czwartek, 24 listopada 2016

Polska będzie mocarstwem – twierdzą jasnowidze


Polska będzie mocarstwem – twierdzą jasnowidze

Wielu polskich jasnowidzów i wizjonerów twierdziło, że nasz kraj, po latach nieszczęść, stanie się mocarstwem i liderem w Europie, której nową stolicą będzie Warszawa…

Polska będzie mocarstwem – twierdzą jasnowidze

Co z tą Polską? – pytają często z niepokojem obywatele naszego kraju. Tymczasem według wielu jasnowidzów i wizjonerów ojczyznę czeka świetlana przyszłość. Ich zdaniem Polska, w przeciwieństwie do sąsiednich krajów, zostanie uchroniona od zbliżających się kataklizmów i osiągnie status mocarstwa. To realny scenariusz dziejów czy raczej pobożne życzenia wyrażające tęsknotę za utraconą przed wiekami mocarstwowością?

Przepowiednia księdza Cieślaka

Legenda mówi, że ok. 1889 r. przy zwłokach tragicznie zmarłego warszawskiego kapłana znaleziono brewiarz, a w nim podniszczony zwitek papieru zawierający wierszowaną przepowiednię o losach Polski, którą miał podyktować mu anioł.

Według zapisków 50 lat po objawieniu przepowiedni nasz kraj zostanie zaatakowany przez "wilka z krwawą paszczą" oraz "zdradzieckiego niedźwiedzia", co bezsprzecznie odnosi się do II wojny światowej. Dalej mowa jest o Rosji, która otrzyma cios od małego kraju z północy, a następnie zostanie "dobita" przez "smoka ze Wschodu". Kiedy się to stanie, rozpocznie się nowa era w dziejach, którą zapoczątkuje wyjęcie przez papieża "dokumentów ze 113. szafy". Doniosłą rolę w przyszłych wydarzeniach odegrać ma Polska, która wróci na mocarstwowy kurs:

"Pokój się Boży ustali w Warszawie,
Wielka w przymierzach, bogactwie i sławie
Polska, ku morzom granicami sięgnie".

Istnieje jednak poważny problem z ustaleniem autora niniejszej przepowiedni. Poszukiwania ks. Cieślaka nie przyniosły rezultatów. Pojawiła się za to sugestia, że jej autorem mógł być tak naprawdę abp Jan Cieplak – zmarły w 1926 r. sufragan mohylewski i metropolita-nominat wileński, choć nie ma co do tego stuprocentowej pewności.

Przepowiednia z Tęgoborzy

Przepowiednia ks. Cieślaka jest zaskakująco podobna w wymowie do tzw. Przepowiedni z Tęgoborzy, która miała zostać spisana w 1893 r. podczas seansu spirytystycznego przeprowadzonego w pałacyku Władysława Wielogłowskiego. Słowa o przyszłości Polski miał podyktować ustami anonimowego medium duch samego Adama Mickiewicza! Przepowiednia mówi m.in. o ustanowieniu "środka Europy w Warszawie" i o powrocie do Polski ziem I Rzeczpospolitej:

"Powstanie Polska od morza do morza! Czekajcie na to pół wieku.

Wspierać was w dobrem będzie łaska Boża, więc cierp i módl się człowieku!".

Historycy nie są jednak zgodni co do genezy przepowiedni tęgoborskiej, tym bardziej że sławę zyskała ona dopiero w 1939 r., po opublikowaniu jej w książce "Trzy proroctwa" spirytystki Heleny Szpyrkówny.

Św. Faustyna Kowalska

Św. Maria Faustyna Kowalska ZMBM (1908–1938) znana jest jako mistyczka i wizjonerka doświadczająca objawień Chrystusa, których treść spisała w swoim "Dzienniczku". Sporo miejsca w widzeniach siostry Faustyny poświęcone jest losom Polski. Zakonnica wielokrotnie otrzymywała od Jezusa polecenie modlitwy za ojczyznę, choć – jak dodawała – Polska nie zostanie ukarana przez Boga tak dotkliwie jak inne kraje, ponieważ znajduje się pod opieką Maryi.

Niemniej jednak s. Faustyna zapowiadała, że jedno polskie miasto, według niej "najpiękniejsze w kraju", zostanie zniszczone niczym Sodoma i Gomora. Wizja ta mogła dotyczyć zrujnowanej przez Niemców Warszawy.

Podlasianka

O wizjonerce ukrywającej się pod tym pseudonimem wiadomo niewiele. Miała być niedoszłą zakonnicą, której nie przyjęto do zgromadzenia karmelitanek ze względu na nadprzyrodzony dar i wizje przyszłości, które objawiali jej Jezus i Maryja. Wizje Podlasianki zawierały liczne odniesienia do końca świata i losów Polski. Dla Ziemi zapowiadała ona niszczycielską III wojnę i narodziny "państwa totalnego". Mówiła też o "powstaniu ludów Azji przeciwko Europejczykom" i o wielkich zmianach w układzie geopolitycznym, czego skutkiem ma być dołączenie Polski do grona mocarstw.

"W przyszłości będą trzy wielkie centra świata: Tokio, Paryż i Warszawa" – zapowiadała. Podlasianka w jednej z wizji zobaczyła także przyszłe granice naszego kraju:

"Konfiguracja granic i rozległości obszaru była tak różna od istniejącego państwa, że, niedowierzając, zapytałam zdumiona: »Cóż to za kraj ogromny?« Usłyszałam słowa: »To Polska. (…) Kiedyś będzie taka. Mam wielkie zamiary wobec was, Polaków«’" – miał jej odpowiedzieć Jezus.

Stefan Ossowiecki

Inż. Stefan Ossowiecki (1877–1944) był najsłynniejszym jasnowidzem epoki międzywojennej. Niezwykłe zdolności posiadał od urodzenia, choć, jak mówi legenda, rozwinął je dopiero w wieku młodzieńczym pod okiem Żyda Worobieja – kabalisty.

Ossowiecki był wielokrotnie "testowany" przez badaczy krajowych oraz zagranicznych, wśród których był m.in. noblista Charles Richet. Zaskakujące zdolności Polaka, oprócz jasnowidzenia, obejmowały także dar "odczytywania przeszłości" z przedmiotów, z którego często korzystali konsultujący się z nim archeolodzy.

O przyszłości kraju Stefan Ossowiecki mówił rzadko. Wynikało to ponoć z próśb oficjeli, z którymi się przyjaźnił (m.in. marsz. Śmigłego-Rydza). Chodziło o nieeskalowanie publicznych niepokojów związanych z wybuchem wojny. W gazetach jasnowidz obwieszczał więc, że Hitler nie zaatakuje Polski, ale coś innego mówił swoim przyjaciołom. Przypisywana jest mu też tajemnicza wypowiedź odnośnie do wizji, w której zobaczył Polskę powojenną większą niż za jego czasów, ale dojście do tej pozycji ma być okupione wieloma stratami i trudami.

Ojciec Klimuszko

O. Czesław Andrzej Klimuszko OFMConv (1905–1980) – najsłynniejszy polski powojenny jasnowidz i ekstrasens, zasłynął dzięki lokalizowaniu ciał zaginionych. Twierdził, że zdolności nadprzyrodzone aktywowały się u niego podczas II wojny, kiedy został skatowany przez hitlerowców we wsi Wierzbica k. Radomia.

Klimuszko twierdził, że widywał ciągnące się za ludźmi obrazy przypominające "filmy". Potrafił też odczytać los człowieka na podstawie fotografii. Zyskawszy niezwykłą popularność, przyjmował w klasztorze w Elblągu tych, którzy poszukiwali pocieszenia lub uzdrowienia (zajmował się także ziołolecznictwem).

Franciszkanin miewał też wizje dotyczące losów kraju i świata, ale niechętnie o nich mówił. Twierdził, że ludzkość weszła już w "ostatni etap dziejów". Z niepokojem opowiadał również o wielkim potopie, który zaleje Zachodnią Europę. O Polsce mówił, że wyjdzie ona obronną ręką z tych zawirowań, choć czekają nas duże zmiany geograficzne i klimatyczne:

"Będzie ciepło jak na równiku, a za waszymi oknami będą rosły owoce południowe" – twierdził, dodając, że wielka fala, która nadciągnie od Atlantyku, zaleje także część Polski, w tym Elbląg.

"Widziałem tragiczne losy trzech narodów. Jeśli chodzi o nasz, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" – mówił.

http://strefatajemnic.onet.pl/przepowiednie/polska-bedzie-mocarstwem-twierdza-jasnowidze/gp752v

Jeśli przepowiednie się ziszczą, dobrze, że wyprowadziłam się ze Szczecina na Mazury :)
Wielka fala implikuje gwałtowny kataklizm np. raptopwne przebiegunowanie bądź katastrofę kosmiczną np. uderzenie asteroidy lub atak z kosmosu.
Nie będzie czasu na ewakuację.

Jeśli pole magnetyczne się zmieni i równik się przesunie, taki kataklizm i zmiana klimatu są możliwe. Prąd zaniknie. Żadne urządzenia na prąd nie będą działać. Zgaśnie światło. Nie będzie można będzie wezwać karetki lub policji.
Firmy upadną. Ludzie nie będą mieli pieniędzy na żywność. Nastanie głód.
Tylko ci zahartowani w trudach życia na łonie natury - przetrwają. Np. Indianka przetrwa :)

Indianka ewakuowana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!