wtorek, 30 września 2014

Wyludzenie suczki Satji

Indianka wielokrotnie probowala odebrac ze schroniska dla psow swoja suczke Satje przekazana tam tymczasowo na czas odchowu nieplanowanych kundelkow po psie soltysowej. Suczke przekazala do schroniska pod naporem inspektorki weterynarii i urzednika z Urzedu Gminy. Krzyczeli oni na Indianke, grozili jej sadem, mandatem, kara grzywny z jednej strony - a z drugiej przekonywali, ze po odchowaniu szczeniat bedzie mogla psine zabrac. Bylo ich czworo, a Indianka sama jedna, zaskoczona najazdem i atakiem na nia. Przestraszona i zdezorientowana. Pretekstem do ataku byl krotki lancuch doraznie zastosowany przez Indianke celem powstrzymania suki przed wynoszeniem ze stajni szczeniat gdzie Indianka uformowala im legowisko z czystej slomy i przyniosla je z dworu, gdzie sie oszczenila suka.
Suczka miala przebywac na lancuchu pare godzin do czasu oswojenia sie z nowym miejscem. Na te sytuacje nadjechala kontrola pod wodza Krzysztofa K. Kontrola ta to wynik donosu lesb krakowskich Izabeli U. i jej kochanki Marty P., ktore wczesniej spedzily u Indianki kilka darmowych dni swoich wakacji. Dwie miejskie melepety poczuly sie uprawnione do ingerowania w wewnetrzne sprawy gospodarstwa Indianki i narobily jej przykrosci w wyrazie dziwnie pojmowanej ''wdziecznosci'' za darmowy pobyt na rancho Indianki. Taki rodzaj homoseksualnej ''wdziecznosci" za udzielona im z dobrego serca goscinnosc.

Pomimo obietnic okazalo sie, ze zostala oszukana i psa jej nie zwrocono. Probowala dalej zarowno na drodze formalnej jak i osobiscie. Podczas jednej z takich prob zostala brutalnie pobita. Dalej probowala psa odzyskac. Za nia i pieskiem wstawili sie Sven i Everdina reczac za Indianke i pisemnie zobowiazujac sie do wspierania Indianki w kosztach utrzymania suczki jesli to bedzie konieczne.

Mimo to Urzad Gminy w Kowalach Oleckich nie zgodzil sie zwrocic psa. Po kolejnych miesiacach przetrzymywania psiny w schronisku wbrew woli Indianki przyszlo pismo stawiajace warunek zaplaty pokaznego haraczu dla Urzedu Gminy w zamian za mozliwosc odbioru psa. To perfidne stawianie sprawy oburzylo Indianke. Indianka nigdy dobrowolnie sie nie zgodzila oddac psa do schroniska, a zwlaszcza na wieki. Urzad nigdy nie udzielil Indiance ani jej zwierzetom jakiejkolwiek pomocy gdy byla potrzebna. Sam Urzad Gminy nie mial prawa zabrac i przetrzymywac psa bez prawomocnego wyroku Sadu. Piesek mimo to nie wrocil do hodowcy i prawowitej wlascicielki.

Podczas zeznan do innych spraw sadowych Indianka wielokrotnie podnosila kwestie wyludzenia od niej psiny. Sadzila, ze sprawa ta zostanie wychwycona przez kolejno policje, prokurature lub sedziego, wyodrebniona i odpowiednio procedowana, ale nie stalo sie tak.
Zatem nim minal termin na zlozenie wniosku o sciganie i ukaranie winnych - sama taki wniosek zlozyla. Ma nadzieje w koncu doczekac sie sprawiedliwosci. Podala na policje jako podejrzanych popelnienia przestepstwa polegajacego na wyludzeniu jej zwierzecia z jej gospodarstwa urzednika Krzysztofa L. z Urzedu Gminy w Kowalach Oleckich oraz Ewe P. - inspektorke weterynarii z lokalnego PIW w Olecku, a takze jako podejrzanych nieuprawnionego przetrzymywania jej psiny - wlascicieli schroniska dla psow w Bystrym - Jana K. i jego zone Anne K.

Jednoczesnie Indianka domaga sie zadoscuczynienia za poniesione straty moralne i fizyczne na ktore sklada sie trauma wywolana przez zabor psa, szkalowanie jej dobrego imienia i uraganie jej w internecie w zwiazku z ta sprawa oraz pobicie przez policjantki - zadoscuczynienie w kwocie 100.000 zl, oraz odszkodowania w zamian za 10letnie odchowanie i trening psa w kwocie 30.000 zl.

Indianka

1 komentarz:

  1. Ale się uśmiałam, prawie zaplułam monitor :) Ciekawie się czyta Twoje wpisy. Pozdrawiam, anonimowa Aga (stała czytelniczka)

    OdpowiedzUsuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2017 :)

Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)

Od lutego 2017 zmiana zasad komentowania. Mogą komentować wszyscy.

Wiem, że osoby życzliwie komentujące ze swoich kont, były atakowane przez pedalsko-lewackie bydło, które mnie zwalcza. Teraz będą miały możliwość wypowiadać się bezpiecznie, czyli anonimowo.

Wszystkie komentarze oczywiście moderuję. Komentarze złośliwe, urągające, obraźliwe - będą konsekwentnie usuwane.

Na komentarze sensowne odpowiadam na bieżąco, przynajmniej próbuję, w miarę możliwości.

=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!