piątek, 21 października 2016

Leniwy Knur Wnuk zwany Piotrem






Czyli lewacka świnia nienawidząca wszystkiego co polskie i czytająca regularnie żydowskie i lewackie pisma i nimi budująca swoją głęboką, chorobliwą nienawiść do demokratycznie wybranej, praworządnej polskiej władzy Prawa i Sprawiedliwości, zapewne i w tydzień nie wysprzątałby mojego apartamentu. Cienki z niego Bolek, oj cienki! ;) Tylko dziobem potrafi kłapać. Miejska melepeta :P

Bernard Sobolewski - nie szczuj. Ani ty nie płaciłeś za tygodniowy pobyt na moim Rancho, ani tym bardziej Francuzka.

Dziewczyna miała zakwaterowanie i wyżywienie u mnie darmo, na mój koszt.
Gdyby została dłużej, też by je miała.
Co więcej, kupiłam jej nowe łóżko.

Indianka szczodra i dobrotliwa

Ps. Sobolewski, znalazłam twojego SMS-a, gdzie podałeś mi swój login na flogu :P Syfiarnia (czyli ty i lesby) wmówiła naiwnym internautom, że niby ja cię wyśledziłam na flogu po tym, jak wyjechałeś ode mnie, by "się ślinić do ciebie". Co ty na to? Podałeś mi tego floga przed przyjazdem? :D

Byłeś u mnie tydzień w lutym 2012. Pięć dni. Nic nie wyremontowałeś. Żarłeś i mieszkałeś za darmo. Śliniłeś się do mnie, zamiast spadać

Było? - Było! :P

Jesteś głupim, złym, podłym, kłamliwym, interesownym człowiekiem.
Po prostu bydlakiem. Twoje prawdziwe intencje wypływają jak gówno z bajora.


Co ty na to Anna Monika? Twój facet planował cię zdradzić ze mną.
Wypiął się na ciebie. Nawiał do mnie i chciał się u mnie zagnieździć na stałe,
 ale nie spotkał się z moim uznaniem i wściekły musiał wracać do ciebie :P


Mam jeszcze inne twoje SMS-y Sobolewski... :)
Zaraz tu będą :P

SMS od Andrzeja Bernarda Sobolewskiego, po smsie ode mnie o tym,
żeby nie przyjeżdżał, bo kasy na remont nie będzie.
Wpierw zadzwonił i powiedział, że mu brak wynagrodzenia nie przeszkadza,
 i że są inne możliwe formy współpracy i że chciałby spróbować współpracy.
Przyjechał bez narzędzi, a w smsie poufale puścił mi oko, co widać na załączonym smsie.
W tym momencie zwątpiłam, czy to dobry pomysł próbować tej innej współpracy z nim.
Szybko okazało się, że on nie ma zamiaru nic remontować,
Zamiast tego zalegał mi na chacie 5 dni i ślinił się do mnie. fuj, fuj fuj blee... :(
Próbowałam go dyplomatycznie spławić, ale nie szło.
Nie zraziła go nawet bajka, o braku materiałów :D
Był odporny nawet na czarną polewkę w postaci codziennej kaszy z cebulą,
 którą mu z premedytacją serwowałam ;)))


W tamtym czasie, tj. w 2012 roku, moje łącze internetowe było jeszcze słabsze niż teraz. Oferentów było więcej niż tylko jeden Sobolewski. Fachowcy dzwonili i chcieli wiedzieć co jest do roboty. Nie wszyscy obsługiwali pocztę emailową. Nadto wysyłanie e-maili ze zdjęciami siedliska do remontu do każdego, było zbyt uciążliwe. Zdjęcia nie przechodziły, blokowały łącze.

Zatem zamieściłam fotkę siedliska na flogu, na prośbę i życzenie Sobolewskiego, ale z myślą też o alternatywnych kontrahentach i wspólnikach, którym po prostu podawałam link do fotki mego siedliska znajdującej się w internecie na flogu. Ale na samego floga po raz pierwszy weszłam za sprawą Sobolewskiego, bo chciał pokazać mi fotki miejsc w których pracował i ciekawą architekturę. Być może było tam też zdjęcie jego osoby, ale teraz nie jestem pewna. Nawet jeśli było, nie interesował mnie. Szukałam wykonawcy, a nie kochanka.

Po zapoznaniu się z działaniem floga, zdecydowałam się wykorzystać to narzędzie, by zamieścić fotkę mego siedliska i budynków do remontu.
Nawet zamieściłam stosowny opis pod nią, z tego co pamiętam.

Oczywiście, że Sobolewski prosił o zdjęcia siedliska do remontu.
Chciał więcej zdjęć, wnętrz budynków, ale nie zdążyłam ich zrobić i wysłać lub zamieścić, bo stwierdził, że przyjedzie by osobiście zobaczyć co jest do remontu.

Jednak zakres prac znał dokładnie i z niego wynikało, że dom wymaga gruntownego, kapitalnego remontu, więc nie mógł sądzić, że jedzie do prosperującej agroturystyki na wypoczynek. Nie pisałam mu, aby moja planowana agroturystyka prosperowała. Wręcz przeciwnie. Wiedział, że miejsce trzeba do agroturystyki przygotować. Zresztą nie było mowy o wypoczynku.

Miał wycenić remont, sporządzić kosztorys. Miał też zrobić hydraulikę, rozprowadzić wodę po łazienkach.

Nie zrobił nic, a pod koniec 5-dniowego pobytu, odgrażał się, gdy zobaczył, że na ciepłe nóżki na które liczył, jednak się nie załapie. Moja wyrażona chęć wezwania policji pomogła go spławić. Uszedł, jak zmyty ;))

Pitolenie bredni na Facebooku, że założyłam sobie konto na flogu, by podrywać faceta, naciągacza, którego się ledwo pozbyłam z domu, jest niedorzeczne. Zresztą jak wszystkie te brednie, które Sobolewscy i lesby wypisują na mój temat.

Flog jak widać, służy do zamieszczania zdjęć:




A to moje konto na flogu:


Konto na flogu założyłam na prośbę Sobolewskiego, ledwo pół godziny po tym, jak wysłał mi link do strony i swój login, abym mogła go odszukać na tym flogu i obejrzeć jego zdjęcia architektury, które chciał mi pokazać.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!