piątek, 27 maja 2016

Żywuszcze indyczęta

Indyczątka Indianki

Strasznie głośno świergolą, gdy domagają się jajeczka.
Najbardziej smakuje im żółteczko.
Indianka od dwóch tygodni karmi młode gotowanymi jajami i siekanym krwawnikiem. Dziś pierwszy raz dostały też odrobinę gotowej karmy, ale jednak jajeczka im najbardziej wchodzą. Indianka nie nadąża obierać jajek ze skorupek. :-)

2 komentarze:

  1. Szkoda że tak daleko mieszkasz, z chęcią wymieniłabym się na nie za parę gąsiaków kubańskich. U nas do dostania same indycze brojlery. A te świetnie wyglądają i lepiej smakują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakim wieku masz gąski kubańskie? :-)
      Ja lubię gęsi kubańskie. Ostatnio to mi lisy zagryzły, ale teraz mam dwie wyjątkowo zażarte suczki, to by lisa nie dopuściły do gąsek.

      Mam do wymiany indora błękitnego. Na innego, z innego gniazda. Indyczęta generalnie chcę odchować sobie, ale mogłabym parę wymienić na gąski. Zastanowię się :-)

      Usuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!