sobota, 28 maja 2016

Gdzie ten karmel? :-)

Uzyskana herbata ma zapach winno-octowy, zbliżony do zapachu świeżej sianokiszonki, delikatny, przyjemny. Zapachu i smaku karmelu brak. Może gdy sfermentowana herbata wyschnie, to zapach i smak się zmieni.
Indianka zrobiła pierwszą filiżankę herbaty na tym jeszcze wilgotnym kwieciu i napar pachniał oraz smakował jak bez :-) Nie jak karmel.
Teraz sfermentowane kwiecie schnie na gorącym garze na piecu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!