niedziela, 6 marca 2016

Indianka marzy o kołderce z runa owczego

Indianka zanurzyła wczoraj wieczorem ręce w miękkiej, mokrej wełnie owczej, którą namoczyła by uprać. Pachnące owcą runo zaczęła delikatnie wygniatać, aż na oko czyste runo puściło niewyobrażalne ilości brudu. Trochę się zdziwiła widząc brązową wodę. Jest to pierwsza partia siwego runa jej wrzosówek, którą ma do prania. Czeka ją sporo płukania, aż prane runo uwolni się całkowicie od kurzu i owczego potu.

Postanowiła wyprać tyle wełny, aby starczyło na uszycie wełnianej kołdry. Na początek wykona coś mniejszego - poduszkę wełnianą, potem materacyk dla kotów, a na koniec dużą kołdrę dla siebie.

To dlatego, że nie lubi szyć ręcznie. Woli maszynowo, ale teraz nie ma prądu by uruchomić maszynę, a ręcznie nie chce jej się szyć dużych połaci kołdry, bo to pracochłonne, a ona nie ma tyle czasu by się tak bawić.

Aby się oswoić z ręcznym, mozolnym szyciem - zacznie od malutkiej poduszeczki na krzesło. Będzie to podusia pikowana.Pikować i tak by musiała ręcznie, bo nie ma maszyny typu pikówka, a zwykła stębnówka sobie rady z grubą kołdrą nie da.

Indianka nie należy do osób cierpliwych, więc ręczne szycie będzie to dla niej wyzwanie. Aby wyzwanie jej nie przerosło - zacznie skromnie od niewielkiej podusi. Chyba też uszyje sobie grzejący w plecy zdrowotny materacyk, a dopiero na koniec kołderkę.

Trzeba się jeszcze zaopatrzyć w tkaniny poszyciowe. Póki ich nie ma - przygotuje sobie surowiec na wypełnienie kołdry i innych planowanych wyrobów, czyli runo owcze.

Indianka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!