czwartek, 27 października 2016

Kamyk przewiany

Zadzwonił o 7.00 rano, że wybiera się do Suwałk stopem.
Potem, zadzwonił, że przewiało go i źle się czuje. Nie da rady dojechać do Suwałk.

Rower i zakupy ma. Nie stracił.

Ale zdrowie stracił, bo za lekko ubrał się na rower. Indianka kupiła mu kilka grubych kurtek, a ten założył najcięńszą i przeziębił nerki. On jest jak dziecko.
Nie potrafi o siebie zadbać.

Indianka zatroskana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!