sobota, 9 stycznia 2016

Pieczyste upieczone :)


Indii od rana ostro działała na froncie domowym, dzieląc czas na zwierząt obrządki i domowe porządki :)

Napoiła i nakarmiła owce-matuszki. Dołożyła do pieca. Zmyła stertę naczyń. Sprawdziła czy się coś nowego nie urodziło. Napoiła kozy. Zaczyniła ciasto na chleb. Dołożyła matuszkom i kozom paszy. Przyniosła opał do domu. Ucieszyła matuszki, konie i owce owsem. Obrała ziemniaki. Usmażyła talarki ziemniaczane.
Wyrośnięte ciasto chlebowe wstawiła do pieca. Dała owsa kozom. Zamięsiła ciasto drożdżowe z bakaliami. Znowu napoiła kozy i matuszki. Wyrośnięte ciasto wstawiła do pieca. Zrobiła polewę czekoladową do ciasta. Wysprzątała korytarzyk i schody do piwnicy.
Uszczelniła korytarz i piwnicę tak, aby nie uciekało z domu
ciepłe powietrze. Dała drobiowi obierki i dołożyła pszenicę.
Przyniosła wodę ze źródła do kotłów na piecu. Wyniosła kolejną partię doniczek z planowanej dodatkowej sypialni dla ewentualnego zimowego gościa. Sypialnia w podziemiu, ale z oknem ;) Robi w tej izbie miejsce 
na łóżko gościa. Może jaki trener koni odważy się ujeździć indiańskie piękności? ;) Bardzo to wątpliwe..., ale może? ;) Trzeba też piecyk do komina ponownie podłączyć, aby potencjalnemu trenerowi dupa nie zmarzła i nie nawiał przed ukończeniem treningu ;)))

Na koniec dnia nagroda: pieczyste upieczone - chleb i ciasto drożdżowe z rodzynkami, skórką mandarynki i orzechami.
Do polania ciasta polewa czekoladowa. Nareszcie Indianka ma pieczywo :)

Jutro zaś zginie najstarsza kura. Coś do tych ziemniaków trzeba dać :)

Indianka

15 komentarzy:

  1. Podałabyś przepis na ten smakowity chleb? Ile razy czytam o nim , to mi ślinka leci....

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne, Marysiu :-)
    Robię chleb na czuja.
    Składniki:
    Mąka pszenna,letnia woda lub mleko, drożdże (kostka drożdży tzn. 1/8 z tej dużej kosty świeżych drożdży), szczypta soli. Czasem dodaję kminek do smaku, jak nie zapomnę. Dziś zapomniałam :-)

    Kostkę drożdży rozkruszam w ciepławym mleku lub wodzie, dodaję łyżkę cukru by pobudzić drożdże do szybszego wzrostu oraz garść lub dwie mąki. Mieszam to. Odstawiam w ciepłe miejsce, w moim przypadku to jest gar na piecu. Drożdże zaczynają pracować. Dodaję stopniowo mąki gdy zaczyn zaczyna puchnąć i szczyptę soli do smaku. Z dodaniem soli się nie śpieszę, bo ona gasi rozwój drożdży czyli rośnięcie ciasta. Mieszam dokładnie i tak aż zużyję cały kilogram mąki. Odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Powinno się przykryć czystą ściereczką, aby nie opadło, gdy drożdże przewieje przeciąg.
    Po wyrośnięciu ciasta chlebowego które trwa około godziny, wstawiam do rozgrzanego pieca i piękę ok. dwóch godzin.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tą wodą to ciężka robota. Jakby któryś z koni był uprzejmy to na jakichkolwiek sankach mógłby ci wozić do domu. Jakby lżej .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom :-) Kręgosłup mnie rwie od tego dźwigania.
      Fajnie by było zaprząc klaczkę i przywieźć duży zbiornik wody sankami lub wozem. Bosko by było wybrać się po kłody drzewa koniem :-) Niestety, konie nie przyuczone do pracy w zaprzęgu ni siodle, a ja boję się za to brać.

      Usuń
    2. Droga Czerwonoskóra :) By ulzyć nieco w wysiłku i zniwelowac zwiazane z nim nieporządane elementamy,typu rwący kregosłup czy powyciagane łapki ,mam taki patent;zbiornik plastikowy ,kanister(55-60l),zainstalowany( wkręcony)zawór zamykający (kranik c.o,beczka )+ saneczki lub wózek.Mam u siebie taką 200 l i kilka mniejszych,latem posiłkuję się wodą z rzeczki.Nie targaj tych wiader,toż to ducha mozna wyzionąć! No szkoda,że mieszkam tak daleko,wniósłbym kilka pomysłów i łatwych (gospodarskich) rozwiązan,które by z pewnościa ułatwiły,niełatwy przeciez zywot na rancho.Alan

      Usuń
  4. Dziękuję, będę próbować. Aktualnie walczę z zakwasem , ale jakoś mi nie wychodzi.
    Może Twój przepis będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też z zakwasem słabo wyszło, poza tym nie mam dostępu do mąki żytniej. Zatem piekę z pszennej na drożdżach.
      Chlebek wychodzi smaczny, o niebo smaczniejszy niż ten chłam w sklepie wiejskim, więc mi pasuje i smakuje :-)

      Usuń
    2. Chcesz, to mam swój, suszony. Żytni, ale po ożywieniu możesz karmić pszenną.

      Usuń
  5. A propos dostępu do mąki i innych artykułów spożywczych. Dla Ciebie idealnym wręcz rozwiązaniem są zakupy w supermarketach online, jak np.: https://www.frisco.pl/, czy https://internetowysupermarket.pl/. Jest ich zresztą całkiem sporo i można sobie porównać ceny (omijaj delikatesy, no chyba, że Cię stać). Dostawa do domu jest darmowa, pod warunkiem złożenia zamówienia na określoną przez sklep kwotę (zazwyczaj w miejsca odludne dostarczają za darmo od kwoty 100-150 zł). Dostajesz żarcie pod sam dom, wybierasz sobie co chcesz kupić w świętym spokoju domowego zacisza, luksus i wygoda. Oprócz żarcia w każdej postaci, sklepy te sprzedają też chemię gospodarczą, kosmetyki, art. higieniczne, napoje, a nawet wyroby tytoniowe.

    A z innej bajki - pewnie powiesz, że się czepiam, ale Ty też się czepiasz innych. Tylko nie pisz, że Twoja nieznajomość znaczenia niektórych słów to "kreatywne" ich użycie, bo na takie bajki możesz nabierać gimbazę, albo ludzi z niedostatkami edukacyjnymi. "Pieczyste" odnosi się tylko i wyłącznie do mięs, nigdy ciast ani innych wyrobów piekarniczych. To raz. Dwa: pisze się "zamiesić", nie "zamięsić" (http://sjp.pl/miesi%C4%87). Już Ci o tym pisałem, ale jak widać Twojej głowie nie dość dwie słowie. A jak Ci idzie wkuwanie na pamięć prawidłowej pisowni wyrazu "naprawdę"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję anonimie za Twoją troskę o moją poprawność językową. Tak dobrze i tak wiele słów znasz, a zabrakło Ci jednego by się podpisać? :-)

      Usuń
    2. Małe sprostowanie: to nie troska, lecz krytyka. Troskę o Ciebie wyraziłem w pierwszym akapicie, tym dotyczącym wygodnych zakupów z dostawą do domu.

      A co Ci da "podpis"? Nie zapominaj, że jesteśmy w Internecie. Mogę się podpisać "Janusz", "Asia", "Wędkarz" lub "Wlada". Mogę się podpisać pseudonimem, typu "Kij Od Szczotki", i co - będziesz się do mnie zwracała per "drogi Kiju Od Szczotki"?
      Chociaż wiesz co? Trochę mnie namówiłaś. Mów mi "Drogi Pączusiu".

      Z poważaniem,

      Drogi Pączuś.

      PS. No ale teraz sam już nie wiem... Taki jestem dzisiaj niezdecydowany. Może bardziej mi do twarzy z "Anonimem"? Albo innym imieniem na "a", bo one są takie poważne i brzmią niemal dostojnie. Np. Adam, albo Apoloniusz. Anna, Amelia, Akryflawina... Wybierz mi coś ładnego :)

      Twój na wieki,

      Apofcynacy.

      Usuń
  6. Mirabelu, bardzo chętnie ten zakwas :-)
    Plus dobry przepis jak zrobić na nim chleb :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podeśle przy najbliższej bytności na poczcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki Mirabelko :-)
      A możesz podać tutaj instrukcję jak upiec chleb na zakwasie? Ja tylko raz piekłam i wyszedł mi twardy jak kamień dysk olimpijski :-) :-) :-)

      Usuń
  8. Anonimie językoznawco podaj adres swojego bloga. Bez wątpienia jest ciekawy i wiele osób tam zagląda to z tej strony zapewne będziesz miał jeszcze więcej. Ludzie bardzo lubią osoby które się wysławiają typu ą, ę i wolą je od tych osób które tylko mówią.

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!