środa, 10 września 2014

Cos wisi w powietrzu...

I nie jest to smród gnojowicy rozlanej przez wieśniaka na jego łące obok posesji Indianki. Indianka jest śpiąca i znużona, ale zaczyna się budzić nowy jej pomysł. Prześpi się trochę - na pewno coś nowego się wyklaruje.

3 komentarze:

  1. http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140909/POWIAT09/140909482

    Polecam ten artykuł w gazecie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurna, ja na Greenpeace tyle klikałam, wspierałam duchowo, a oni mi nie pomogli prądu odzyskać :(
      Ten ekolog ma fakt ciężko, podobnie jak ja, ale zapewne nie musi się tak męczyć z wrogimi tubylcami mazurskimi :)))

      Usuń
    2. Gwoli uściślenia, nie wszyscy tubylcy mazurscy są podli.
      Tylko ci zmanipulowani przez trolla bibliotecznego z Sokółek.
      W innej kafejce np. w Stożnym jest na prawdę super, swojsko jak w domu :)
      Bardzo dobrze się tu czuję :)

      Usuń

Witajcie na moim blogu droga armio czytelników :)
Owocnego budowania praworządnego, prawdziwie demokratycznego państwa polskiego w roku 2016 :)
Dużo miłości, radości, bliskiej, kochającej osoby, smacznego jadła, ciepłego domu, dobrobytu :)

Zostaw dobry człowieku dobre i mądre słowo :)
A podpisz się jakoś, choć przydomkiem :-)
=================================
Do wrogów Indianki i Polski:
Treści wulgarne, kłamliwe, oszczercze, manipulacyjne, antypolskie będą zmoderowane.
Na posty obraźliwe obmierzłych gadzin nie mam zamiaru odpowiadać, a jeśli odpowiem - to wdepczę gada w błoto, tak, że tylko oślizgły ogonek gadziny nerwowo zamerda.

Do spammerów:
Proszę nie wklejać na moim blogu spamu, bo i tak zmoderuję i nie puszczę.

Please no spam! I will not publish your spam!