niedziela, 13 grudnia 2015

Rozważna i romantyczna

Indianka kilka dni temu rozważała, czy kogoś przyjąć pod swój niedoskonały, cieknący dach. Rozważała wszystkie za i przeciw. Już nie wierzy w zachęcające gadki chętnych. Nigdy nie jest tak, jak ludzie obiecują. Wlisiają się do niej, a potem nie wywiązują się z obietnic, a bywa, że jej szkodzą. Absolutnie nie stać ją by kogokolwiek utrzymywać i absolutnie nie chce jej się. Domek Indianki tylko dla Indianki i jej zwierząt. Reszta won :)
Samotna, chora, spłukana, na odludziu? To nic. Da radę. Daje radę tak już 13 lat. Owszem, przydałaby się bratnia dusza, ale takiej na Mazurach nie ma. Mazury to piękna, mroźna kraina pełna zimnych ludzi bez serca. Bratniej, gorącokrwistej i kreatywnej duszy - niet. Mówi się trudno i żyje się dalej w obłokach swych marzeń i ideałów.

Indianka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!