piątek, 26 sierpnia 2016

Chora tarczyca

Indianka ma to samo, co ta pani z artykułu poniżej, ale Indiance lekarz niczego nie zalecił. Musi sama się leczyć. Skorzysta też z pomysłu na jazdę konną. Jazda konna angażuje wszystkie partie mięśni, także te zazwyczaj nieużywane. O mięśniach Francuzeczka podpowiedziała.

"Kinga Rusin dziesięć lat temu nie mogła sobie poradzić z chronicznym zmęczeniem i ciągłymi wahaniami wagi. Poszła do lekarza i okazało się, że wszystkiemu winna jest choroba. By pokonać chorobę, powinna uprawiać dużo sportu.


Diagnoza była bezlitosna, Kinga Rusin usłyszała: „Ma pani chorobę Hashimoto” – mówi nam znajomy dziennikarki. – Nie miała wyjścia, musiała wywrócić swoje życie do góry nogami i zmienić wszystkie nawyki – dodaje.

Lekarze zalecili Rusin ruch i odpowiednie odżywianie. Do jej grafika na stałe weszło bieganie i jazda konna. Ale dziennikarkę ciągnęło do sportów wodnych. W końcu już jako dziewczynka uwielbiała pływać, uczyła się nawet pływania synchronicznego. I tak zrodził się pomysł, by trenować kitesurfing.

– Początki były mało obiecujące, ale ja lubię wyzwania. Im gorzej mi szło, tym bardziej chciałam– opowiada „Gwiazdom Extra” Kinga Rusin. – Pamiętam radość i satysfakcję, kiedy w końcu stanęłam na desce i popłynęłam! Kiedy już oderwałam się od ziemi, chciałam fruwać jeszcze wyżej. A kiedy pofrunęłam, chciałam robić chociaż najprostsze tricki – dodaje.

Teraz Kinga Rusin na kite’a wyjeżdża kilka razy w roku. Tego lata pruła przez morskie fale na greckiej wyspie Rodos. Towarzyszyły jej córki. – Pola pływa już od kilku lat. Młodsza córka woli zwykły surfing. Patrzenie na nie, kiedy uprawiają sport, to dla mnie powód do dumy i satysfakcji. Kładłam na to przez całe życie duży nacisk, bo sport dyscyplinuje i uczy odpowiedzialności – opowiada nam prowadząca „Dzień dobry TVN”.

Po powrocie z tej wyprawy Kinga Rusin ma mnóstwo sił na nowe wyzwania. A tych jej nie brakuje – już wkrótce do księgarń trafi jej książka „Jak zdrowo i pięknie żyć, czyli ekoporadnik”. AZ"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!