny schemat nadal pozostał!
Wczesną wiosną 1828 roku, w czasie orki, rolnik z Toskanii odkrył etruski grobowiec. Przy blasku pochodni archeolodzyodnaleźli idące w głąb sklepienia. Objawiła im się antyczna Etruria taką, jaka istniała w czasach swojej świetności. 20 wieków po jej śmierci ukazała się na nowo prawie zapomniana starożytna cywilizacja. Najstarsze pamiątki pisma na półwyspie Apenińskim należą do Etrusków. Rzymianie pisali: „Etruscan non legitur”. Co znaczy: „Etruskiego nie czyta się”. Kim byli Etruskowie? W jakim języku mówili? Pracując z etruskimi napisami, Griniewicz wyjaśnił, że i w etruskich tekstach jest także duża liczba znaków. Ilość ich dochodziła do 100. Wskazywało to podobnie na zgłoskowe (sylabiczne) pismo.
Griniewicz: A najbardziej zdumiewające było to, że kiedy zaczęliśmy porównywać znaki czert i riezów z kreteńskimi, znaki protoindyjskiego pisma z etruskimi napisami, to zauważyliśmy pełne graficzne podobieństwo. I treść tych testów była bardzo jasna i wyraźna. Muszę powiedzieć, że spotkaliśmy się ponownie z naszym językiem, umownie nazywanym prasłowiańskim. Chociaż na dzień dzisiejszy nazwałbym go praruskim.
Istnieje obecnie więcej niż 10.000 etruskich tekstów. Na przykład, napis na lustrze z brązu zawiera przypomnienie mądrości: „Zatracenie w bogactwie, osłabia twe siły. „Rojem” żywy.” „Kto, jeśli nie ja, obroni twoich żywych, a nie martwych„, – głosi napis na hełmie.
Griniewicz: W początkach naszej ery istniał słownik Stefana Bizantyjskiego, w którym jednoznacznie i wyraźnie napisano, że „Etruskowie – to Słowiańskie plemię”.
Już w 10 wieku pne. istniała kultura Etrusków. Miasta, wyposażone w wodociągi z wszystkimi systemami komunikacji, wydobycie rud, obróbka metali, perfekcyjna ceramika – wszystko to mówi o wysoko rozwiniętym mistrzowskim narodzie. Narzędzia, wyrafinowane bronie, lustra i parasolki – wszystko to było najdoskonalsze w całym basenie morza Śródziemnego. Te kanopy, przeznaczone do rytualnych pochówków, spotykane są w całych Włoszech i
opatrzone pieczęciami, do bólu znajomymi, sakralnymi ornamentami z Rosyjskiej Północy. Pierwsze wykopaliska datowane są na początek 18 wieku. Znalezione porażały wyobraźnię. Ta kultura znała już to wszystko, co wcześniej przypisywano pomysłowemu geniuszowi starożytnych Rzymian. Ale okazało się, że Rzym ma prehistorię. I to jeszcze jaką! Ponad 2000 lat wstecz Etruskowie byli w posiadaniu znacznej części półwyspu Apenińskiego. Byli gospodarzami zachodnich mórz i niepodzielnie panowali na całym morzu Tyreńskim. Starożytnych Rzymian nazywają nauczycielami Zachodniej Europy. Ale nauczycielami nauczycieli – byli Etruskowie.
Senior Lanfranco Severini pracuje od 35 lat w Etruskiem Archeologicznym muzeum w Tarkwinii. Opowiedział on nam o istocie solarnych znaków i o genetycznym związku Etrusków ze Słowianami. „Massimo Palatino, najwybitniejszy  włoski uczony”,- powiedział nam senior Severini – „dawno temu pisał o związku Etrusków i Słowian w swoich pracach naukowych”. Ale i my nie pozostaliśmy dłużni i opowiedzieliśmy seniorowi Severini o pierwotnych słowiańskich korzeniach starowłoskiego nazwiska „Severini”.
Jeszcze w 1926 roku nasz wybitny archeolog Gorodcow pisał, że ornament swastyki, meandry, gąski z naszych haftów przyszły nie z Indii ani z Grecji. Wszyscy to pochodzi jeszcze z czasów Paleolitu. I wszystko to zachowało się w hafcie Rosyjskiej Północy, w hafcie Ruskich chłopek. Co jest jasne i czyste jak rodowa pamięć. Wybitny badacz ornamentu Iwanów powiedział: „Tak, oddzielne elementy ornamentu można spotkać u różnych narodów, ale takie złożone dywanowe ornamenty mogą być tylko wynikiem genetycznej więzi narodu”. Stasow w 19 wieku pisał: „To tekst składny, zapisana melodia, która jest nie tylko dla oczu ale też dla umysłu i uczuć (ducha).” Starożytne pisma, są jak przewodnia nić do zrozumienia tajemnicy słowiańskiej cywilizacji, rzucając światło na Wiedzę o zapomnianej tradycji naszych przodków. Jak gdyby z głębi duchowego zawieszczenia tysiącleci, dysk z Festos przynosi nam otwarte przesłanie:
„Miejsce w świecie bożym, gdzie Bóg przysłał was, okrążcie ciasnymi rzędami, brońcie go dniem i nocą. Nie miejsce, wolą (brońcie) – z mocą jego troszczcie się. Gdzie wy będziecie, będą dzieci, pola, przepiękne życie. Rasijunia czaruje oczy, nigdzie od niej nie odejdziesz. Nie jesteśmy jeszcze, ale będziemy my jej, w tym świecie bożym.”
https://treborok.wordpress.com/slowianszczyzna/tajemnice-slowianskiej-cywilizacji/