środa, 13 lipca 2016

Pora na budyń

Oczywiście na kozim mleku.
Wreszcie swoje mleko. Koza odpoiła koźlęta i już jej nie podbierają mleka.
Indianka wydoiła kózkę i zrobiła budyń czekoladowy na kozim mleku.

Kamyka nie ma. Wyjechał do Kętrzyna. Na farmie nikt już Indianki nie drażni.

Jej piękne, tłuste, barwne klacze hasają razem całe szczęśliwe ze ślicznym, szlachetnym ogierkiem arabskim.

Sadzonki warzyw zahartowane i rosną. Wykiełkował koper.

Na dworze mokro. Indianka bosostopa chodzi po mokrej łące i dogląda swoje zwierzęce skarby.

Do kuchni przyniosła wiadra wody. Z kurnika zebrała jaja. Ma ich ok. 40 sztuk.

Jutro upiecze ciasto i zrobi pastę jajeczną do chleba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!