poniedziałek, 23 marca 2015

Hycel to nie wulgaryzm lecz podły zawód

Kradzież cudzych psów jest nazywana przez współczesnych hycli "odławianiem". Suka Indianki jednak nie została "odłowiona" a wyłudzona z jej gospodarstwa pod pretekstem odpojenia szczeniąt po kundlu sołtyski.
Psina wbrew umowie nie wróciła do Indianki po dziś dzień.
Wniosek? Nie ufać urzędasom.

Indianka dziś była na wielogodzinnej rozprawie w sprawie rzekomego pobicia policjantek (pomówiona przez dwie policjantki, że niby słabowita Indianka pobiła dwie wyszkolone do bicia sprawne fizycznie i wysportowane policjantki). Indianka nie pobiła ani nikt nie widział aby Indianka pobila lub wyzwała policjantki - nikt pomówień policjantek nie potwierdził, ale sprawa jest.

Dziś pierwsza rozprawa wreszcie się odbyła. Świadkowie policjantek przesłuchani. Świadkowie Indianki jeszcze nie przesłuchani. Boją się przyjechać na Mazury, by nie zostać wrobieni tak jak jest wrabiana Indianka.

Policjantki kłamią, że pretekstem do aresztowania Indianki dwa lata temu 26 kwietnia 2013 roku był brak podania przez
Indiankę danych osobowych. To nieprawda. Policja w Giżycku znała tożsamość Indianki jeszcze przed przyjazdem policjantek do schroniska. Rano tego dnia Indianka kilkakrotnie dzwoniła na Komendę w Giżycku domagając się interwencji w związku z nielegalnym przetrzymywaniem przez schronisko w BYSTRYM jej suczki Satji. Po raz pierwszy zadzwoniła stojąc przed zamkniętą bramką schroniska, którą zamknięto na wiadomośc o tym, że Indianka zamierza odzyskać swojego psa. Schronisko wiedziało o tym wcześniej, gdyż Indianka tego dnia rano, przed wyjazdem z Czukt wyslała emailem wnioski żądające zwrotu jej psiny. Wysłała do Schroniska w Bystrym, do Urzędu Gminy w Kowalach Oleckich oraz do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Olecku.
Wszyscy zainteresowani wiedzieli kto i po co jedzie do Bystrego. Uprzedzony właściciel schroniska kazał zamknąć bramkę ogrodzenia na klucz.
Indianka stojąc przed bramką i dzwoniąc na Komendę w Giżycku za każdym razem przedstawiała się podając swoje imię i nazwisko. Zatem tożsamość Indianki była znana policji i nie było pretekstu do aresztowania.
Także będąc na terenie schroniska podała swoje dane ustnie policjantkom, a Sven stojący obok jej tożsamość potwierdził. Mało tego. Jedna z
policjantek wzięła od Indianki wydrukowane i podpisane przez Indiankę pismo żądające zwrotu jej psa adresowane do schroniska. Spisała sobie z niego dane Indianki do notesu.
Było tam imię, nazwisko, adres domowy i emailowy Indianki, numer telefonu.
Wszystko. Policjantki mając te dane dzwoniły z terenu schroniska na Komendę by potwierdzić te dane. Sprawdzały, czy Indianka nie jest poszukiwana. Sprawdziły. SPRAWDZILY i POTWIERDZILY TOŻSAMOŚĆ INDIANKI.
Nie było pretekstu do aresztowania z powodu nie ustalenia tozsamosci Indianki, tym bardziej, ze dokumentow właścicieli schroniska ani ich pracowników nie sprawdziły. Sprawdziły tylko dokumenty Svena.


Robol ze schroniska na rozprawie kłamał, jakoby to Sven groził mu że mu "przyjebie". Indianka zaprzeczyła tym bredniom, tak samo temu jakoby właścicieli psiarni wyzywała wulgarnie. Natomiast "hycel" to nie wulgaryzm, lecz podły zawód jakim się para właściciel psiarni nastawionej na zysk z dotacji gminnych. Indianka sądzi, że słowo "hycel" trafnie oddaje prawdę o jego zawodzie. Psa jej zawlaszczono
dla zysku, a nie dla dobra psiny i jej pani. Z czystej złośliwości i chciwości pieska nie zwrócono po dziś dzień.


2 komentarze:

  1. Zauważ Indianko, że w Konstytucji jest zapisane iż władzy nie wolno ot tak sobie pytać o dane osobowe. Do czego policjantkom były niezbędne Twoje dane osobowe gdy tylko przyjechały pod schronisko? Czy nie wiedziały w związku z czyim wezwaniem jadą? A dane Twojego znajomego, pod schroniskiem do czego były im niezbędne? Gdy policjant tak sobie pyta o dane osobowe tylko po to aby je zapisać to jest to czyn o znamionach wymienianych w kodeksie karnym nadużycie władzy, niedopełnienie obowiązku działania zgodnie z prawem.
    Z pamięci zacytuje zapis z Konstytucji: Organom władzy publicznej nie wolno pozyskiwać danych o osobie innych niż niezbędne w demokratycznym państwie prawa.
    W Konstytucji jest też zapis o obowiązku poszanowania godności obywateli jako podstawowym obowiązku organów władzy. Czy nie jest poniżające to, że Ciebie pytali o dane osobowe a hycla nie pytali? Twoje dane przecież też znali tak jak jego.
    Kiedyś policjant miał wielkie kłopoty bo spytał mnie o nazwisko rodowe matki, tak jak by mój pesel był mu niewystarczający. Sprawa oparła się o komendanta wojewódzką. Do prokuratora już go nie ciągałem.
    Także gdy policjant pyta zasadnie o dane osobowe a wcześniej nie podał swoich danych dopuszcza się czynu karalnego. I jeszcze ma obowiązek tak podawać te dane abyś mogła zapisać.
    Kolejnym czynem karalnym jest interwencja policjanta nieprawidłowo umundurowanego. Najczęściej nie maja na sobie oznaczeń indywidualnych (imię nazwisko) i odznaki policyjnej przypiętej na kieszeni koszuli lub munduru Gdy są w czarnym ubraniu ćwiczebnym to też maja mieć na kieszeni przypiętą odznakę.
    Na kurtkach i płaszczach chyba nie musi nosić się odznak. Ustawa o Policji nakazuje być umundurowanym kompletnie. To tez można stosować w innych interwencjach policjantów.
    Jeśli na kolejnej rozprawie będzie nieprawidłowo umundurowany policjant to możesz to pokazać.
    Tego komentarza lepiej nie publikuj.
    Mikołaj

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiszę jeszcze jedno. Policjanci zanim zostaną policjantami składają ślubowanie. Jest ono zapisane w ustawie O Policji gdzieś około 60 artykułu. Ślubują tam m.in. przestrzeganie wolności zapisanych w Konstytucji.
    Mikołaj

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!