wtorek, 24 maja 2016

Tolerancja a cenzura w internecie

Niektóre osoby, czytelnicy mego bloga, marudzą, że wstawiam posty polityczne.
Dzieje się tak dlatego, albowiem w necie panuje zaciekła walka polityczna i chamska cenzura.

Na większości for nie można się swobodnie wypowiadać, bo zawsze się znajdzie jakaś upierdliwa dziunia, której swobodne wypowiedzi przeszkadzają i obcesowo je wykasowuje, a osobę blokuje.

Nadto w necie funkcjonuje od kilku lat zorganizowana grupa przestępcza, która zawodowo zajmuje się szkalowaniem mnie i szykanowaniem, gdziekolwiek się nie pojawię.

Grupa ta regularnie mnie lży, obraża, szykanuje, nęka, oczernia - a to wszystko przy aprobacie milczących baranów.

Barany nie odzywają się, gdy przestępcy mi wulgarnie ubliżają.
Barany beczą, gdy ja się próbuję bronić i wtedy mnie arogancko blokują.
Takich przygłupich hejterów jest spora liczba. Stąd siłą rzeczy, mój blog jest jedynym miejscem, gdzie mogę się swobodnie wygadać i rozpisać. I robię to :)

Nie raz i nie dwa, zdarzyło się, że zostałam na jakimś portalu społecznościowym zaatakowana, a admin, zamiast usunąć agresora, zablokował mnie, lub ograniczył mi możliwości wypowiedzi.

To jest świństwo. Dlatego nie chce mi się na różnych portalach pisać, bo są to miejsca nieprzyjazne, kołtuńskie, ciemne, nietolerancyjne i zwyczajnie przykre (Anastazja.org, , ekoosada.pl/ekowioska/, re-volta.pl, Zagroda Babuszki na tlenie, różne grupy na Facebooku np. Z mniasta do wsi). Szkoda mojej energii. Szkoda mego talentu pisarskiego, by tam się udzielać :-)

Facebook jest zapyziałym miejscem, gdzie cię agresywnie atakują i blokują pod byle pozorem różne mendy, zaś ty nie masz możliwości żadnej obrony.
Facebook to taki zapyziały portal, gdzie system toleruje mowę nienawiści i nawoływanie do aktów terroru, jednocześnie blokuje konta atakowane przez lewaków lub Żydów. Chory system.

Blogger, o dziwo jest neutralny. Widać nie jest w rękach żydowskich. Nikt mi moich blogów nie psuje, nie cenzuruje. Owszem były ataki hackerów, ale zarząd Bloggera jest w porządku i nie narzuca mi, o czym mam pisać.

Blogger jest tolerancyjny i nie stosuje cenzury. Mam tu spokój. To krzepi.
Zatem tutaj piszę rzeczy i wstawiam posty, za które gdzie indziej jestem wściekle atakowana i blokowana. Tutaj też jestem atakowana przy pomocy agresywnych, chamskich komentarzy, których większości nie publikuję, bo nie warto dawać tym porypom satysfakcji, że nasrali na moim własnym blogu.

Niemniej jednak, autorzy tych chamskich komentarzy, nie są w stanie uszkodzić treści moich postów. Jedyne co mogą, to wylewać pod moimi postami swój nienawistny jad, żółć, wściekłość i złość.

Indianka






1 komentarz:

  1. Hej Indianko, zawsze można posty ominąć i czytać tylko to co kogoś interesuje, a reszty nie, tak właśnie robię i to nic złego wg mnie. :) Jak cię zaczęłam czytać lata temu, to nie pisałaś tyle o polityce, ale za to wiele o życiu na wsi, zwierzętach, o tym co robisz i planujesz - i to było fajne, tego się trzymam. Wchodziłam na twojego bloga i na inne o życiu na wsi, żeby właśnie odpocząć od m.in. polityki. :) Takim właśnie czytelnikiem jestem.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!