poniedziałek, 5 października 2015

Sprawy urzędowe

Indianka nieziemsko zmęczona wróciła do domu na rowerze około 23.00.
Załatwiła bądź pchnęła kilka spraw urzędowych do przodu. Na tym zszedł cały dzień.
Pomogła też telefonicznie Kamykowi ogarnąć jego sprawy w Sejnach.
Udzieliła mu kilku cennych wskazówek.

Kamyk okazał się jednak niewdzięczną świnią i wulgarną kanalią, więc Indianka zerwała z nim kontakt i nie odbiera od natarczywego chama jego wulgarnych telefonów. Dość!!!

2 komentarze:

  1. Przecież ten Kamyk to od początku był pijawką żerującą na naiwnych dziewczynach.
    Myślałaś że zmieni się pod Twoim wpływem ze świni na normalnego człowieka?
    Nie wiem czy cokolwiek dostałaś od niego dobrego....
    Idzie zima, pewnie znajdzie sobie kolejną naiwniarę i będzie ją doił....

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic od niego nie dostałam, ale nowej naiwniary sobie nie znajdzie, bo bardzo sie do mnie przyzwyczaił. Może za jakiś czas?
    Poza tym jest bardzo bardzo chory i jest mi z tego powodu niewymownie przykro...
    :(((

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!