środa, 2 listopada 2016

Indianka ratuje drewno

Od 6.00 rano Indianka już 4 godziny pracuje ratując drewno przed porwaniem przez wezbrany nurt rzeki.

Tymczasem mlun wstał o 9.00, nażarł się, wysiedział, następnie zabrał Indiance piłę potrzebną nad rzeką i poszedł ciąć coś, co jest daleko od rzeki, nie jest zagrożone nurtem i nie jest pilne.

Indianka z durnym mlunem na karku 😟

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!