sobota, 25 kwietnia 2015

Widzenie

Indianka była dziś pierwszy raz w życiu w areszcie i na widzeniu aresztanta. Pojechała stopem z 5cioma kilogramami żywności.
Przywiozła smakowite ciasta i dwa kilogramy cukru oraz kawe.
Z całej tej paki żywnościowej tylko kawę areszt zaakceptował dla aresztanta. Smakowite ciasta domowej roboty które upiekła dla Kamyka z sąsiadką zostały odrzucone. Także cukier kupny oryginalnie zapakowany. Tylko kawie się udało przejść przez okienko.

Indianka próbowała dowiedzieć się, dlaczego nie wolno cukru dać aresztantowi.
"Bo sypki" - usłyszała.
"Ale kawa też sypka a można dać"
"Taka procedura. Nie mozna i juz, ale w kantynie mozna kupić"
(ale w kantynie jest 3 razy drozej wszystko)
"A czemu ciasta nie mozna dać? Przecież to tylko ciasto. Nie narkotyki, nie wóda, ani żadna inna zakazana kontrabanda?"
"Bo musi być pakowane próżniowo"
"Ale jak, w kosmosie ma być pakowane próżniowo czy wystarczy na księżycu aby było łatwiej? :-) " - zapytała Indianka.
Odpowiedzi nie było. :-)

Musiała w szafce bagazowej zostawić wszystko co miała przy sobie.
Z kieszeni wyjąć wszystko.

Wprowadzono ją na teren aresztu. Budynki odnowione, wypiaskowane. Teren aresztu zadbany.

Zaprowadzono ją do kantyny i kazano zająć miejsce przy stole i czekać na Kamyka.
Po chwili nadszedł strażnik i powiedział, ze Kamyk to tymczasowo aresztowany i dlatego widzenie bedzie przez szybę.

Indianka weszla do wąskiego akwarium i zajęła miejsce. Obok siedział chlopak na stanowisku bez szyby i rozmawiał ze swoim ojcem.

Kamyk zaś traktowany jak groźny Talib został doprowadzony do szczelnego akwarium ze słuchawką. Indianka wzięla słuchawkę i zaczęli rozmawiać. Jakość techniczna słuchawki jest marna i ledwo było Kamyka słychać. Kamyk wyglądał tak samo mizernie jak ostatnio na rozprawie 22 kwietnia 2015. Blady jak ściana. Osowiały. Skarżył się na bóle i zawroty głowy nie leczonej po pobiciu w dniu 25 i 26 marca 2015, na kłopoty z koncentracją, oraz na ból ręki w obojczyku, jak także na ból w boku tułowia i w tyle pleców.

Zdaniem Indianki ma powikłania po nieleczonym wstrząsie mózgu.
25 marca 2015 roku jeden ze współpracowników Kamyka (nawiasem mówiąc stary kryminalista) pięścią z całej siły uderzył go w głowę i rozciął mu łuk brwiowy który krwawił i zalał mu krwią oczy i twarz.

Przyczepił się do Kamyka, gdy Kamyk tego dnia wrócił ze spotkania z Indianką. Typek wulgarnie ubliżał Indiance i wszczął bójkę z Kamykiem.

Po pobiciu Kamyka i uderzeniu go w głowę Kamyk stracił przytomność, a gdy ocknął się - błąkał się w ciemnościach nocy po podwórku farmy krowiej na której pracował, ledwo kontaktując co się z nim dzieje. Zadzwonił wtedy do Indianki, a ona go skierowała do obory, by się położył na słomie. Zrobił to i gdy rozmawiał przez telefon z Indianką zemdlal. Wtedy Indianka wezwała pogotowie.

Pogotowie przyjechało, ale nie udzieliło dostatecznej pomocy. Kamyk powiedział co go boli, pokazał obrażenia, ale ku jego zdziwieniu ludzie z karetki tylko obmyli mu z krwi twarz i zostawili na wpół przytomnego na farmie zamiast zabrać do szpitala na tomografię mózgu i zapewnić adekwatne leczenie. Kazali mu zaplacic 350 zl za przyjazd. Gospodarz wziął wypłatę Kamyka i zapłacił. Kamyk został bez grosza i bez opieki medycznej na cały miesiąc.

Następnie przyjechał patrol policji prawdopodobnie wezwany przez karetkę lub dyspozytora pogotowia. Podczas przewożenia na komendę jeden z policjantów bił ledwo żywego Kamyka w głowę i oparzył go dwukrotnie paralizatorem w chore nerki.

W areszcie w Suwałkach podczas miesiąca pernamentnego bólu pobitych i kontuzjowanych oraz nie prześwietlanych i nie badanych i nie leczonych obrażeń części ciała Kamyk dostał jedną tabletkę od bólu - pyralgin. Ot, cała opieka medyczna w areszcie. Zero prześwietleń. Zero badań. Zero leczenia. Będzie kaleką. :(((












Oto czego nie udało sie doreczyć aresztowanemu. Gdzie jest rzecznik praw człowieka? To aresztowanemu nawet sie bronić nie wolno?
Ciast domowych też nie pozwolili dać człowiekowi niedożywionemu... :(((

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!