czwartek, 15 grudnia 2016

Rozruch

Po wczorajszej wyprawie do Olecka, pora na powrót do codzienności i ponowny rozruch pieca. Indianka napaliła w piecu. Ugotowała ziemniaki i upiekła kurczaka. Zaparzyła nową herbatę miętową.
Nakarmiła psy i koty i sprawdziła, czy kopytne mają co jeść. Mają. Do zadawania paszy kupiła specjalne zagięte widły do wyrywania siana z beli.
Przestawiła i wyszorowała biurko. Jutro wysprząta do końca miejsce pod oknem w sypialni i upiecze chleb.

2 komentarze:

  1. Indianko ,jakie herbatki preferujesz oprócz ziołowych? Lipton,Elgray .czarną zieloną ,czerwoną?

    OdpowiedzUsuń
  2. Lipton, zieloną i czerwoną. Lubię też egzotyczne o ciekawym smaku.
    Właśnie wybieram się jutro na pola po herbi badylanę, bo dziś się nie wyrobiłam. Piec się dobrze pali, więc badyle mocno naciągną :)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!