poniedziałek, 18 stycznia 2016

Kurnik odzyskał okno

Wczoraj, po 18 dniach niedoświetlenia kurnik odzyskał okno oraz dodatkowo zyskał ogrzewanie. Indianka cieszy się.
Poza tym kłody drzewa pocięte na zgrabne kloce.
A wcześniej matuszkom nawaliła czubate paśniki siana i napoila je, bo one zamknięte, więc same nie chodzą do wodopoju obecnie.

Dziś dzieliła czas pomiędzy obrządek zwierzątek i sprzątanie izby podziemnej. W izbie stanął mini piecyk żeliwny z długą rurą dymną. Bardzo dobrze oddaje ciepło i gotuje potrawy. Ten maleńki piecyk daje radę nagrzać izbę. 

Indianka tam dziś paliła, gotowała, jadła śniadanie i wynosiła doniczki. Sporo pracy tam jeszcze musi włożyć, ale połowę donic już wyniosła. Umyła okno. Pozmywała naczynia.

Chyba urządzi tam sobie dodatkową kuchnię i herbaciarnię. Mini karczmę, a może pokój gościnny? Zastanowi się. Coś fajnego tam wymyśli. Miejsce ma potencjał. Fajne, ceglane, łukowate stropy, ceglana podłoga, kamienne ściany. Świece jako oświetlenie dają przyjemny półmrok. Pomieszczenie przypomina jej ulubiony pub w Szczecinie. Latem w izbie panuje zawsze miły chłód. Zimą szybko można nagrzać piecykiem. Widok na staw i obszerne pastwiska. Miejsce klimatyczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!